Godzina 10:00.
Fałszywe MDMA jest coraz częściej spotykane w klubach i na festiwalach w Wielkiej Brytanii. Obostrzenia związane z imprezowaniem w dobie COVID-19 spowodowały gwałtowny spadek eksportu tego narkotyku z Europy. Ujawniono powód wysypu lewych tabletek.
Fałszywe MDMA jest coraz częściej spotykane w klubach i na festiwalach w Wielkiej Brytanii. Obostrzenia związane z imprezowaniem w dobie COVID-19 spowodowały gwałtowny spadek eksportu tego narkotyku z Europy. Ujawniono powód wysypu lewych tabletek.
Na oficjalnej stronie organizacji "The Loop", która na co dzień zajmuje się testowaniem bezpieczeństwa narkotyków, opieką społecznej i redukcją szkód podczas imprez oraz festiwali, pojawiła się informacja o tym, że tylko połowa "MDMA" testowanych na festiwalu Lost Village w angielskim Lincolnshire w ostatni weekend rzeczywiście zawierała tę substancję.
Zamiast tego sprzedawano ludziom mieszankę substancji zastępczych, takich jak 4-CMC, 3-MMC i eutylon - katynony, które mogą powodować niepokój, paranoję i bardziej intensywne przedawkowanie - oraz kryształy kofeiny. Jakościowe ecstasy (3,4-metylenodioksymetamfetamina, w skrócie – MDMA) ma pobudzić zmysły i stymulować uczucie euforii u osób je zażywających.
Powód dystrybucji podrabianego MDMA? Eksperci obserwujący handel narkotykami ocenili, że niski popyt na narkotyki klubowe w czasie obostrzeń i lockdownu uderzył w holenderskich producentów ecstasy i międzynarodowych handlarzy, powodując wzrost liczby transakcji z zerową zawartością MDMA.
Portal "VICE World News" podkreśla, że Wielka Brytania jest krajem z jednym z najwyższych wskaźników używania ecstasy w Europie. To bardzo popularna i mocno pożądana substancja na różnego rodzaju wydarzeniach masowych, ponieważ rozluźnia i ułatwia kontakt z obcymi ludźmi.
"COVID-19 spowodował znaczną przerwę w popycie, podczas gdy lokale były zamknięte, a życie towarzyskie się wyłączyło. Holenderscy producenci zwolnili zatem tempo, ponieważ nikt nie chciał siedzieć na nadmiarze góry nielegalnej substancji" – stwierdził Tony Saggers, były szef ds. zagrożeń narkotykowych i wywiadu w brytyjskiej National Crime Agency.
Fiona Measham, dyrektor organizacji "The Loop" powiedziała, że chociaż fałszywe MDMA jest nieprzewidywalne i nielubiane przez narkomanów, te substytuty mogą wyrządzić mniej szkód niż prawdziwe.
"Jedną z naszych nieoczekiwanych obserwacji w Lost Village w zeszły weekend było to, że niektórzy uczestnicy festiwalu brali mniej narkotyków, ponieważ ich początkowa dawka (dawki) była negatywnym doświadczeniem. Tak więc było mniej problemów medycznych i socjalnych związanych z przyjmowaniem dużych ilości MDMA, jak to zwykle bywa na festiwalach" – wyznała.
Negatywne myśli na temat niezdanego egzaminu, szukaniu nowej szkoły i braku przyjaciół. Samotność i przygnębienie. Myślenie o następnym odcinku kolejnej sieczki. Miejsce: Nowy świat, Warszawa. Godzina 10-11 rano. Brak śniadania. Ważę 56 kg.
Godzina 10:00.
Był to czwartek a następnego dnia miałem wolne, więc w bardzo dobrym nastroju postanowiłem udać się na mały melanż do znajomych.
Był to czwartek a następnego dnia miałem wolne, więc w bardzo dobrym nastroju. Postanowiłem udać się na mały melanż do znajomych. Mieliśmy coś zjarać a potem pójść na miasto się napić. Do jarania mieliśmy świeżo zakupioną maczankę Melmac Invaders, którą już znaliśmy (kilka miesięcy wcześniej często ją przypalaliśmy). Wszytko działo się w mieszkaniu u kolegi Sebastiana a potem u drugiego kolegi Tomka, który mieszka w tym samym bloku, tylko parę klatek dalej.
Wiek: 22
Doświadczenie: mj, hash, amfa, gałka, DXM
Set & Setting: pokój, wrzut o 20.00, wywalenie na łóżku i jakiś marny film z Gibsonem (Edge of Darkness bodajże). Ostatni posiłek jadłem 2h temu żeby nieco ulżyć i tak katowanemu żołądkowi i przyśpieszyć działanie.
Dawka: 900mg+50g bimbru na 72kg przepite lemoniadą cappy
T+0
Wygodnie ułożony na łóżku wrzucam pierwsze opakowanie Acodinu. Film zaczyna się nieciekawie i dalej będzie tak samo (ale mniejsza z tym)
Ciepły czerwcowy dzień, grupka znajomych, obce miasteczko
Na wstępie powiem, że nie był to mój pierwszy raz. Paliłam THC niejednokrotnie, często po przyjęciu z moim organizmem nie dzieje się absolutnie nic, czasem mam głupawkę lub substancja delikatnie mnie zmula. Nic specjalnego. To jednak był na tyle interesujący trip, iż postanowiłam go spisać. Czas określony jest bardzo ogólnie.
* * *
Był to słoneczny dzień czerwca. Półmetek wakacji - okresu imprez i wypadów ze znajomymi. Wraz z dobrymi kolegami wybrałam się pociągiem na darmowy koncert do miejscowości niedaleko miasta, w którym mieszkam.