Krokodyl - narkotyk, który powoduje gnicie ciała. "Najczęściej dochodzi do amputacji kończyn"

Ciało gnije, po czym następuje jego powolny rozpad: takie są skutki używania narkotyku o nazwie "Krokodyl". – Niestety, u pacjentów, którzy trafiają po jego użyciu, najczęściej musi nastąpić amputacja kończyn - mówi pielęgniarka jednego ze szpitali na południu Polski, opiekująca się na co dzień pacjentami, których organizm wyniszczyły substancje psychoaktywne.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Polska Times
UWAGA! TVN/x-news

Komentarz [H]yperreala: 
Warto zwrócić uwagę na zręczne powiązanie tematu z dopalaczami, w zwiazku z którymi najwyraźniej nie wydarzyło się ostatnio nic stosownie efektownego.

Odsłony

5877

Ciało gnije, po czym następuje jego powolny rozpad: takie są skutki używania narkotyku o nazwie "Krokodyl". – Niestety, u pacjentów, którzy trafiają po jego użyciu, najczęściej musi nastąpić amputacja kończyn - mówi pielęgniarka jednego ze szpitali na południu Polski, opiekująca się na co dzień pacjentami, których organizm wyniszczyły substancje psychoaktywne. "Krokodyl" to jeden z najbardziej niebezpiecznych środków odurzających. Kiedy kilka lat temu pojawił się w Rosji, z przerażeniem pisały o nim media na całym świecie. Teraz jest dostępny też w Polsce. 

Pielęgniarka, która opowiada o skutkach jego używania, pracuje na oddziale, gdzie trafiają pacjenci z najcięższymi schorzeniami po narkotykach.

- Wcześniej używali heroiny i kompotu. W tej chwili rynek zalewają dopalacze, które są substancjami bardzo niebezpiecznymi. Czasami już po jednej dawce zmiany są nieodwracalne. Chcę ostrzec osoby, które chcą po coś takiego sięgnąć: z tego nie da się już wyjść - mówi  rozmówczyni Uwagi! TVN, która z obawy przed utratą pracy zastrzegła sobie anonimowość. Kobieta pracuje w swoim szpitalu już 27 lat, a pomimo to wciąż bardzo przeżywa historie pacjentów. Przyznaje, że niektórych obrazów nie da się zapomnieć. - To jest tragedia, na którą nie da się patrzeć! Ci ludzie ważą po 30 kilogramów – opowiada. Ostatnio na oddział trafił człowiek po zażyciu "Krokodyla". Zdjęcia, jakie pokazuje  pielęgniarka, przerażają: ciało jest czarne, skóra odpada. Powstaje martwica.

- W tym udzie jest dziura?! - dopytuje reporterka.

- Tak. Niestety, najczęściej w takim przypadku musi nastąpić amputacja kończyn. Nie jesteśmy w stanie zatrzymać postępu choroby. "Krokodyl" jest, moim zdaniem, w tym momencie najbardziej groźnym środkiem na polskim rynku - podkreśla kobieta. Dlaczego ludzie sięgają po tego typu substancje?

- Z głupoty? Chęci sprawdzenia, czy to jest fajne? - odpowiada kobieta. I rozwiewa powszechne przekonanie, że substancje psychoaktywne zażywają wyłącznie osoby ze środowisk dotkniętych patologią. - To są często ludzie z dobrych rodzin! Bardzo wielu pacjentów ma bogatych rodziców - podkreśla.

Rozmówczyni Uwagi! TVN zdecydowała się opowiedzieć o swojej pracy, żeby przestrzec młodych ludzi, którzy myślą o spróbowaniu narkotyków czy dopalaczy. - Być może ktoś zrezygnuje z tego pomysłu po tym, co usłyszy? Może uda się uratować chociaż jedno ludzie życie? - mówi pielęgniarka. 

Oceń treść:

Average: 5.8 (10 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Kofeina
  • LSD-25
  • Tripraport

Pozytywne nastawienie, był to mój drugi trip na kwasie, pierwszy poza domem. Jedyne czym się stresowałem to reakcją mojego kolegi, który pierwszy raz brał LSD a wcześniej miał styczność tylko z marihuaną i używkami dla szaraków (alkohol, nikotyna, kofeina)

 Oboje z kolegą byliśmy długo zafascynowani sposobami zmian percepcji i stanu ducha. Fascynowało to nas ale jednocześnie preferowaliśmy pozostawiać to w sferze fantazji bo przecież "skąd my to ogarniemy?" "nie chcę skończyć jak ćpun" "a co jeśli mam jakąś chorobę psychiczną?". No ale cóż, los bywa zaskakujący i skończyło się na tym, że zdobyłem możliwość ogarnięcia LSD. Mój pierwszy raz z tą substancją był niesamowity, aczkolwiek jak jest opisane w "Doświadczenie" ,był to połowiczny efekt WOW. 

  • Hydroksyzyna
  • Kodeina
  • Pierwszy raz

Majowa noc w małej wiosce. Pokój z dostępem do balkonu, zmęczony psychicznie i fizycznie po całym dniu. Chęć sprawdzenia działania kodeiny po przeczytaniu odczuć i doświadczeń innych osób, które miały styczność z tą substancją. Bez nadmiernego podekscytowania.

A więc postanowiłem spróbować kodeiny, ponieważ byłem ciekawy, jak na mnie podziała. Po przeczytaniu kilku TRów, w których ludzie w zdecydowanej większości zachwalali tę substancję, dałem się tym opisom skusić. Nabyłem wcześniej dwa opakowania Thiocodinu po 10 tabletek i Spritea, i byłem już praktycznie gotowy. Ważę 80 kg, dlatego stwierdziłem, że dawka 300 mg na początek lepiej na mnie zadziała niż często na pierwszy raz wybierane 150 mg. Przez cały dzień zjadłem tylko lekkie śniadanie i obiad o 14:00, i do 21:00 nic nie jadłem, pijąc tylko wodę.

  • Grzyby halucynogenne
  • Grzyby Psylocybinowe
  • Tripraport

Długo wyczekiwany moment ponownego grzybowego tripa, po około 10 latach przerwy. Obozowisko w górach, ognisko, wiata, rzeka, deszcz i wiatr. Główny cel wyjazdowy: zaktualizować wspomnienia związane ze wrzucaniem grzybów za małolata.

Ja i kumpel, leśne obozowisko - wiata, studnia i ognisko. Od rana czilujemy przy ognisku w chłodny, deszczowy i wietrzny dzień. Okoliczności odbiegały nieco od wymarzonych, ale postanowilismy się tym nie zrażać. Ostatni raz zarzucałem grzyby dobre 10 lat temu, a w tym roku naszła mnie niespodziewana chęć zasmakowania głębi psychodelicznego doświadczenia i zweryfikowania tego stanu ze wspomnieniami z przeszłości. Oczekiwałem wglądu w samego siebie oraz podróży, cokolwiek miała ona oznaczać.