REKLAMA




KGP: dopalacze nadal w zainteresowaniu przestępców; sprowadzane m.in. z Chin

Polskie grupy przestępcze nadal zajmują się handlem dopalaczami m.in. z powodu dużych zysków. Jak wynika z danych policji, substancje te najczęściej sprowadzane są z Chin i Indii, a w kraju dystrybuowane są przez internet lub w tzw. sprzedaży bezpośredniej.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

onet.pl/PAP

Odsłony

435

Z danych policji wynika, że tylko od lipca 2015 r. (kiedy weszła w życie nowelizacja ustawy o narkomanii, ograniczająca m.in. możliwość wwożenia do Polski środków zastępczych oraz nowych substancji psychoaktywnych) funkcjonariusze zabezpieczyli blisko 200 kg nielegalnych substancji, zatrzymali też, w związku z obrotem dopalaczami, ponad 270 osób.

W czwartek policja poinformowała o zabezpieczeniu rekordowej ilości ponad 100 kg dopalaczy. Gang, który je rozprowadzał, mógł przez pół roku wprowadzić do obiegu nawet pół tony dopalaczy. Wartość czarnorynkowa tylko tego, co zabezpieczono, to ponad 5 mln zł.

Jak powiedział komendant główny policji insp. Zbigniew Maj, właśnie walka z grupami zajmującymi się obrotem dopalaczami, będzie jednym z jego priorytetów w pracy podległej mu formacji. "Dostrzegam zagrożenia, jakie stanowią dopalacze. Mogę obiecać, że ta sprawa nie jest ostatnią policyjną realizacją na tak dużą skalę" - zaznaczył.

Z danych policji wynika, że dopalaczami "zajmują się" zarówno indywidualne osoby jak i grupy przestępcze. Przewagą dopalaczy nad narkotykami - jak mówią policjanci - jest m.in. to, że przy niskich kosztach produkcji można uzyskać bardzo duże zyski. - Półprodukty i dopalacze są tańsze od narkotyków. Ewentualne koszty wiążą się z ich przewiezieniem do Polski. Dodatkowo w przypadku tych substancji, półprodukty są często legalne - a więc ryzyko związane z produkcją jest mniejsze niż w przypadku narkotyków - mówi Iwona Kuc z zespoły prasowego Komendy Głównej Policji.

Policjanci podkreślają też, że dopalacze - m.in. z powodu ceny - są obecnie popularne, szczególnie wśród bardzo młodych ludzi. "Równocześnie szybciej uzależniają" - dodaje Kuc.

Polskie gangi sprowadzają dopalacze najczęściej z krajów azjatyckich; głównie z Chin, a także z Indii. Często wykorzystują do tego drogę lotniczą. Do Polski - jak wynika z ustaleń policji - przemycane są zarówno gotowe do dystrybucji produkty jak i półprodukty.

Z kolei na polskim rynku substancje te sprzedawane są głównie przez internet lub w tzw. sprzedaży bezpośredniej. "Dystrybutorzy starają się pozostawiać jak najmniej śladów. Dopalacze rozsyłane są w paczkach, przy wykorzystaniu kurierów, po dokonaniu wcześniejszych przelewów" - powiedziała Kuc. Przypomniała, że dopalacze sprzedaje się jako "środki dietetyczne", "kolekcjonerskie", "nieprzeznaczone do spożycia".

Internet - jak przyznają policjanci - daje gangom większą anonimowość. Korzystają często z zagranicznych serwerów, a sklepy internetowe oferujące dopalacze są po pewnym czasie zamykane i zastępują je kolejne.

Dużym zagrożeniem dla osób sięgających po tego typu substancje jest też m.in. to, że często zmieniany jest ich skład. - Często dopalacze o tej samej nazwie, mają różny, modyfikowany skład, wzmacniane jest ich działanie. Bywa, że osoby, które zajmują się ich obrotem, dodają do nich np. trutki na myszy, różnego rodzaju substancje chemiczne, zagrażające zdrowiu i życiu ludzi - mówi Kuc.

Oceń treść:

Average: 10 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • DMT
  • Pierwszy raz

Pozytywne nastawienie. Pierwsza psychodeliczna podróż z oczekiwaniem na bardziej enteogeniczne klimaty. Miejsce tripu: Las. Osoby: Ja + jeden znajomy np. X.

W tym trip raporcie pomijam opis miejsca tripu i przeżyć X. Skupię się tylko na tym, czego sam doświadczyłem w podróży z DMT, choć tak naprawdę nie miałem pewności co było w kapsułkach i w jakiej ilości. Jednak doświadczenia opisane poniżej raczej potwierdzają, że to co się wydarzyło to zasługa DMT. Dzięki temu przeżyłem pierwszą w swoim życiu, a być może nie ostatnią psychodeliczną podróż.

  • 2C-E
  • Amfetamina
  • Hydroksyzyna
  • Inne
  • Kodeina
  • Marihuana
  • Mefedron
  • Mieszanki "ziołowe"
  • Retrospekcja
  • Tytoń

Chęć przejażdżki po Polsce na stopa przy okazji infekując swój mózg różnorakimi ustrojstwami (m.in. "dopalaczy"), poznając przy okazji różnych ludzi. Podróż miała być przygodą i przerwą od uczelni (w trakcie trwania semestru).

Komentarz: Tekst został spisany jakoś miesiąc po wydarzeniach mających miejsce w nim opisanych. Był to specyficzny okres w moim życiu, po dość kiepskich przejściach, którego zwieńczeniem miała być podróż na stopa po Polsce. Niedługo po powrocie z "rajdu po Polsce" postanowiłem porzucić Beta-Ketony, z racji tego iż mają na mnie zbyt duży potencjał uzależniający - a w owym okresie byłem w ciągu od kilku miesięcy. Wiem, że tekst zawiera ok. 6,7-6,8K słów, nie mniej jednak wydaje mi się że to dobre miejsce do jego opublikwania. Tekst, jak i sama przygoda ma już ponad półtora roku.

  • MDMA (Ecstasy)


Moj pierwszy raz na dropsach (jadłam kiedyś, ale tylko połówkę nic nie dało...)!!! Pojechaliśmy do niezłego klubu - wrzuciłam z kumpelą po dropsie (żółte romby) i czekamy!!! Czekamy i nic juz bylam zła powoli..?Siedziałam z chłopakiem i wlaśnie wtedy, kiedy zaczął mnie calowac po szyi!!! Dropsik mi wszedl...Po prostu przyszla mi mysl, ze jest zajebiscie i ja tu zostaje...To byly sekundy jak wstalam i poszlam z kolezanka do toalety - jej tez weszlo!!!


  • Dekstrometorfan
  • Gałka muszkatołowa

Wiek: 20 lat

Substancja: Trzy, własnoręcznie starte gałki marki kotanyi, dodam że były w środku prawie całe białe czyli dość świeże. Po trzech godzinach od zarzucenia gałki idzie 150mg DXM na "raz". To wszystko na moje skromne 65Kg. Jest to pierwszy tego typu miks, osobno z każdą substancją mam dość duże doświadczenie.

Doświadczenie: Alkohol, Amfetamina, Benzydamina, Dekstrometorfan, Gałka muszkatołowa, Kodeina, Konopie, Mieszanki "ziołowe", Szałwia wieszcza, oraz jako dodatki: Difenhydramina, Dimenhydrynat, Hydroksyzyna.

randomness