Kara za handel narkotykami za granicą - wyrok w Polsce

Za handel narkotykami można trafić do więzienia nawet na dziesięć lat. Kara grozi rodakom, którzy zarabiają w ten sposób zarówno w kraju, jak i za granicą.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Rzeczpospolita
Agata Łukaszewicz

Odsłony

403

Za handel narkotykami można trafić do więzienia nawet na dziesięć lat. Kara grozi rodakom, którzy zarabiają w ten sposób zarówno w kraju, jak i za granicą.

To, że do przemytu marihuany dojdzie poza granicami kraju, nie ma znaczenia. Jeśli niepolscy sprawcy nie zostaną wydani innemu państwu, odpowiedzą na podstawie polskiej ustawy. Sąd Najwyższy rozwiał właśnie wątpliwości, jakie pojawiły się w sprawie jednego z gangów trudniących się przemytem narkotyków. Podjęta uchwała zlikwiduje także dotychczasowe rozbieżności, rysujące się na tle podobnych spraw. Sądy w kraju różnie interpretowały kwestię odpowiedzialności polskich obywateli przemycających narkotyki w kraju i za granicą. Teraz wszyscy będą traktowani tak samo.

Poza granicami

Pięciu polskich obywateli zostało oskarżonych m.in. o to, że od kwietnia 2006 r. do czerwca 2008 r., działając wspólnie na terenie Holandii, Austrii, Niemiec, Irlandii, Belgii i Francji, uczestniczyli w przemycie oraz obrocie znacznej ilości środków odurzających – marihuany. Czyn zakwalifikowano z art. 56 ust. 1 i 3 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Przepis ten stanowi, że tym, którzy wprowadzają do obrotu środki odurzające, substancje psychotropowe lub słomę makową albo uczestniczą w takim obrocie, grozi do ośmiu lat więzienia. Przy większej ilości narkotyku do lat dziesięciu.

Sąd Okręgowy w K., do którego trafiła sprawa Polaków oskarżonych o przemyt, umorzył postępowanie karne, a kosztami postępowania obciążył Skarb Państwa. W ocenie sądu czyny zarzucane oskarżonym nie realizowały znamion żadnego z przestępstw przewidzianych w ustawie. Ustawodawca użył zwrotu „wbrew przepisom ustawy". Zdaniem sądu oznacza to, że czyny mogą być popełnione jedynie na terytorium Polski. Ponieważ nie były, sprawa została umorzona.

Zażalenie na to postanowienie – na niekorzyść oskarżonych – wniósł prokurator Prokuratury Apelacyjnej w K. Domagał się przekazania sprawy do rozpoznania Sądowi Okręgowemu w K. Ostatecznie sprawa trafiła do Sądu Apelacyjnego w K. Nabrał on wątpliwości, co w sprawie należy zrobić.

Sprawa przesądzona

Sąd skierował pytanie do trzyosobowego składu Sądu Najwyższego. Ten zaś, dostrzegając złożoność sprawy, przekazał je składowi poszerzonemu – siedmioosobowemu. – Jeśli przemytu dokonano poza granicami Polski, a oskarżonych nie wydano na podstawie ekstradycji ani europejskiego nakazu aresztowania, będą sądzeni na podstawie polskiej ustawy – przesądził SN. I uzasadniał, iż z przepisów konwencji antynarkotykowych wynika, że zobowiązanie się państwa do ścigania określonych przestępstw – także popełnionych poza jego terytorium – oznacza, że nie powinien tak formułować znamion typów tych przestępstw, by miały one charakter wewnątrzkrajowy.

Innymi słowy, krajowe przepisy, które dotyczą tylko czynów popełnionych na terytorium Polski, nie zapewniają realizacji zobowiązań międzynarodowych.

W praktyce oznacza to tyle, że jeśli w konkretnym przypadku nie dojdzie do wydania obywatela polskiego państwu, na którego terytorium doszło do popełnienia przestępstwa, to na mocy konwencji antynarkotykowych Polska zobowiązana jest do ścigania popełnionego przestępstwa. Gdyby się okazało, że art. 56 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii nie znajdzie zastosowania w sprawie obywatela polskiego, który za granicą przemycał narkotyki, oznaczałoby to, że Polska nie wykonuje zobowiązań międzynarodowych, jakie nakładają na nią konwencje antynarkotykowe.

Sygn. akt I KZP 15/15

Oceń treść:

Average: 8.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby Psylocybinowe
  • Przeżycie mistyczne

Taki jak zwykle: pusto w domu, głęboka noc, zero oczekiwań i dobry nastrój.

Przyszedł czas by się pożegnać z ostatnimi kosmitami w pudełku. Ze dwa lata wcześniej wyhodowałem z kita kilkadziesiąt gramów suszu, w międzyczasie kilkanaście rozdałem i w ten oto sposób doszliśmy w naszej wspólnej podróży do chwili, gdy gramatura pozwalała na jeden konkretny trip, albo dwa na poziomie podstawowym (a muszę tutaj nadmienić, że odrobinę mocy już straciły). Zdecydowałem się na opcję "raz, a dobrze", ze względu na pełne zaufanie do Grzybów, a także chęć nieco donioślejszego uczczenia zdarzenia. Wszak przez ten czas przeszliśmy razem wiele.

 

  • Alprazolam
  • Dekstrometorfan
  • Dimenhydrynat
  • Gałka muszkatołowa
  • Pozytywne przeżycie
  • Tytoń

Pokój/sklep/dwór Nastawienie jak zawsze pozytywne Łącznie 2 muszkieterów

Zanim czas się zatrzymał
Budzimy się koło 11 i po kilku godzinach przygotowań, grania i ogarniania ruszamy z druidem do apteki gdzie czekają zamówione 2 opakowania tussidexu. Odebraliśmy co mieliśmy odebrać i kierujemy się do kolejnych aptek żeby się dozbroić.
Przygotowani wracamy do mieszkania potocznie zwanego ćpalnią i decydujemy się że mimo młodej godziny wrzucamy teraz.

  • Benzydamina

To bylo PIEKNE przezycie! Naprawde Tantum Rosa robi robote!!!


Dzien jak Niecodzien

  • Dekstrometorfan
  • Katastrofa
  • Marihuana
  • Marihuana

Było super, genialny okres w moim życiu.

Jakieś trzy kwartały temu, dzień po dekszeniu, raczyłem się marihuaną i kodeiną. Mocno porobiony za szybko wstałem z łóżka i zemdlałem, dostając jeszcze ataku drgawek. Na szczęście ludzie na [h] mówili bzdury mówiąc, że to na pewno padaczka i będę miał częste ataki. Na nieszczęście, znów się doprowadziłem do takiego stanu i przeżyłem to ponownie.

Najpierw lufka i spacer, pół godziny później 135mg.

1.5 godziny później lufka, pół godziny później 135mg i lufka. Pół godziny później lufka.