REKLAMA




Krwawe porachunki handlarzy „metą” w Bogatyni. Dwóch gangsterów w szpitalu

W jednym z mieszkań w Bogatyni przebywało trzech mężczyzn; wszyscy znani dobrze miejscowej policji. Ich nazwiska pojawiały się w sprawach dotyczących produkcji lub handlu narkotykami. W pewnym momencie do lokalu wpadł zamaskowany mężczyzn i zaczął strzelać do domowników.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVP.INFO
Rafał Pasztelański

Odsłony

581

Uzbrojony i zamaskowany mężczyzna ostrzelał trzech mężczyzn w jednym mieszkań w Bogatyni. Kule raniły dwóch mężczyzn: jednego w nogi, drugiego w brzuch. Pierwszy, który mógł być celem zamachu, wyskoczył przez okno. Ran uniknął trzeci z mężczyzn, który zdążył się schować za łóżkiem. Sprawca trafił już do aresztu. Nieoficjalnie śledczy przyznają, że tłem ataku były porachunki producentów i handlarzy metamfetaminy.

W jednym z mieszkań w Bogatyni przebywało trzech mężczyzn; wszyscy znani dobrze miejscowej policji. Ich nazwiska pojawiały się w sprawach dotyczących produkcji lub handlu narkotykami. W pewnym momencie do lokalu wpadł zamaskowany mężczyzn i zaczął strzelać do domowników.

Błyskawiczne zatrzymanie

Kule dosięgły dwóch mężczyzn. Jeden dostał postrzał w goleń i udo. Zdołał jeszcze wyskoczyć przez okno. Drugiego mężczyznę sprawca ranił w brzuch. O prawdziwym szczęściu może mówić trzeci z uczestników spotkania. Gdy padły pierwsze strzały, wskoczył on za łóżko i zasłonił się meblem.

Napastnik wybiegł z mieszkania i uciekł, a jego ofiary trafiły do szpitala.

Policja i prokuratura nie chcą powiedzieć, co doprowadziło do strzelaniny. Portal tvp.info ustalił jednak, że porachunki mają związek z „rozliczeniami finansowymi” między producentami i handlarzami metamfetaminy.

– Bogatynia uważana jest przez wielu ludzi za czołowe miejsce, w którym produkuje się „metę”, przemycaną następnie do Czech lub do Niemiec. Gangi zarabiają na tym setki tysięcy złotych. Jest o co walczyć – mówi portalowi tvp.info jeden ze śledczych.

Dzięki nagraniom z monitoringu i zeznaniom świadków policji udało się ustalić, kim był sprawca. Policjanci zatrzymali Dariusza R. kilka godzin po strzelaninie. W miniony piątek mężczyzna trafił do aresztu. Jest podejrzany o usiłowanie zabójstwa trzech osób, za co grozi od 12 lat więzienia do dożywocia.

Narkotyk z leku na katar

Metamfetamina, znana jako „meta”, „piko” czy „tina”, wytwarzana jest na bazie powszechnie dostępnych w Polsce leków na katar. W Czechach i Niemczech sprzedaż leków zawierających pseudoefedrynę jest bardziej rygorystyczna niż w Polsce. Do produkcji kilograma narkotyku potrzeba, co najmniej 4 kg samych leków.

Zsyntetyzowana w 1919 r. metamfetamina jest jednym z najbardziej niebezpiecznych i wyniszczających narkotyków. Działa silniej i bardziej uzależnia niż klasyczna amfetamina. Jednocześnie jest tańsza i łatwiejsza w produkcji, ponieważ można wytwarzać jej odpowiednik na bazie dostępnych leków, bez konieczności posiadania specjalnego laboratorium.

Podczas II wojny światowej niemieckim lotnikom i czołgistom podawano lek zawierający metamfetaminę, pervitin.

Oceń treść:

Brak głosów