Łatwo złożyć wniosek o zezwolenie na sprzedaż alkoholu, trudniej jest je dostać

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Bezprawnik
RAFAŁ CHABASIŃSKI
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

23

Są takie rodzaje działalności gospodarczej, w których zezwolenie na sprzedaż alkoholu jest niemalże niezbędne. Przykładem może być prowadzenie pubu, restauracji, stacji benzynowej, czy nawet zwykłego sklepu. Zdobycie takiego zezwolenia wiąże się z pewną dozą formalności, które narzuca państwowa polityka antyalkoholowa.

Zezwolenie na sprzedaż alkoholu trzeba opłacić jeszcze przed jego uzyskaniem

Obecnie toczy się w Polsce dyskusja o ograniczenie konsumentom dostępu do alkoholu. Jednym ze standardowych sposobów ustawodawcy, obok podnoszenia podatku akcyzowego, są ograniczenia zorientowane na podaż. Innymi słowy: rządzący mogą wziąć przykład z Krakowa i zakazać sprzedaży w określonych godzinach na przykład na stacjach benzynowych. Mogą też utrudnić przedsiębiorcom zdobycie wymaganej koncesji.

Obecnie zezwolenie na sprzedaż alkoholu nie jest wcale tak łatwo uzyskać. Na przeszkodzie stoją przede wszystkim ograniczenia nakładane przez gminy. W grę wchodzą limity punktów sprzedaży alkoholu na danym terenie oraz różne kryteria w rodzaju określonej odległości od kościołów i szkół. Sam proces ubiegania się o takie zezwolenie nie jest na szczęście przesadnie skomplikowany. Co nie znaczy, że nie mamy do czynienia z dość nieoczywistymi rozwiązaniami.

Pierwszym z nich jest to, że przedsiębiorcy mogą się ubiegać o aż trzy różne zezwolenia uzależnione od mocy sprzedawanych trunków:

  • do 4,5 proc. zawartości alkoholu oraz na piwo
  • powyżej 4,5 do 18 proc. zawartości alkoholu (z wyjątkiem piwa)
  • powyżej 18 proc. zawartości alkoholu

Jak widać, ustawodawca po raz kolejny traktuje ulgowo piwo, które jak najbardziej może mieć powyżej 4,5 proc. alkoholu. Warto już teraz wspomnieć, że przedsiębiorca w swoim wniosku może się ubiegać o wszystkie pozwolenia naraz. Skąd rozbicie jednej koncesji na trzy różne? Jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Za korzystanie z zezwoleń na sprzedaż napojów alkoholowych należy w końcu uiszczać roczne opłaty. Liczba mnoga jest w tym przypadku jak najbardziej celowa. Wynoszą one:

  • Napoje do 4,5% alkoholu oraz piwa wynosi – 525 zł,
  • Powyżej 4,5% do 18% alkoholu oprócz piwa wynosi – 525 zł,
  • Powyżej 18% alkoholu wynosi – 2100 zł.

Powyższa opłata ulega podwyższeniu, jeżeli nasza sprzedaż przekroczy określoną kwotę. Dla dwóch pierwszych kategorii stosujemy stawkę 1,4 proc. ogólnej wartości sprzedaży brutto, jeśli przekroczyliśmy próg 37 500 zł. W przypadku najmocniejszych trunków stosujemy stawkę 2,7 proc. przy sprzedaży przekraczającej 77 000 zł.

Formularz w tym przypadku jest prosty, sztuka tkwi w dołączeniu wszystkich wymaganych załączników

Zanim jednak przejdziemy do zarabiania na sprzedaży i odprowadzania opłat za korzystanie z zezwolenia, musimy je najpierw uzyskać. Organem właściwym w tej sprawie jest urząd gminy, urząd miasta, w tym także miast na prawach powiatu. Jak to zwykle bywa, mamy do dyspozycji trzy formy składania wniosku: elektroniczną, listowną oraz osobiste stawiennictwo w urzędzie.

