Koniec prochów

Tekst z "Życia" opisujący reakcje po znowelizowaniu ustawy narkotykowej.

Anonim

Kategorie

Źródło

Życie (22 IX 2000)
Magdalena Rubaj, sob

Odsłony

3353

Znowelizowana wczoraj ustawa antynarkotykowa wywoluje wiele emocji. Zdania sa podzielone.

- Cyniczni handlarze narkotykow nareszcie stana przed sadem - komentuja policjanci wczorajsza decyzje Sejmu. - Cala wladza oddana zostala w rece policji i nie wiadomo, co sie bedzie dzialo - ostrzega Monar.

Policjanci z zadowoleniem przyjeli decyzje poslow o tym, ze karane bedzie posiadanie nawet niewielkiej ilosci narkotykow. - Sa dealerzy, ktorych zatrzymywalem po kilkanascie razy, wiedzialem, ze sprzedaja prochy dzieciakom. Ale za kazdym razem przy sobie mieli tyle, aby wytlumaczyc, ze to na wlasny uzytek. I nikt nie byl w stanie nic im zrobic - opowiada warszawski oficer z wydzialu ds. narkotykow.
- Drobni dealerzy wykorzystujacy zapis o niewielkiej ilosci pracowali tak, jak dostawcy pizzy i dowozili narkotyki swoim klientom. Za kazdym razem mieli przy sobie tzw. bezpieczna ilosc - mowi podisnp. Andrzej Adamczak, zastepca szefa wydzialu kryminalnego stolecznej policji. - Nowe prawo da nam mozliwosc walki z takimi przestepcami.
W mysl przyjetej wczoraj ustawy bedzie mozna scigac za posiadanie narkotykow dealerow, ale i osoby uzaleznione. Ta sprawa podzielila wczoraj parlamentarzystow. Poslowie UW domagali sie wprowadzenia zapisu, ktory gwarantowalby, ze narkomani nie byliby karani, ale - kierowani na leczenie. Zbigniew Wawak (AWS-ZChN) argumentowal, ze taka poprawka jest niepotrzebna, bo zapis umozliwiajacy wysylanie osob uzaleznionych na odwyk juz istnieje.
Czy zacznie sie nagonka na narkomanow, a policjanci lapac beda kazda osobe podejrzana o to, ze ma narkotyki? - Tego sie nie da zrobic. Musielibysmy pozamykac polowe osob, ktore codziennie mozna spotkac przy Dworcu Centralnym, na Starowce i w innych miejscach warszawskiego Srodmiescia - tlumaczy oficer. - Ale dokladnie wiemy, ktorzy sa dealerami i oni trafia teraz za kratki.
Zdaniem kom. Zbigniewa Matwieja z Komendy Glownej Policji ustawa nie zostala uchwalona po to, by karac uzaleznionych, ale by skuteczniej zwalczac dealerow. Sedzia Krzysztof Petryna, wiceprezes sadu dla m.st. Warszawy, podkresla, ze sedziowie zawsze inaczej traktuja handlarzy i osoby uzaleznione. - Tak bylo i bedzie. Sad zgodnie z prawem kieruje sie zasadami humanitaryzmu - wyjasnia sedzia Petryna.
- Nie wierze, ze to sie stalo - komentuje nowelizacje ustawy Danuta Wiewiora z Poradni Profilaktyki i Terapii Uzaleznien Monaru. - Cala wladza oddana zostala w rece policji, nie wiem, co sie bedzie dzialo, gdy osoby uzaleznione, czyli chore, trafia do wiezien zamiast na leczenie.
W mysl nowej ustawy kara do dwoch lat wiezienia, ograniczenie wolnosci albo grzywna grozi wlascicielom lub zarzadcom lokali rozrywkowych i zakladow gastronomicznych, ktorzy wiedzac, ze sprzedaje sie u nich narkotyki, nie powiadamiaja policji.
- Wlasciciele przybytkow rozrywki dokladnie wiedza, co sie dzieje. Sprzedaz narkotykow jest przestepstwem. To dobrze, ze beda musieli powiadamiac - uwaza podinsp. Adamczak.
Posel SLD Jerzy Dziewulski uwaza, ze nowelizacja odbiera policjantom mozliwosc dokonywania tzw. zakupu kontrolowanego i prowokacji.
- Zgodnie z ustawa o policji narkotyki wykorzystywane do przeprowadzenia prowokacji sa dowodem w sprawie. Policjanci beda dzialac jak dotychczas - wyjasnia Marcin Trzcinski, rzecznik resortu spraw wewnetrznych i administracji.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Metoksetamina
  • Przeżycie mistyczne

To była bodajże środa, kolejny z jesiennych deszczowych dni, ja i 3 kumpli około godziny 22, po popołudniowej stymulacji pentedronkiem postanowiliśmy wszamać 0,5g MXE. W cudownym nastroju, z dyso znając tylko DXM na miejscówce znajdującej się u kumpla (P.) na strychu oczekiwałem aż zapadnę się w dysocjacji.

W moim trip raporcie postaram się streścić to co podarowało mi MXE. Same dysocjanty uważam za niebezpieczną grupę psychodelików (oczywiście zależy to od człeka, itp. , itd. ale tak czy siak wg.

