Legalna marihuana? Ogólnopolski Zlot Stowarzyszenia Cannabis House w Łodzi

Ponad setka miłośników marihuany zjechała w sobotę (27 lutego) do Łodzi na I Ogólnopolski Zlot Stowarzyszenia Cannabis House.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Dziennik Łódzki
Matylda Witkowska

Odsłony

307

Ponad setka miłośników marihuany zjechała w sobotę (27 lutego) do Łodzi na I Ogólnopolski Zlot Stowarzyszenia Cannabis House. W sali hotelu Grand uczyli się jakie są możliwości zażywania konopi w celach naukowych

Uczestnicy zjazdu to osoby, które mają założyć w swoich miastach tzw. kluby konopne w których mieliby w kontrolowany sposób zażywać medyczną marihuanę. Zjazd miał pokazać, jakie kroki muszą podjąć, by można to było robić legalnie.

Większość uczestników stanowili młodzi ludzie. Nie brakowało osób z dreadami, symbolami subkultury rasta i znaczkami z listkiem konopi indyjskich.

- To bardzo zdrowa roślina, znana od tysiąca lat – mówi Przemek, uczestnik z Krakowa. - Konopie mają wiele zastosowań: mogą służyć zdrowiu ludzi, można z nich nawet budować domy – zapewniał.

Część uczestników raczyła się herbatką z konopi. Pochodzący z Czech susz można było kupić na miejscu, podobnie jak maści czy kremy zawierające wyciągi z tych roślin. Na zakończenie zjazdu przewidziano wieczór integracyjny.

Stowarzyszenie Cannabis House chce prowadzić zamknięte kluby konopne oraz legalne plantacje medycznej marihuany, m.in. w Łodzi.

Oceń treść:

Average: 8.8 (4 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MET
  • Przeżycie mistyczne

Pogoda: Pierwszy naprawdę słoneczny i ciepły dzień roku Miejsce: środek lasu Nastawienie: raczej dobre, niewielki stres spowodowany oczekiwaniami i podnieceniem Ludzie: z przyjacielem

Prolog

Z G. Spotykam się wieczorem nad rzeką. Odpalamy jointa aby lepiej nam się planowało jutrzejszy wyjazd.

- Las? – pyta G.

Od dłuższego czasu obiecaliśmy sobie hometa w lesie. W sumie to ja zawsze na to naciskałem bo obawiam się psychodelików w mieście. Miasto jest królestwem paranoi, hałas, smród, zamknięci, smutni ludzie – samo w sobie jest złym set and settings. Co innego las – natura, miliony bodźców, miliony kolorów.

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Nastawienie bardzo pozytywne z jedocześnie ogromnym stresem przed nieznanym. 2 tygodnie całkowitej trzeźwości przez wzięciem. Trip w pięknym miejscu na wzgórzu w lesie. Towarzyszyła mi moja dziewczyna, która nie miała żadnych doświadczeń z lsd. Substancje tą brałem by zmienić coś w swoim życiu i poznać to piękno, o którym wszyscy piszą.

Do Lsd przygotowywałem się bardzo długo i poważnie. Przeczytałem wiele artykułów, poznałem wiele historii i możliwości wynikających z zażycia substancji. Jestem osobą, która bardzo rozważnie i odpowiedzialnie sięga po nowe używki więc łączny czas przygotowań zajął mi około 2 miesięcy (nabycie wiedzy, zdobycie czystego lsd oraz zaplanowanie samego tripa). Zacznę może od tego dlaczego w ogóle sięgnąłem po tą mistyczną używkę. Nie zagłębiając się w historie mojego życia powiem jedynie tyle, że bardzo się zmarnowałem.

  • Marihuana


Ach, życie jest słodkie. Albo Ech, życie jest gorzkie. Albo oba naprzemian. Tak mi sie wydaje :)




Wakacje po maturze długo będe pamiętał, jak wszystkie zresztą odkąd jako młody szczurek poczułem pierwszy raz zapach trawy...A potem przydusiła mnie w płucach.



O czym to ja miałem...


randomness