Set & Setting - własne podwórko przed domem.
Dawkowanie - 50 łysiczek lancetowatych + ~0,5g marihuany + 50 tabletek Acodinu.
Wiek i doświadczenie - 25 lat. Marihuana (7 lat), MDMA (ok 10 razy), łysiczki lancetowate (2 razy).
Niewielka firma zajmująca się w Australii doradztwem medycznym została wskazana przez Taliban jako partner w przetwarzaniu konopi. Zarząd, po licznych prośbach o komentarz w sprawie współpracy z talibami, zaprzeczył, że podpisał z nimi umowę i przekazał, że nie zajmuje się przetwórstwem konopi – podał w czwartek australijski nadawca publiczny SBS.
Niewielka firma zajmująca się w Australii doradztwem medycznym została wskazana przez Taliban jako partner w przetwarzaniu konopi. Zarząd, po licznych prośbach o komentarz w sprawie współpracy z talibami, zaprzeczył, że podpisał z nimi umowę i przekazał, że nie zajmuje się przetwórstwem konopi – podał w czwartek australijski nadawca publiczny SB.
Rzecznik talibów ogłosił w środę podpisanie umowy z firmą „Cpharm” na otworzenie w Afganistanie zakładu przetwórstwa konopi. „Firma planuje zbudowanie w Afganistanie zakładu zajmującego się tworzeniem produktów z konopi” – napisał na Twitterze Qari Saed Kosti.
Znajdująca się w Nowej Południowej Walii firma Cpharm, w związku z licznymi telefonami proszącymi o wyjaśnienie współpracy z Talibanem, była zmuszona do wydania oświadczenia, w którym zaprzeczyła związkom z władzami Afganistanu oraz przemysłem związanym z konopiami.
„Nie mamy nic wspólnego ani z Talibanem, ani z konopiami. Nie mamy pojęcia, czego dotyczy ta umowa i skąd się ona wzięła” – wyjaśniła zdziwiona dyrektor firmy Josie Gabites.
Set & Setting - własne podwórko przed domem.
Dawkowanie - 50 łysiczek lancetowatych + ~0,5g marihuany + 50 tabletek Acodinu.
Wiek i doświadczenie - 25 lat. Marihuana (7 lat), MDMA (ok 10 razy), łysiczki lancetowate (2 razy).
Noc. Sam w domu ;D
Zawsze chciałem spróbować benzy, tylko zawsze poddawałem się czytając jakie "straszne" efekty powoduje. Ale raz się żyje, sam w pokoju, noc, tak to będzie dobry pomysł! Żeby nie przesadzić z saszetkami, biorę 3 - tyle powinno wystarczyć...
Tego dnia czułem się spełniony jak nigdy. Nawet nie wiedziałem że taki trip nagle się nasunie. Była idealna pogoda, słonecznie, cieplutko. Nie miałem żadnych intencji ani oczekiwań.
To było jakieś 2 lata temu. Szedłem akurat do garażu po jakieś nieistotne narzędzie i rzuciła mi się w oczy ona - 3 kilogramowa pomarańczowa świeżo napełniana butl gazu. "Trippowałem" wcześniej po izopropanie, ale izo przy tym to chuj. Sprawdziłem dokładnie czy nie ma nikogo, kto może mnie nakryć albo zdemaskować i przystąpiłem do obrzędu. Siadłem po turecku na betonowej posadzce i zacząłem ceremonię. Wziąłem jednego strzała. Nie wiedziałem że po tym ma się tak zajebisty głos.
Ciepły letni wieczór, zacisze domowe, nastawienie pozytywne, pierwszy raz z DOC
Wstęp: Pewnego, kwaśnego dnia, wszedłem w posiadanie 1 blotera, na którym było 4mg słynnego DOCtora. Niestety z powodu braku czasu przeleżał na dnie szafy jakieś 3 miesiące. W końcu nadszedł na niego czas. O godzinie 21 30 znalazł się wraz z niewielką ilością soku w moim pustym żołądku.