  • 3-MMC
  • 5-APB
  • 5-MeO-MiPT
  • Diklazepam
  • Marihuana
  • Miks

Pierwszy dzień po przyjeździe na woodstock, zakupy zrobione, człowiek chilluje po podróży, rozgwieżdżone niebo i mnóstwo pozytywnie nastawionych ludzi.

Słowem wstępu pragnę rzec, że ten trip miał być jedynym w swoim rodzaju, ostrym i bez trzymanki, zabezpieczeniem było to, że na Przystanku Woodstock jest zabezpieczenie medyczne, my sami posiadaliśmy swoje, no i mieliśmy benzo w postaci Diklazepamu w razie W.

Wiek dokładnie to 18, 20, 23, 18, 19 (Ja, P., S., J., M.).

No to jedziemy...

  • Benzydamina

Set & Setting - Góry pod osłoną nocy, deszczu i mgły. Drewniana chatka, postawiona nieopodal wejścia do przepięknego lasu.

Substancja (podaję konfigurację znajomych, co by przybliżyć sytuację):
Ja - Benzydamina (3 saszety Tantuma) + Duposraczokanabinoid
* - 5g nasion powoju + 450mg DXM
* - 15g nasion powoju
* - ~3g nasion powoju
* - 15g nasion powoju + 150mg DXM
* - 10g nasion powoju

Wiek: 19 lat.

  • 3-MMC
  • Mefedron
  • Tripraport

Późny niedzielny wieczór, sam w domu. Czuję spokój ducha, ale też zmęczenie, po powrocie od dziewczyny. Wziąłem u niej 150mg Pregabaliny, także mnie zmuliło (albo doszło do mnie zmęczenie po niezbyt dobrze przespanej nocy) i prawie u niej zasnąłem, ale już mi trochę lepiej po tym jak się przewietrzyłem wracając. Wczoraj i przedwczoraj również wziąłem kolegę mateusza, poniżej napiszę ile dokładnie co i jak, bo może kogoś ciekawić, a drugich już niezbyt. Kontynuując - dobry dzień, myślałem że będę miał zjazd lub że się nie obudzę zbyt wcześnie i jak zawsze kolega mnie zdziwił, bo było wszystko dobrze, spokój i radość ducha (już na trzeźwo oczywiście). Jedyne co mnie irytuje w cholerę to dekoncentracja, za nic w świecie nie mogę się skupić, jutro pewnie będę miał to ponownie, ale chce to ograniczyć najbardziej jak się da, dlatego biorę pare suplementów, ale to opisze kiedy co i jak już w tripraporcie poniżej. Dzisiaj biorę to tylko, aby napisać swój pierwszy raport, bo bardzo mnie to "kręci", wiem kiedy dać upust i jak już czuję, że coś jest nie tak, to przestaje. Przy zjazdach następnego dnia nie kusi mnie aby zapodać znowu, ale właśnie przeciwnie - wiem, że to koniec i muszę przestać na dłuższy czas. Więc na najbliższy czas nie będę spotykał się z tym kolegą. Piątek - zapodałem wtedy doustnie jakieś 300mg-350mg, nie pamiętam dokładnie, ale wydaje mi się że było to 350mg. Trochę wtedy mi się problemów nazbierało i pomyślałem "czemu nie i tak nie mam co zrobić w aktualnej sytuacji, a dawno nic nie brałem". Następnie zrobiłem parę ważniejszych rzeczy, które wydaje mi się że trochę pomogły mi na dłuższą metę z tymi wspomnianymi problemami, których wole nie zdradzać. Sobota - ok. godziny 23 zapodałem donosowo 60mg, było wszystko czuć dobrze, nie było to tak mocne i inwazyjne jak za każdym razem (chodzi mi tu o euforie i uczucia miłości, empatii itp. ; nie lubię tego odczuwać w taki sposób, na ogół jestem osobą miłą i bardzo współczującą, co nie oznacza, że jak ktoś mi zrobi krzywdę to ja mu nadstawię drugi policzek, co to to nie ;)) wracając, czułem dobry speed, czyli to co tak uwielbiam i dość dobre, ale nie inwazyjne uczucia empatii itp. jak to jest w wyższych dawkach. Z tego co zauważyłem to przy mefedronie i jego izomerach przy niższych dawkach głównie wzrasta "uczucie szybkości", a już przy wyższych głównie euforia i empatia. Następnie 2-3h po tym jak mi zaczęło schodzić, zapodałem doustnie 240mg, poczułem wydłużenie efektu zejścia i może lekko większe pobudzenie, i tyle. Zasmuciło mnie to, ale cóż czasami tak bywa. WAGA - 80kg (wzrostu nie podaje, bo jeszcze ktos mnie namierzy, ale mega niski ani ulany nie jestem)

*Od razu chciałbym powiedzieć, że jestem na cyklu testosteronowym enanthate, 300mg/E7D, więc może to dawać lekkie różnice. Nie, nie jestem trans, przygotowywuje się do zawodów sportowych i zgadzam się, próbowanie mefedronu raz czy dwa w porównaniu do cyklu w tym wieku to całkowita głupota, i nikomu nie polecam tego robić, ale oczywiście robicie wszystko na własną kartę. No i przecież ten mój wiek to może być fikcja haha. Miłego czytania.*

22:40 - T-50m -  wziąłem ok. 1g Witaminy C.

 

*ODTĄD PISAŁEM JUŻ PO WZIĘCIU!*