Koniec prohibicji w Kanadzie. Rząd Trudeau zalegalizował marihuanę

Pierwszy klient kupujący zielony pakunek mógł liczyć na pięć minut sławy. Wywiady z facetem w kraciastej koszuli i wojskowej czapce z daszkiem ukazały się w mediach na całym świecie. „Nigdy w życiu nie byłem tak podekscytowany jak dzisiaj” – mówił Ian Power.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Narkopolityka
Dawid Krawczyk, Marek Zajączkowski
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

87

17 października w Kanadzie otwarte zostały pierwsze sklepy z konopiami.

W 2013 roku lider Liberalnej Partii Kanady udzielił wywiadu stacji CBC. „Jestem bardzo okazjonalnym użytkownikiem marihuany. Paliłem może z pięć, czy sześć razy” – powiedział mężczyzna w białej koszuli i szarym garniturze. Jego wypowiedź komentują ludzie na ulicach Toronto: „Nie żeby mnie to jakoś szczególnie interesowało. Wielu ludzi próbowało trawy” – wzrusza ramionami starszy, siwowłosy mężczyzna. Pani nagrana na skrzyżowaniu w Montrealu: „Dla mnie okej”. Na nikim nie robi to wrażenia.

Mężczyzna w białej koszuli i szarym garniturze nazywa się Justin Trudeau. Dwa lata po publikacji nagrania w telewizji CBC został premierem Kanady. Nic nie wskazuje na to, żeby wypowiedź o doświadczeniach z paleniem jakkolwiek mu zaszkodziła. W czasie zwycięskiej kampanii wyborczej obiecał zalegalizować marihuanę, a po trzech latach od wyborów dotrzymał słowa. 17 października w Kanadzie otwarto pierwsze sklepy z konopiami.

TRAWA W APPLE STORE

„Wiem, że wygląda na to, jakbym stała w sklepie Apple. Różnica jest taka, że ludzie za mną nie kupują iPhone’ów, tylko zioło” – relacjonuje podekscytowana prezenterka CNBC. I rzeczywiście sklepy, które otworzyły się w nocy z 16 na 17 października, wyglądają jak salony z elektroniką. Konopie po kilka gramów prezentowane są w estetycznych, podświetlonych słoiczkach. Obok słoiczka znaleźć można informacje na temat ilości THC i CBD czy pochodzenia szczepu. Wszystko wyszczególnione, jak specyfikacja nowego telefonu, czy laptopa.

Pierwszy klient kupujący zielony pakunek mógł liczyć na pięć minut sławy. Wywiady z facetem w kraciastej koszuli i wojskowej czapce z daszkiem ukazały się w mediach na całym świecie. „Nigdy w życiu nie byłem tak podekscytowany jak dzisiaj” – mówił Ian Power.

DROGA PRZEZ KONOPIE

Proces ustanawiania nowego prawa trwał kilka dobrych lat. Pamiętam, jak na Specjalne Sesji Zgromadzenia Ogólnego NZ w kwietniu 2016 roku Jane Philpott przemawiała do przedstawicieli ponad setki państw z całego świata: – Wiosną 2017 roku wprowadzimy przepisy mające zapobiec temu, że marihuana wpada w ręce dzieci, a zyski w ręce przestępców – mówiła Philpott. – Chociaż nasz plan poddaje w wątpliwość status quo w wielu krajach, jesteśmy przekonani, że to najlepszy sposób, by chronić naszą młodzież, wzmacniając jednocześnie bezpieczeństwo publiczne.

Minęła wiosna, lato, jesień, zima, a potem jeszcze kilka pór roku w 2018, Jane Philpott odeszła z resortu zdrowia do Ministerstwa ds. Rdzennej Ludności Kanady, ale do obiecywanej legalizacji w końcu doszło. Zanim ustawa C-45 została przyjęta w kanadyjskiej Izbie Gmin, a później w Senacie, wykuwała się na spotkaniach we wszystkich prowincjach Kanady zaplanowanych w ramach konsultacji społecznych. Przedstawiciele rządu i pracownicy organizacji pozarządowych, ośrodków badawczych, służby zdrowia dyskutowali szczegóły reformy, rozwiewając lęki i wątpliwości dotyczące reformy.

Nazlee Maghsoudi z International Centre for Science in Drug Policy brała udział w wielu spotkaniach konsultacyjnych. – Bardzo ważne było dla nas, żeby ustalić limit wieku dla użytkowników marihuany na tym samym poziomie, co limit wieku dla spożywania alkoholu – zaznacza Maghsoudi. Dlaczego? – Bo inne prawo de facto promowałoby spożywanie alkoholu i sugerowałoby, że jest on bezpieczniejszą używką od konopi, a to nieprawda.

