Lekarz wysłany na odwyk

Bielawski lekarz-internista, który po pijanemu przyjmował pacjentów, został zawieszony na trzy miesiące. W tym czasie musi podjąć terapię antyalkoholową. Robert P. od dawna ma kłopoty z alkoholem.

Anonim

Kategorie

Źródło

onet.pl

Odsłony

1870

Miesiąc temu lekarz został zatrzymany w swojej własnej przychodni - miał we krwi ok. 0,3 promila alkoholu. We wrześniu ub.r. lekarz miał 1,5 promila alkoholu we krwi. Wtedy Robert P. został ukarany grzywną 1,5 tys. zł. i dalej leczył ludzi.

Dolnośląska Izba Lekarska ustaliła, że mężczyźnie zdarzało się przyjmować pacjentów, będąc pod wpływem alkoholu, także w innych miastach.

Jeśli nie zacznie się leczyć, nie będzie mógł wrócić do zawodu. W ciągu ostatnich 15 lat rada zajmowała się podobnymi sprawami 10 razy. W pięciu przypadkach odebrano prawo do leczenia, cztery sprawy umorzono, a jedna wciąż jest w toku.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

jamesBond (niezweryfikowany)

i Wiesiek Kwiecień też
ryszard (niezweryfikowany)

Ostatnio prasa doniosła ,że lekarz pediatra przyjmował pacjentów majac 2,24 prom. alk. <br>we krwi.Nie są to przypadki wcale rzadkie wśród lekarzy.Prosze się zastanowić jak zlinczowano &quot;pielęgniarkę ,która była na bani-wyrzucono ją dyscyplinarnie na bruk .Myślę,że warto znależć lepszy sposób zabezpieczeń niż konsekwencji dla lekarza.Oczywiście system ochrony zdrowia w Polsce może się poprawił ale kwestia płac dla lekarza czy generalnie fachowego personelu medycznego to patologia i polowanie na czarownice.Władze komunistyczne a również demokaratyczne w Polsce zawsze zdawały sobie sprawę ,że środowisko lekarskie i częściowo średni personel med. ,stanowią obraz społeczeństwa myślącego o wysokim spektrum wiedzy i dlatego walczy sie z nimi finasowo przy okazji piekąc kilka pieczeni naraz .Balicki to zwyczjny łukaszenko a cały system Ministerialny to kaganiec dla lekarzy.Zatem myśle ,ze porozumienie zielonogórskie lekarzy wyrażnie wskazało droę jak dezintegrować lekarzy podobnie jak górników emetyturami pomostowymi.Są to metody znane w psychologii społecznej .Poziom wysławiania się ludzi władzy w Polsce sprawujących włazde to załosne widowisko na poziomie rynsztoku i takim ludziom mozna jeżdzić po pijanemu etc. Z poważaniem
Zajawki z NeuroGroove
  • Diazepam
  • Pierwszy raz

Dom, luźny dzień bez pracy, nieobecność żony. Humor taki sobie przez cały dzień, aż do momentu odebrania opakowania Relanium 20x5mg

W celu ostateczniego wyjścia z niepokojąco rozwijającego się uzależnienia się od kodeiny (dziwne, prawda? heroiniarz wjebuje się w kodę...) ograniczyłem dawki do jednej paczki Thiocodinu na parę dni, zamawiając Relanium. Rozplanowałem 20 tabletek na conajmniej dwa tygodnie z przerwami, do tego duży zapas difenhydraminy celem uśpienia się, jeśli najdzie mnie ochota na kodę.

18:00 - 1 tabletka 5mg diazepamu

  • Powój hawajski


LSA w postaci wilca purpurowego (ipomea purprea) firmy plantico.


Wyprawa planowana była przez dłuższy czas i odkładana w nieskończoność dzięki moim domniemanym współtowarzyszom (miało być ich trzech o zrobił się jeden, nazwę go „zdziwiony”).


  • DMT
  • Ketamina
  • Przeżycie mistyczne

Burzliwy okres w moim życiu, nawrót depresji (tej z serii - nie wychodzę z łóżka, nie myję się, nie chodzę do pracy). Noc, łóżko, obok kobieta i pies.

Lata temu, chyba już dziesięć, miałem swoje pierwsze psychodeliczne tripy. Grzyby, trufle, kaktusy, kwasy... wiadomo. Dotarłem do sedna materii, odkryłem miłość, wieczność i zaburzenia psychotyczne, które niesamowicie utrudniały mi życie.

 

Chociaż patrząc na to z dzisiejszej perspektywy (czytaj: po doświadczeniu, które mam zamiar ci przybliżyć) byłem zbyt niedojrzały i zadufany w sobie, żeby to zrozumieć, częściowo przynajmniej. Byłem pewien, że psychodeliki tylko głaszczą cię po główce, a wszystko to - to naćpanie.

 

  • MDMA (Ecstasy)
  • Pierwszy raz

podekscytowanie pierwszą przygodą z ecstasy, lekki niepokój okoliczności: impreza

Długo czekałam na tę okazję. Kupiłam dwie tabletki mdma/ecstasy (za nie wiem czy nie dosyć wygórowaną cenę 50zł/szt) już dwa tygodnie przed planowaną imprezą i nie mogłam się doczekać. Czterech moich znajomych kupowało je razem ze mną i zdążyli je wypróbować jako pierwsi — po ich opowiadaniach byłam jeszcze bardziej nakręcona, nie mogłam się doczekać "przytulania słupów, biegania wesoło w nocy po mieście, tańczenia do 6 rano". W przyjemny sobotni, majowy wieczór spotkałam się z kolegą w centrum żeby iść razem na wspomnianą wcześniej imprezę.