KGP: dopalacze nadal w zainteresowaniu przestępców; sprowadzane m.in. z Chin

Polskie grupy przestępcze nadal zajmują się handlem dopalaczami m.in. z powodu dużych zysków. Jak wynika z danych policji, substancje te najczęściej sprowadzane są z Chin i Indii, a w kraju dystrybuowane są przez internet lub w tzw. sprzedaży bezpośredniej.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

onet.pl/PAP

Odsłony

462

Z danych policji wynika, że tylko od lipca 2015 r. (kiedy weszła w życie nowelizacja ustawy o narkomanii, ograniczająca m.in. możliwość wwożenia do Polski środków zastępczych oraz nowych substancji psychoaktywnych) funkcjonariusze zabezpieczyli blisko 200 kg nielegalnych substancji, zatrzymali też, w związku z obrotem dopalaczami, ponad 270 osób.

W czwartek policja poinformowała o zabezpieczeniu rekordowej ilości ponad 100 kg dopalaczy. Gang, który je rozprowadzał, mógł przez pół roku wprowadzić do obiegu nawet pół tony dopalaczy. Wartość czarnorynkowa tylko tego, co zabezpieczono, to ponad 5 mln zł.

Jak powiedział komendant główny policji insp. Zbigniew Maj, właśnie walka z grupami zajmującymi się obrotem dopalaczami, będzie jednym z jego priorytetów w pracy podległej mu formacji. "Dostrzegam zagrożenia, jakie stanowią dopalacze. Mogę obiecać, że ta sprawa nie jest ostatnią policyjną realizacją na tak dużą skalę" - zaznaczył.

Z danych policji wynika, że dopalaczami "zajmują się" zarówno indywidualne osoby jak i grupy przestępcze. Przewagą dopalaczy nad narkotykami - jak mówią policjanci - jest m.in. to, że przy niskich kosztach produkcji można uzyskać bardzo duże zyski. - Półprodukty i dopalacze są tańsze od narkotyków. Ewentualne koszty wiążą się z ich przewiezieniem do Polski. Dodatkowo w przypadku tych substancji, półprodukty są często legalne - a więc ryzyko związane z produkcją jest mniejsze niż w przypadku narkotyków - mówi Iwona Kuc z zespoły prasowego Komendy Głównej Policji.

Policjanci podkreślają też, że dopalacze - m.in. z powodu ceny - są obecnie popularne, szczególnie wśród bardzo młodych ludzi. "Równocześnie szybciej uzależniają" - dodaje Kuc.

Polskie gangi sprowadzają dopalacze najczęściej z krajów azjatyckich; głównie z Chin, a także z Indii. Często wykorzystują do tego drogę lotniczą. Do Polski - jak wynika z ustaleń policji - przemycane są zarówno gotowe do dystrybucji produkty jak i półprodukty.

Z kolei na polskim rynku substancje te sprzedawane są głównie przez internet lub w tzw. sprzedaży bezpośredniej. "Dystrybutorzy starają się pozostawiać jak najmniej śladów. Dopalacze rozsyłane są w paczkach, przy wykorzystaniu kurierów, po dokonaniu wcześniejszych przelewów" - powiedziała Kuc. Przypomniała, że dopalacze sprzedaje się jako "środki dietetyczne", "kolekcjonerskie", "nieprzeznaczone do spożycia".

Internet - jak przyznają policjanci - daje gangom większą anonimowość. Korzystają często z zagranicznych serwerów, a sklepy internetowe oferujące dopalacze są po pewnym czasie zamykane i zastępują je kolejne.

Dużym zagrożeniem dla osób sięgających po tego typu substancje jest też m.in. to, że często zmieniany jest ich skład. - Często dopalacze o tej samej nazwie, mają różny, modyfikowany skład, wzmacniane jest ich działanie. Bywa, że osoby, które zajmują się ich obrotem, dodają do nich np. trutki na myszy, różnego rodzaju substancje chemiczne, zagrażające zdrowiu i życiu ludzi - mówi Kuc.

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Inne
  • Tripraport

Set: trip miał się odbyć 2 dni wcześniej ale pogoda nie dopisała, nastawienie pozytywne, otwartość na przygodę, chcę przeanalizować swoje postępowanie i życie bez konkretnych spraw. Ostatnio mam bardzo zawile myśli i zatracam się w nich czego nie lubię. Bedzie to miało wpływ na tripa. Setting: polanka z niskimi drzewkami z widokiem na las, dom.

11:00 Blotter wkładam pod język, bez smaku. 2 godziny wcześniej zjadłem śniadanie jak zawsze i wziąłem zimny prysznic. To mój pierwszy raz z taką dawką. Mam wielkie oczekiwania, nawet się nie denerwuje, jestem podekscytowany. Obserwuje swoja dziewczynę (mojego trzeźwego trippsittera) jak przyrządza obiad, wygląda pysznie ale czuję ze i tak go nie zjem.

11:30 Czuję, się ze coś się dzieje, czuję że coś nadchodzi. Ciało jest tak jakby bardziej odczuwalne. Myśl, że za kilkanaście minut będę w innym stanie świadomości bardzo ekscytuje.

  • MDMA
  • MDMA (Ecstasy)
  • Pierwszy raz

Brak wygórowanych oczekiwań, nastrój w porządku. Mieszkanie moje i kumpla.

Kiedy po kilku dniach świetnej zabawy z alkoholem i THC kończy nam się palenie o godzinie 18, wraz z kolegą V. wpadamy na świetny pomysł, aby zarzucić niedawno zakupione pixy. Szybko udajemy się do sklepu po izotonik, gumy do żucia oraz elektrolity z apteki.

 

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

ja i m. wieczór, nasze mieszkanie. za oknem zima. czas tripu 21:00. ciekawość

Siedzimy z M.  (moją ukochaną) w piątkowy wieczór w naszym domu. Z radia ospale sączy się muzyka. My na łóżku rozmawiamy o życiu, o przeszłości o ideałach i upadku moralności. W pewnym momencie proponuję, żebyśmy wzięli LSD które od dłuższego czasu zalega w lodówce. Rozpuszczamy po 2 krople w drinku. Zapalamy świece i w oczekiwaniu na efekt włączamy film. Nastrój mamy dobry a holiwoodzkiego obrazu filmu tylko poprawia ten stan. Po 40 minutach M. pyta czy dobrze się czuję. Odpowiadam lekko zawiedziony, że tak i że chyba nic z tego. M.

  • 6-APB
  • Bad trip

Set: Oczekiwałam euforii, empatii i intensywnego kontaktu ze światem zewnętrznym. Sitting: impreza ze wszechobecną psychodelą , masa ludzi, silne bodźce dźwiękowe

 

 

 Przybyłam do obcego mi środowiska, w który miało odbyć się pewne wydarzenie. Miałam określone oczekiwania co do przeżyć, które miały stać się moim udziałem, ale rozczarowałam się koszmarnie.

Ok 21 przyjęłam 6apb,  a po jakiejś godzinie 25c-nbom. Oczekiwałam empatii, pięknych i inspirujących odczuć. Chciałam poszerzyć paletę emocji związanych z kontaktami międzyludzkimi. Wyszło zupełnie odwrotnie.

W drodze na imprezę