REKLAMA




Kolejny szokujący pomysł: po wyborach - ustawa konopna

Ruch Palikota i Inicjatywa Wolne Konopie podpisały porozumienie, w którym deklarują poparcie dla legalizacji marihuany.

Koka

Kategorie

Źródło

wp.pl
Komentarz [H]yperreala: 
Jestem tak zszokowana że chyba nie zasnę ;-)

Odsłony

4677

Ruch Palikota i Inicjatywa Wolne Konopie podpisały porozumienie, w którym deklarują poparcie dla legalizacji marihuany. Na pierwszego października zapowiadają też demonstracje w 13 miastach Polski.

- Jesteśmy przekonani, że legalizacja to jest jedyna realna droga zmierzenia się z tym zagadnieniem - przekonywał na konferencji prasowej w Warszawie lider Ruchu Janusz Palikot. - Wreszcie postawmy na profilaktykę i edukację, a nie na karanie - apelował z kolei Andrzej Dołecki - działacz Wolnych Konopi i jednocześnie kandydat do sejmu z listy Ruchu Palikota.

Porozumienie, jakie podpisały oba ugrupowania, przewiduje działania w celu odstąpienia od ścigania konsumentów substancji psychoaktywnych, wypowiedzenia umów międzynarodowych, które zobowiązują Polskę do przeciwdziałania narkomanii przez prawo karne oraz wprowadzenia "ustawy konopnej" regulującej posiadanie, uprawę i obrót tymi roślinami.

- Nie palę marihuany, aczkolwiek się solidaryzuję z tymi, którzy palą, bo jest to kwestia po prostu wolności - tłumaczył dziennikarzom Palikot, który m.in. pod koniec maja wziął udział w Marszu Wyzwolenia Konopi w Warszawie. Zapowiedział też, że 1 października w 13 miastach w Polsce zostaną zorganizowane manifestacje na rzecz legalizacji marihuany. Zniesienie ścigania za posiadanie tego narkotyku jest jednym z elementów programu Ruchu Palikota.

Na listach Ruchu Palikota jest 22 kandydatów związanych z Inicjatywą Wolne Konopie. Zazwyczaj startują oni z siódmego miejsca.

Obecnie obowiązujący i krytykowany przez organizacje zajmujące się polityką narkotykową art. 62 ust. 1 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii mówi, że kto posiada środki odurzające lub substancje psychotropowe, podlega karze do trzech lat więzienia.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)
<p>Widać, że coś się powoli zaczyna dziać, pierwsze lody pękają, tylko czy przyjdzie jakaś rzeczywista odwilż?</p>
Anonim (niezweryfikowany)
<p>Wlaśnie wysłuchałem wywiadu w trójce z Palikotem i Janem Hartmanem, w którym Palikot powiedział, że oczywiście jest za CAŁKOWITĄ legalizacją marihuany i regulacją obrotu nią. WSPANIALE!</p><p>&nbsp;Natomiast Harman powiedział coś, co sprawiło, że musiałem to napisać - że on wprawdzie jest za niekaraniem za marihuanę, bo to barbarzyństwo, ale zdecydowanie NIE jest za całkowitą legalizacją, ponieważ trawkę jest łatwiej przedawkować niż alkohol (!) i że jest to daleko gorsze w skutkach(!) - a po alkoholu to najwyżej wymioty i kac!</p><p>I tu tkwi problem - nawet mądry filozof jest w tym kraju w kwestii trawy totalnie niedoinformowany (nawet zmylony). Chyba nie muszę mówić, że można się przepalić, i nawet żygać, ale PRZEDAWKOWANIE JEST PRAKTYCZNIE NIEMOŻLIWE!</p><p>Może jedynym doświadczeniem Pana Hartmana jest ostre przepalenie gdy spróbował kiedyś?</p><p>&nbsp;Natomiast Palikotowi mam trochę za złe, że nie poprawił kolegi filozofa, że przedawkowanie alkoholu to śmierć w wymiocinach, a konopi to najwyżej burza w mózgu, zwała i przysięga kręcenia szczuplejszych lolków.</p>
matematyk (niezweryfikowany)
"I tu tkwi problem - nawet mądry filozof jest w tym kraju w kwestii trawy totalnie niedoinformowany" - gdyby Hartman był mądrym człowiekiem, nie wypowiadałby się na tematy, o których nie ma zielonego pojęcia. To typowy ignorant i kretyn, jego przypadek dobitnie pokazuje stan współczesnej filozofii - każdy niedouczony debil może uchodzić za intelektualistę.
RubasznyRabarbar (niezweryfikowany)
<p>Zacznijmy od tego, że Ruch Poparcia nie przekroczy najpewniej progu wyborczego 5%, więc te zapowiedzi to takie dzielenie skóry na niedźwiedziu. Poza tym jestem wielkim zwolennikiem depenalizacji (nie tylko trawy), ale opieranie swojej kampanii w głównej mierze na tym zagadnieniu trąci żałością. Co ma Palikot do zaoferowania w zakresie gospodarki, zmniejszenia długu publicznego, obniżki cen, podatków, służby zdrowia etc.?&nbsp;</p>
Jaś (niezweryfikowany)
<p>widać, że nawet raz nie słuchałeś palikota. Na początku myślałem tak jak ty, ale pooglądałem parę wywiadów, rozmów itp. z nim. I naprawdę się zdziwiłem! Ten człowiek zna się na polityce, wie o co chodzi i ma różne realne plany i propozycje. To nie jest żadna reklama czy coś, ale póki jeszcze żyję w tym kraju, chcę by mi się dobrze powodziło, dlatego chcę dobrego rządu!<br>A tak btw. to Ruch ma już w sądażach 6% :D&nbsp;</p>
Anonim (niezweryfikowany)
<p>Zerwanie konkordatu - jeśli nawet nic innego w sferze gospodarki ma się nie zmienić - jestem za.</p>
Anonim (niezweryfikowany)
<p>z siódmego miejsca - ogromne szanse!!</p>
jaracz (niezweryfikowany)
<p>Jestem przekonany że pan Palikot to nie tylko człowiek który pędzi do polityki aby politykować. Człowiek chce coś zrobić i to jest najważniejsze. Zresztą to dobry pomysł aby jaraczy pogonić do urn wyborczych. Troszkę wolności nikomu nie zaszkodzi :)</p><p>Śmiesznie wychodzi :) gdyż mam znajomego który określa dobry staff jako kot, kocur itp. Więc on w sumie pali kota hihi.</p>
Ziemianin (niezweryfikowany)
<p>Czarno to widze, Palikot chce być w koalicji z PO, także no nie wróże dobrej przyszłości.</p>
Anomin (niezweryfikowany)
<p>Przed wyborami może to mówić np. po to, żeby sciągnąć część niezdecydowanych, którzy razpatruja tylko te 2 opcje. Poza tym ciężko sobie wyobrazić, że wejdą do sejmu i od razu samodzielnie zmienią kraj - to będzie przysługa za przysługę. W ideale: my poprzemy wartości graniczne, ale wy poprzecie nam to obsadzenie stanowiska Włodkiem.</p><p>Rząd to jest bagno, ale lepiej będzie, jak to nie będzie "jedno wielkie bagno", tylko kilka mniejszych, które będą na siebie musiały spoglądać.</p>
Anonim (niezweryfikowany)
<p>nasze państwo robi sobie cały czas z nas jaja..to i my zażartujmy z nich, jak najbardziej popieram takie pomysły ;-)</p><p>&nbsp;</p><p><span style="font-family: 'lucida grande', tahoma, verdana, arial, sans-serif; color: #333333;"><span style="font-size: 11px; line-height: 14px;"><br></span></span></p>
Anonim (niezweryfikowany)
<p>Jednak zbyt piękne żeby było prawdziwe ;) kiełbasa wyborcza</p><p>&nbsp;</p><p>http://wolnekonopie.pl/idealistka/polityka/773.html</p><p>&nbsp;</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • Amfetamina

