Kierowca BMW uciekał przed policją. Był pod wpływem LSD

Dwa najbliższe miesiące w areszcie spędzi kierowca BMW, który uciekał przed policją ulicami Szczecina. Jak się okazało, mężczyzna nie miał prawa jazdy i był pod wpływem narkotyków.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Radio Szczecin

Komentarz [H]yperreala: 
LSD, BMW - odradzamy taki miks.

Odsłony

498

Dwa najbliższe miesiące w areszcie spędzi kierowca BMW, który uciekał przed policją ulicami Szczecina. Jak się okazało, mężczyzna nie miał prawa jazdy i był pod wpływem narkotyków.

Do zdarzanie doszło na szczecińskich bulwarach w miniony weekend, w nocy z soboty na niedzielę. Kierowca BMW zwrócił uwagę policjantów swoją brawurową jazdą po ulicy Zbożowej. Gdy funkcjonariusze usiłowali zatrzymać kierowcę, ten zaczął uciekać w kierunku centrum Szczecina. W trakcie pościgu mężczyzna stracił panowanie nad kierownicą i uderzył w zaparkowany przy alei Niepodległości samochód. Wysiadł z auta i kontynuował ucieczkę. Ostatecznie został schwytany.

Okazało się, że kierowca - Alex H. - był pod wpływem LSD. Nie miał prawa jazdy, bo już wcześniej je stracił. Został zatrzymany, a sąd zastosował wobec niego dwumiesięczny areszt. Teraz grozi mu do pięciu lat więzienia i dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MET
  • Katastrofa

Podekscytowanie, bardzo dobry humor, zniecierpliwienie. Oczekiwałem 'syndromu boga', zupełnego odrealnienia, ciekawych przemyśleń. Miejsce: U kumpla w domu, wieczór i noc.

Chciałbym zacząć od wstępu. Miał to być mój pierwszy raz z taką substancją, spodziewałem się po niej wiele, miałem nadzieję na mistyczne przeżycia i doznania. Trip miał wyglądać w ten sposób, że leżymy sobie z kumplem (nazwę go A.) u niego w pokoju (nota bene bardzo przytulnym i pozytywnie nastawiającym) i rozmawiając dzielimy się przeżyciami. Początkowo było zupełnie tak jak sobie wyobrażałem, a nawet lepiej. Co było później? Przeczytajcie.

  • 2C-B
  • Pozytywne przeżycie

Nastawienie psychiczne: czwarty dzień przerwy od substancji, ogromny głód narkotykowy. Miejsce: lasek koło domu i jego okolice.

Dzień rozpoczął się nad wyraz pozytywnie, wstałem wcześnie rano do roboty, wyspany i w dobrym humorze. Był to czwart dzień przerwy po weekendowym maratonie podawania stymulantów dożylnie i donosowo. Mój stan psychiczny znacznie się poprawił i praca fizyczna mijała mi nadspodziewanie dobrze. Zmieniło się to na chwilę przed końcem pracy, kiedy dowiedziałem się, że znajomy z którym ostatnio poleciałem, dostał całkiem sporą sumę pieniędzy.

  • Zolpidem

Raczej ponury. W swoim pokoju w nienajlepszym humorze. Chciałem iść spać.

 

Tabletkę Stillnoxu kładę pod językiem. Po chwili zmywa się cukrowa otoczka. Moje usta wypełnia gorzki smak. Czekam parę minut i z minuty na minutę zaczyna mi się robić lżej, jakby moje ciało pływało w cieczy. Kończę pisać jedną ważną wiadomość do przyjaciela i zamykam komunikator. Cały czas ze słuchawkami na uszach wybieram utwór (Archive – Again), by wyciszyć się przed snem.

Po chwili, ledwo powstrzymując odruch wymiotny podchodzę do umywalki. Popijam gorzkie błoto po rozpuszczonej tabletce i wracam do komputera.

  • Metoksetamina
  • Pierwszy raz

Dobre nastawienie, samotność w pokoju, chęć zobaczenia nieznanego, muzyka, ciemność.

23:30

Po powrocie z pracy szybko wskakuję do wanny, porządkuję pokój, tworzę atmosferę po przez zasunięcie rolet, zamykam drzwi, włączam komputer, sadowię się w łożku i przygotowywuję ściężkę piękna.

Wysypuję zawartość na książkę, kartką bankomatową układam piękną kreskę. Zastanawiam się, jak to będzie, w końcu pierwszy raz, A wspomina każdy swój lot pozytywnie, relaks występuję u niej zawsze jako temat przewodni.

Dobra, wciągam. Przyjemnie piecze, czuję mięte. Chowam się pod kołdrę, gaszę światło, wyłączam telefon i odpalam ścieżkę dźwiękową na youtubie.