KTO? GDZIE? I ZA ILE?

Prawo konopne zostało przyjęte na poziomie ogólnokrajowym, ale poszczególne prowincje mają możliwość modyfikacji m.in. limitu wiekowego oraz sposobu sprzedaży. W Quebecu i Albercie już osiemnastolatkowie będą mogli kupić marihuanę, w pozostałych prowincjach klienci muszą mieć skończone 19 lat. Konopie są dostępne w prywatnych sklepach, punktach sprzedaży prowadzonych przez państwo, lub online – w zależności od ustaleń na poziomie prowincji. Jedna osoba może mieć przy sobie nie więcej niż 30 gram suszu.

Legalizacja to inaczej regulacja rynku hodowli i sprzedaży konopi. Cały proces od zasiania do sprzedaży w dizajnerskich słoiczkach jest ściśle kontrolowany przez kanadyjskie Ministerstwo Zdrowia. Ceny za gram w internetowych sklepach wahają się od 6 do 13 dolarów kanadyjskich (równowartość od 17 do 37 złotych). Z wyliczeń Canadian Imperial Bank of Commerce wynika, że kanadyjski rynek sprzedaży konopi wart jest dzisiaj 5 miliardów dolarów, co ma wygenerować wpływy do budżetu państwa w wysokości 2,3 miliardów dolarów.

Te imponujące liczby budzą zainteresowanie na południe od Kanady. – Im dłużej zwlekamy z otwarciem ogólnokrajowego, legalnego rynku konopnego, tym dłużej tracimy szansę na ekonomiczne pobudzenie gospodarek w Oregonie i innych Stanach naszego kraju – komentował senator Ron Wyden z amerykańskiej Partii Demokratycznej.

ŁASKA ZA POSIADANIE

Przed 17 października posiadanie konopi (do 30 gram) groziło karą grzywny w wysokości nawet 1000 dolarów oraz sześciomiesięczną karą pozbawienia wolności. Rząd Trudeau od czasu, kiedy ogłosił plany liberalizacji prawa narkotykowego, mierzył się z głośną krytyką egzekwowania represyjnych przepisów. Aktywiści domagali się zawieszenia prawa. Justin Trudeau zdecydował się nie wystawiać na konserwatywną krytykę i pozostał przy pozycji egzekwowania prawa, które sam wielokrotnie krytykował.

W dniu wejścia w życie prawa legalizacyjnego ogłosił jednak, że droga do ułaskawienia za posiadanie konopi przed 17 października zostanie znacznie uproszczona. – Posiadanie marihuany nie jest już w tym kraju nielegalne – mówił dziennikarzom Trudeau. – Dlatego wprowadzamy w życie uproszczony i bezpłatny proces ubiegania się o ułaskawianie dla osób skazanych za posiadanie z powodu przepisów poprzedniego reżimu narkotykowego.

Zgodnie z prawem obowiązującym do 17 października, koszt takiego wniosku wynosił 631 dolarów, co stanowiło barierę dla wielu skazanych.

NIE TYLKO KANADA

– Wykonaliśmy naszą pracę jako parlamentarzyści i przygotowaliśmy historyczny pakiet ustaw, które przysłużą się wszystkim Kanadyjczykom – mówiła w dniu głosowania nad ustawą w Izbie Gmin Ginette Petitpas Taylor, kanadyjska Ministra Zdrowia.

Zmiana prawa regulującego hodowlę, sprzedaż i posiadanie konopi jest bez wątpienia historycznym krokiem zarówno dla Kanady, jak i całego świata. Oglądając zdjęcia z triumfalnego, zbiorowego palenia skrętów w centrum Ottawy należy pamiętać, że Kanada nie jest pierwszym krajem, który zdecydował się na tak odważną reformę.

W roku 2013 Urugwaj przyjął prawo pozwalające na legalne posiadanie i uprawę marihuany w celach innych niż medyczne. Przełomowa ustawa zezwalała również na sprzedaż konopi w aptekach, ale żeby stało się to możliwe, Urugwajczycy musieli czekać ponad trzy lata. Dziś kupują marihuanę w paczkach po kilka gram u farmaceutów.

