Byłem na scenie rockowej przez blisko 30 lat. Ja wiem, jak się zachowuje człowiek po amfetaminie, alkoholu i marihuanie – powiedział poseł Paweł Kukiz w radiu RMF FM pytany, czy nadal chce przeprowadzania testów narkotykowych w Sejmie. Polityk oświadczył też, że nie zamierza zapisać się do PiS. – Rozmawiam i z Gowinem, i z Kaczyńskim, i z Czarzastym, i z każdym o rzeczach takich, które naprowadzą Polskę na drogę państwa demokratycznego – powiedział.
Byłem na scenie rockowej przez blisko 30 lat. Ja wiem, jak się zachowuje człowiek po amfetaminie, alkoholu i marihuanie – powiedział poseł Paweł Kukiz w radiu RMF FM pytany, czy nadal chce przeprowadzania testów narkotykowych w Sejmie. Polityk oświadczył też, że nie zamierza zapisać się do PiS. – Rozmawiam i z Gowinem, i z Kaczyńskim, i z Czarzastym, i z każdym o rzeczach takich, które naprowadzą Polskę na drogę państwa demokratycznego – powiedział.
– Nie zamierzam przystępować do Zjednoczonej Prawicy. Być może zdarzy się sytuacja, że uda się przepchnąć sędziów pokoju, ustawę antykorupcyjną, ustawę o obywatelskiej inicjatywie ustawodawczej, jeśli ze strony PiS te wymagania co do poparcia ich ustaw nie będą nazbyt wygórowane – powiedział w RMF FM Paweł Kukiz.
– Ja chcę ustaw naprowadzających państwo na państwo demokratyczne – stwierdził polityk.
Zapytany o swój postulat ws. testów narkotykowych dla posłów, odparł: – Oczywiście, że to dobry pomysł. Często widzi się takie zachowania, że albo to jest objaw jakichś zdrowotnych niedomagań, albo spożycia nadmiernej ilości używek.
– Byłem na scenie rockowej przez blisko 30 lat. Ja wiem, jak się zachowuje człowiek po amfetaminie, alkoholu i marihuanie – powiedział polityk.
W ocenie Pawła Kukiza powinno się używać alkomatów i testów narkotykowych, gdy „zachodzi podejrzenie, że poseł jest pod wpływem”.
– Nie mam wątpliwości. Poseł to nie jest święta krowa, osoba, która może sobie po jednym głębszym wyjść na mównicę i bzdury większe czy mniejsze wygadywać – stwierdził gość RMF FM.
pokój
Zaczęło się od spotkania z M. w jednym z pubów w miejscowości X pewnego chłodnego, grudniowego wieczoru. Szłam na to spotkanie targana sprzecznymi uczuciami- w końcu nie widzieliśmy się już jakiś czas, a nasza relacja była dziwna i pełna niedomówień. No i miałam nadzieję, że skończę to spotkanie mimo wszystko o w miarę przyzwoitej porze, a nie jak zazwyczaj wieczorem- następnego dnia, z olbrzymim kacem.
ja i m. wieczór, nasze mieszkanie. za oknem zima. czas tripu 21:00. ciekawość
Siedzimy z M. (moją ukochaną) w piątkowy wieczór w naszym domu. Z radia ospale sączy się muzyka. My na łóżku rozmawiamy o życiu, o przeszłości o ideałach i upadku moralności. W pewnym momencie proponuję, żebyśmy wzięli LSD które od dłuższego czasu zalega w lodówce. Rozpuszczamy po 2 krople w drinku. Zapalamy świece i w oczekiwaniu na efekt włączamy film. Nastrój mamy dobry a holiwoodzkiego obrazu filmu tylko poprawia ten stan. Po 40 minutach M. pyta czy dobrze się czuję. Odpowiadam lekko zawiedziony, że tak i że chyba nic z tego. M.
Czesc wam ludzie ! To ja ! Andrzejek J. !
Andrzejek oprowadzi was po swoim swiecie ! - Swiecie Andrzejka !!!
Andrzejek ponownie zapisal sie na liste by moc byc z wami, cieszmy sie i
radujmy alebowiem nowy sort ghb wydaly na swiat sutki samego Jozuego !
Andrzejek lubi was i cieple ghb prosto spod wymienia starej zrzedliwej
sprzedawczyni nocnego z alkoholem.