W każdym przypadku wypełniamy ten sam formularz. W przypadku formy elektronicznej podpisujemy go podpisem zaufanym albo kwalifikowanym podpisem elektronicznym. Wniosek o wydanie zezwolenia na sprzedaż napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia w miejscu lub poza miejscem sprzedaży jest bardzo prosty do wypełnienia. Wskazujemy, o które zezwolenia się staramy. Podajemy nasze dane identyfikacyjne oraz określamy docelowy punkt sprzedaży alkoholu. Przy okazji wyrażamy zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez urząd. Mamy także możliwość podania danych kontaktowych.

We wniosku wskazujemy także na dołączone do niego załączniki. Konieczny będzie dokument potwierdzający tytuł prawny wnioskodawcy do lokalu, w którym chcemy sprzedawać napoje alkoholowe objęte zezwoleniem.

Jeśli punkt sprzedaży będzie zlokalizowany w budynku mieszkalnym wielorodzinnym, musimy dostarczyć zgodę właściciela, użytkownika, zarządcy lub administratora budynku. Wszystkie te dokumenty muszą być oryginalne. Kolejnym niezbędnym dokumentem załączanym do wniosku będzie oryginał decyzji właściwego państwowego inspektora sanitarnego o zatwierdzeniu zakładu.

W tym momencie wracamy do kwestii opłat. Przedsiębiorca ubiegający się o koncesję musi z góry wpłacić na rachunek bankowy gminy właściwą kwotę za pierwszy rok. Dowód uiszczenia opłaty załączamy do wniosku.

Po złożeniu wniosku o zezwolenie na sprzedaż alkoholu jego poprawność pod względem formalnym sprawdza urząd gminy. Następnym etapem będzie zaopiniowanie lokalizacji przez gminną komisja rozwiązywania problemów alkoholowych.

Zakładając, że wszystko pójdzie po naszej myśli, powinniśmy uzyskać zezwolenie w ciągu miesiąca od momentu złożenia wniosku. Gmina może jednak przedłużyć czas jego rozpatrywania do dwóch miesięcy.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25


Miało to miejsce gdzieś w roku 1997-98.


Pewnego razu wraz z dwoma kolesiami postanowiliśmy zażyć papiera.


Udaliśmy się do Szczecina moim maluszkiem(mieszkam nie daleko) i zakupiliśmy

jeden blotter Panoramixa. Pierwsze wrażenie - `kurwa i to na trzech?!!! No

trudno. powalczyliśmy z żyletką i po chwili każdy ssał namiętnie malutki

kartonik.


Śmieliśmy się z własnej naiwności twierdząc, że można było za tę sumę (35,-)

kupić sobie ziółka.

  • Kodeina
  • Uzależnienie

Wszystko zaczynało się jak u każdego.

Pierwszego razu z kodą (thiocodin) to nawet nie pamiętam, ale wiem że nie urzekła mnie swoim działaniem, wtedy wolałem DXM ale po jakiś 6 m-c znudził mi się i postanowiłem troszkę bardziej zabawić sie z kodeiną.

  • Klonazepam
  • Kokaina
  • Marihuana
  • MDMA
  • Mefedron
  • Miks
  • N2O (gaz rozweselający)

Techno domówka na 150 osób Planowo miałem bawić się z MDMA jednak na wszelki wypadek gdyby działanie się skończyło a impreza trwała w najlepsze wziąłem ze sobą 180mg kokainy. Nastawienie pozytywne, cieszyłem się na potężną imprezę w nowym gronie i przy dobrej muzyce.

Start godzina ok. 20:00

  • Kokaina

Doświadczenie: wcześniej troszke paliłem trawe (średnio 2-3/mieś) i miałem pewne doświadczenia z fetą ale nic poza tym...





Substancja: Alk. 0,5 fety i 0,5 koksu na 2 osoby





Ogranicze sie tylko do najwazniejszych przeżyc pomijając info o drętwiejącym języku itd. bo w pozostalych trip-raportach odnajdziecie dokladniejsze sprawozdania.

randomness