Wbrew pozorom, Kanadyjska legalizacja może być postrzegana jako dużo większy przełom. Mimo że historyczne pierwszeństwo już na zawsze będzie przysługiwać Urugwajowi, to zmiana prawa w bogatym kraju centrum może mieć dużo większy wpływ na międzynarodową politykę narkotykową. Zgodnie z ekspertyzami ONZ prawo w Kanadzie i Urugwaju łamie bowiem przepisy międzynarodowych konwencji narkotykowych. Strategia południowoamerykańskich polityków w tej sprawie była prosta: nie wychylać się. Przy wielu okazjach Milton Romani, sekretarz generalny Krajowej Rady ds. Narkotyków w Urugwaju, był pytany o komentarz w sprawie krytyki płynącej z Międzynarodowego Organu Kontroli Środków Odurzających. – Nasza odpowiedź jest prosta: nie chcemy wtrącać się w politykę kanabisową innych państw. Przeprowadzamy nasz własny eksperyment i nigdy nie twierdziliśmy, że chcemy zbudować jakieś uniwersalne rozwiązanie dla całego świata – odpowiadał zawsze Romani.

Kanada nie może pozwolić sobie na chowanie głowy w piasek, ani na taryfę ulgową, która przysługiwała 3,5 milionowemu krajowi leżącemu na południe od Brazylii. W 2017 roku PKB Urugwaju wyniósł 56 miliardów dolarów, a Kanady 1 bilion 700 miliardów. To 30 razy więcej. Kanadyjskie prawo na pewno nie jest 30 razy ważniejsze od urugwajskiego, ale bez wątpienia zmienia rozkład sił w międzynarodowej polityce narkotykowej.

17 października można było przeczytać, że wielu kanadyjskich sprzedawców musiało zmierzyć się nad ranem z poważnym problemem. Klienci w kilka godzin wykupili cały dostępny towar.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Sam w domu, pokój pozytywnie

Po ostatniej imprezie zostało mi troche thc, więc postanowiłem wykorzystać wolny dzień w domu i dopalić resztki zapasów. Sam w domu, wszyscy w pracy/szkole. Z głośników dobiega "Susumu hirasawa - Maditational Field - Paprika Soundtrack" .Bardzo lubie palić przy muzyce. Utwór z anime Papurika (świetny film swoją drogą) wybrałem czysto losowo.

 

Do rzeczy. Ważę wiaderko, fulka w nakrętkę, ogień, ciągniemy butle................., wdech, ;xD

Potem odkryłem, że mam w fotce jeszcze odrbine zioła na dupke. Po spaleniu opaliłem fulke, bo już dojrzała.

  • Inne
  • Ketony
  • Mieszanki "ziołowe"
  • Tagetes Lucida

Doświadczenie: mieszanki ziołowe, pixy na piperazynach i ketonach, dekstrometorfan, salvia divinorum, azotyn amylu, dimenhydrynat, amanita muscaria, zioła etnobotaniczne, marihuana, bromo-DragonFLY, mefedron, haszysz, 2C-C, 2C-E, LSA, pFPP, metedron, kodeina

Info o mnie: 20 lat, 72 kg, 176 cm

S&S: mój pokój, zgaszone światła, dwie świeczki na stole, najpierw film potem muzyka

  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Początkowo złe samopoczucie, wywołane niewielkimi problemami z zatruciem pokarmowym. Za to - wyostrzone zmysły i ogólne zrelaksowanie, które towarzyszy tuż po przebudzeniu. Całość wydarzeń utrzymana jest w godzinach 5:03 - 7:34 AM.

Przebudził mnie ból.

 

Nie mogłem w to uwierzyć, ale wszystko wskazywało na dokuczliwe zatrucie pokarmowe. Czułem, że... Nie no, czy ja zbliżam się do etapu wymiotowania z chwilowymi przystankami na dogorywanie agonalne w łóżku?!

 

Myślę, analizuję...

 

Nie no, że poważnie...?

 

Pierdolony cukier...

 

Nie mogę w to uwierzyć, przecież to było tylko kilkanaście niewinnych rurek z kremem, trochę żelków, pączek i odrobina ciasta!

 

Tego naprawdę prawie nie było!

 

  • Grzyby halucynogenne

Grzyby



Spośród ponad pół miliona znanych roślin, badacze opisali ok. 5000 odmian

grzybów wyróżniających się tym ze świata roślinnego, że są pozbawione chlorofilu.

Z tej liczby ok. 80-90 odmian ma właściwości psychodelityczne i jest spotykane

(oprócz dalekiej północy) na każdej szerokości geograficznej. Z tego w

Europie Środkowej opisano ok. 150 odmian.