Kolumbia: uwolniono żołnierzy wziętych do niewoli. Więzili ich hodowcy krzewu kokainowego

Kolumbijskim władzom udało się uwolnić w czwartek grupę 180 żołnierzy wziętych do niewoli przez plantatorów krzewu kokainowego. Wojskowi zostali okrążeni przez około 600 rolników podczas akcji usuwania rośliny służącej do wyrobu kokainy.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

defence24.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

107

Kolumbijskim władzom udało się uwolnić w czwartek grupę 180 żołnierzy wziętych do niewoli przez plantatorów krzewu kokainowego. Wojskowi zostali okrążeni przez około 600 rolników podczas akcji usuwania rośliny służącej do wyrobu kokainy.

Jak poinformował w piątek wydawany w Bogocie dziennik “El Tiempo”, do zatrzymania żołnierzy doszło podczas usuwania plantacji krzewu kokainowego w gminie Tibu, na północy kraju, przy granicy z Wenezuelą.

Według gazety do uwolnienia wojskowych doszło dzięki mediacji prowadzonej przez biuro Rzecznika Praw Obywatelskich Kolumbii.

Gazeta ustaliła, że krótko po rozpoczęciu likwidacji jednej z nielegalnych plantacji żołnierze zostali okrążeni przez około 600 uzbrojonych w maczety i kije plantatorów. Następnie skierowano ich na jedno z pól, na którym przetrzymywano ich przez kilkadziesiąt godzin.

Jak wyjaśnił generał Omar Sepulveda, władze armii traktują zdarzenie jako “uprowadzenie”. Dodał, że żołnierze “wykonywali jedynie rozkazy mające na celu walkę z produkcją narkotyków

Sepulveda wyjaśnił, że choć wojskowi byli uzbrojeni, to nie użyli podczas konfrontacji z rolnikami broni, “gdyż otrzymali wcześniej rozkaz, aby nie strzelać”.

Region, w którym doszło do uwięzienia żołnierzy jest uznawany przez ONZ za największy na świecie teren uprawy krzewu kokainowego. Znajdujące się tam plantacje rozpościerają się na obszarze ponad 40 tys. hektarów.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • MDMA (Ecstasy)

Nazwa substancji: piguły


Poziom doświadczenia: MJ w duuużych ilościach, piguły w bardzo małych (ost. razem ponad rok



od opisywanego zdarzenia), alk


Dawka: 2 szt. w odstępach chyba godzinnych, zakrapiana alkiem


"set&setting": sylwester z moją dziewczyną i gronem znajomych... czyli zapowiadało się



nieźle...





Zaczęło się tak że kiedyś rozmawiając z dziewczyną nt. imprez, dragów itp umówiliśmy się że


  • Marihuana

Substancja: Marihuana (ok. 0.7g)

Wiek, waga: 18lat, 60kg

Exp: Etanol, nikotyna, kofeina, THC

Set & Settings: ciasne pomieszczenie u kumpla (T), łąka, własny dom

  • 2C-T-2


doswiadczenie: spore; dxm kilka razy, amfa (niewiem ile ale napewno kilkadziesiat:), mj od 6 lat prawie codzen, xtc kilkanascie razy, salvia 2x, benzydamina, tramal, kodeina, i inne leki:) oraz 2ct2, 5meodmt



set & setting: zblizal sie wieczor, pozytywne nastawienie chec dobrej zabawy, a zalatwilem pixy mialem sprobowac nowych ( 5-4-2) niepolecam lipne...w 2 osoby, wkoncu zrobilo sie kilka osob.




  • Pierwszy raz
  • Powoje
  • Wilec trójbarwny

Pierwszy kontakt z psychodelikiem (oprócz zioła 2 razy), mimo wiedzy, że mogę dostać bad tripa w ogóle się nie bałem. Byłem podekscytowany nowym doświadczeniem. Ziomków, z którymi wtedy widziałem się 2 raz w życiu, oprócz przyjaciela, którego dobrze znałem. Pierwszy raz u kolegi i w jego mieście, Siemianowicach Śląskich. Kompletnie o siebie nie zadbałem, a bad tripa nie dostałem pewnie przez to, że miałem w to wyjebane.

To był mój pierwszy kontakt z psychodelikiem. Zrobiłem ekstrakt wodny z 16g nasion, nie miałem czym tego zmielić, a musiałem spieszyć się na pociąg, więc wrzuciłem całe nasiona do słoika i zalałem 0,5l wody na 4 godziny, do jego urodzin. To było 2 lata temu, więc nie pamiętam kiedy zaczęło działać.