Leniwy palacz to mit? Naukowcy zajęli stanowisko w sprawie marihuany

Marihuana, po alkoholu i nikotynie, jest pod względem popularności trzecią na świecie używką. W związku z tym w oczach społeczeństwa narosło wokół niej nieco mitów.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Focus

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

113
Marihuana, po alkoholu i nikotynie, jest pod względem popularności trzecią na świecie używką. W związku z tym w oczach społeczeństwa narosło wokół niej nieco mitów.

Z jednym z nich postanowili rozprawić się naukowcy z Uniwersytetu w Cambridge, którzy chcieli przekonać się, czy palacze marihuany faktycznie są mniej zmotywowani do codziennego życia niż osoby, które stronią od tej używki. Okazało się, iż niewiele w tym prawdy. Co więcej, nie ma różnicy między osobami palącymi i niepalącymi pod względem funkcjonowania układu odpowiadającego za motywację czy odczuwanie przyjemności związanych z wykonywaniem pewnych czynności.

Zanim jednak autorzy badań doszli do tego typu wniosków, wzięli pod uwagę sylwetki 274 palaczy marihuany, którzy mieli z nią kontakt co najmniej raz w tygodniu w ciągu ostatnich trzech miesięcy. Dopasowano do nich osoby tej samej płci i w tym samym wieku, które nie paliły. Celem było rzecz jasna porównanie, jak wybrani uczestnicy będą wypadali w kontekście odpowiadania na szereg pytań.

Mieli oni reagować twierdząco bądź przecząco na kwestie takie jak “Z przyjemnością przebywałbym z rodziną lub bliskimi przyjaciółmi.” Pomiarom podlegała również apatia – ochotnicy wypełniali ankiety, w których proszono ich o ocenę kwestii takich jak to, jak bardzo są zainteresowani uczeniem się nowych rzeczy lub jak prawdopodobne jest, że wykonają jakieś zadanie do końca. Wyniki eksperymentu są już dostępne na łamach Journal of Neuropsychopharmacology.

Palenie marihuany nie wydaje się wpływać na zauważalne różnice w motywacji

Z publikacji wynika, iż naukowcy nie odnotowali zauważalnych różnic w kontekście apatii. Palacze marihuany wydawali się również w nieco większym stopniu odczuwać przyjemności. Co więcej, członkowie zespołu nie spostrzegli korelacji pomiędzy częstotliwością palenia marihuany a występowaniem zjawiska anhedonii czy apatii.

Zebrane dowody sugerują, że wykorzystywanie konopi nie wydaje się mieć wpływu na motywację u rekreacyjnych palaczy. Wśród uczestników naszego badania znaleźli się tacy, którzy palili marihuanę średnio cztery dni w tygodniu i nie byli oni bardziej narażeni na brak motywacji. Nie możemy jednak wykluczyć, że częstsze używanie, jakie obserwuje się u niektórych osób z zaburzeniami, ma wpływ.

wyjaśnia Barbara Sahakian z Uniwersytetu w Cambridge

Można więc uznać, iż wizerunek leniwego, pozbawionego motywacji do życia “jaracza” jest nie do końca zgodny z naukową rzeczywistością. Jego istnienie wydaje się związane między innymi z przemysłem filmowym, w którym tego typu postaci – szczególnie w kinie sprzed lat – cieszyły się ogromną popularnością.

Oceń treść:

Average: 7 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Lobelia Inflata
  • Lophophora williamsii (meskalina)
  • Marihuana
  • Szałwia Wieszcza


trip1:

 


Spalono 1,2 g mieszanki (stosunek 1:1) Lobelia Inflanta i Ganjii (a
jednak :)). Nastepnie 40 mg SD i 3,2 g wysuszonego i skruszonego Peyotla
(biedaczek zmarl dwa dni temu, zostalolo jeszcze 6 roslin o ktore bardzo
dbam, no i San Pedrosy sztuk 6, wielkie jak.... niewazne jak co wielkie :)).

 

  • Dekstrometorfan

Swój własny przytulny dom. Za oknem cisza i piękny zapach unoszący się po deszczu

Siemanko!

Dawno mnie tutaj nie było, a bardzo miło odwiedza mi się to miejsce, więc dlaczego nie wykorzystać sytuacji i coś skrobnąć od siebie.

Waga:61
Wzrost: 180
Wiek: 25

Prawie klasyka - na rozbieg 200 mg, na peak'u (wiem powinno być na zejściu - już nie mogłem wytrzymać) 600 mg. Łącznie 800 mg DXM. Zakręciłem się dziś trochę bo jeszcze syrop Acodin 300 mam. Ale dawno z dyso do czynienia nie miałem i powiem szczerze, że się boję. 800 będzie w sam raz. Są klony na ratunek...

  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Samotne wieczory w domu, jesienna zmuła.

Nie będzie to raport dotyczący konkretnie jednej podróży, a powyrywane z kontekstu różne przygody które dane mi było przeżyć podczas spotkań z kaszlakiem. Schemat był zawsze ten sam - tabletki zjeść, przepalić nikotyną i thc, położyć się na łóżku ze słuchawkami na uszach i odpłynąć słuchając muzyki, w 80% podróży (nie znudziło mi się!) był to album Infected Mushroom - Return to the Sauce - i jest to bardzo ważna, jeśli nie najważniejsza cecha podróży o których piszę. Posegreguję je w miarę co do dawek. 

  • Katastrofa
  • Tramadol

próbowałem się zapierdolić, tyle mogę powiedzieć, to historia około 25 tripów, więc nie da się detalami

Cofamy się odrobinę w czasie, kiedy to kilka lat temu mieszkałem u kogoś, ja i dwójka innych ludzi, a właściciela przez miesiąc nie było. Zupełnie przypadkiem ponownie znalazłem kilka paczek tramadolu retard 200 mg x 10 szt. oraz jedną 30 szt., bez paracetamolu i innych dodatków. Wpadłem w to głęboko, a opis np. jednej padaczki po tym środku znajdziecie w moich poprzednich raportach.

Dzisiaj opowiem Wam o zaledwie fragmencie mojego opioidowego nałogu, który po 3-4 latach udało mi się w końcu przerwać wyjeżdżając do Niderlandów na początku grudnia. Uczcie się na moich błędach.