Overview

Po amfetaminach, podobnie jak po kokainie, odczuwa się ogromny

przypływ energii, wyraźne podwyższenie nastroju i podniecenie porównywalne

do orgazmu. Jedna z odmian, metamfetamina, ma taką moc, iż zyskała nazwę

SPEED (szybkość). Speed ma złą reputacje, ponieważ może wystąpi po nim

  • Tramadol
  • Tripraport

Pragnienie złagodzenia bólu istnienia i samoświadomości. Obawy co do substancji. Niewyspany, lekko obolały i podchorowany. Ciągnący się, nużący beznadziejny, deszczowy dzień.

"Przekleństwo?... Tylko dziki, kiedy się skaleczy,

złorzeczy swemu bogu, skrytemu w przestworze.

Ironia?... Lecz największe z szyderstw czyż się może

równać z ironią biegu najzwyklejszych rzeczy?

 

Wzgarda... lecz tylko głupiec gardzi tym ciężarem,

którego wziąć na słabe nie zdoła ramiona.

Rozpacz?... Więc za przykładem trzeba iść skorpiona,

co się zabija, kiedy otoczą go żarem?

 

Walka?... Ale czyż mrówka rzucona na szyny

może walczyć z pociągiem nadchodzącym w pędzie?

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

jesienny wieczór ze znajomymi, w domu i w mieście, trzeźwy przewodnik.

Jesień 1996 – to były czasy! Papierek załatwił mi Marcin, mój kumpel z liceum – po prostu wszedł do pierwszej lepszej szulerni przy Piotrkowskiej i wróciwszy po chwili, nie kryjąc się specjalnie, wręczył mi dilerkę z kartonikiem. W akademiku czekał na mnie Witek, znajomy mojej dziewczyny oraz Luke, doświadczony podróżnik, który miał nas (samemu będąc trzeźwym) prowadzić w pierwszą podróż. Podkreślam jeszcze raz – był to jeden kartonik, więc wszystko co stało się potem było efektem działania połowy dawki!

  • Grzyby halucynogenne
  • Retrospekcja

wszystko opiszę w tripie

Od małego miałem problemy ze sobą, a właściwie z rodziną. Napierdalali mnie ojciec, matka, siostra, brat, i w chuj osób w szkole. Bałem się wszystkiego i wszystkich, a wystarczyło żeby ktoś krzyknął i prawie sikałem w majtki. Szukałem miłości, akceptacji i ciepła. Chciałem pomagać, a czasami jak widziałem jak komuś dzieje się krzywda czułem niemal fizyczny ból. Byłem jednym z tych gości, którym zabieraliście kanapki, podstawialiście nogę w szkole na korytarzu, laliście w pysk, wyrzucaliście rzeczy do kibla w akademiku. Pizdą.