REKLAMA




Jest polityczny konsensus w spawie medycznej marihuany. Opozycja i rząd mówią jednym głosem

Piotr Liroy-Marzec w Sejmie przedstawił wstępne założenia ustawy o medycznej marihuanie. Okazuje się, że zarówno politycy Prawa i Sprawiedliwości, jak i opozycji sprawą są zainteresowani i chcą dalszych prac nad projektem.

Piotr Liroy-Marzec w Sejmie przedstawił wstępne założenia ustawy o medycznej marihuanie. Okazuje się, że zarówno politycy Prawa i Sprawiedliwości, jak i opozycji sprawą są zainteresowani i chcą dalszych prac nad projektem.

- Nie jest to propozycja, której z góry mówimy "nie" - powiedział Jan Maria Jackowski z PiS. Już wcześniej politycy tej partii deklarowali, że w kwestiach dostępności do lekarstw z konopi indyjskich należy się zastanowić nad złagodzeniem prawa. Arkadiusz Mularczyk odważnie stwierdził, że "chodzi o to, żeby pomóc ludziom, którzy są chorzy".

Podobne zdanie ma również opozycja - Jan Grabiec z PO stwierdził, że "ta kwestia powinna być regulowana, dostęp do każdego leku powinien być możliwy". Z kolei Katarzyna Lubnauer z .Nowoczesnej zaznaczyła, że "chodzi o to, żeby pomóc ludziom, którzy są chorzy" oraz by "nie otwierać furtki dla tych osób, które mogą to wykorzystywać do innych celów".

Wygląda więc na to, że w sprawie medycznej marihuany panuje polityczny konsensus. Medyczna marihuana już wkrótce będzie mogła być stosowana w terapii takich schorzeń, jak glejak, nowotwory mózgu, czy padaczka. Nie jest to jednak cudowne remedium na wszystko, jak chcą tego niektórzy politycy. Ważne jednak, że potrafią wznieść się ponad podziały i zwrócić uwagę na cierpienia pacjentów, który czekają na zmianę prawa.

Oceń treść:

Brak głosów