Pisałem gdzieś już o tym, jednak myślę, że warto podzielić się swoją przygodą również tutaj.
>Giganci rynku farmaceutycznego ruszają z inwestycjami w opracowanie leków bazujących na substancjach halucynogennych. Zielone światło dla nowych medykamentów daje administracja Donalda Trumpa - przekazała stacja CNBC.<
Giganci rynku farmaceutycznego ruszają z inwestycjami w opracowanie leków bazujących na substancjach halucynogennych. Zielone światło dla nowych medykamentów daje administracja Donalda Trumpa - przekazała stacja CNBC.
W czwartek koncern Eli Lilly ogłosił, że przejmie AtaiBeckley - producenta leków psychodelicznych, przeznaczonych do leczenia zaburzeń psychicznych. Transakcja sięgnie 3,8 miliarda dolarów.
Flagowym produktem zarejestrowanego w Nowym Jorku startupu jest BPL-003, syntetyczna forma substancji 5-MeO-DMT - pochodzącej z jadu ropuch z pustyni Sonora w Meksyku. Specyfik w formie aerozolu donosowego stosuje się w leczeniu depresji w ciężkiej fazie, opornej na farmakoterapię. Jak przekazuje CNBC, w fazie testowej preparat wykazał wysoką skuteczność w trwałym łagodzeniu objawów choroby.
Specyfik został uznany przez amerykańską Administrację Leków i Żywności (FDA) za "terapię przełomową", a status ten przyspieszy proces jego dopracowywania i późniejszej oceny przez regulatora.
"Nasi kluczowi opiniodawcy (...) potwierdzają, że substancje psychodeliczne mogą stanowić największą zmianę w psychiatrii (...), przy czym już teraz popyt ze strony pacjentów wydaje się nie do zaspokojenia" - ocenili eksperci banku inwestycyjnego Jefferies.
5-MeO-DMT jest kolejną substancją psychodeliczną - obok LSD, psylocybiny, MDMA, ayahuaski i ibogainy - które zostały opracowane przez firmy biofarmaceutyczne i z powodzeniem są testowane w leczeniu depresji, zespołu stresu pourazowego, lęku, zaburzeń odżywiania oraz uzależnienia od alkoholu i narkotyków.
Substancje psychodeliczne mają pobudzać ograniczoną produkcję neuroprzekaźników w mózgu i nawiązywać nowe połączenia w obszarach, które nie są wystarczająco skomunikowane. Zmagający się z ciężkimi chorobami psychicznymi ludzie potrafią w efekcie spojrzeć na swoje problemy z innej perspektywy i wykształcić zdrowsze ścieżki poznawcze.
Naukowcy zajmujący się psychiatrią rozpoczęli badania nad substancjami psychodelicznymi w połowie XX wieku. Szybko jednak stały się popularnymi narkotykami zażywanymi rekreacyjnie przez przedstawicieli kontrkultury lat 60. W 1970 r. Kongres uchwalił ustawę o substancjach kontrolowanych, w ramach której psychodeliki zostały uznane za pozbawione korzyści medycznych i zakazane. Po latach stagnacji w dziedzinie badań, substancje powróciły do laboratoriów pod koniec lat 90.
Obecnie badania kliniczne nad nimi przynoszą pozytywne wyniki. Firma Definium Therapeutics opublikowała wyniki testów III fazy leku na bazie LSD. Środek okazał się skuteczny w walce z zaburzeniami depresyjnymi. W rezultacie kurs akcji firmy podskoczył o 50 proc. W najbliższych sześciu-dziewięciu miesiącach spółka planuje złożyć do FDA tzw. wniosek "New Drug Application", o dopuszczenie nowego leku na rynek.
Eli Lilly nie jest jedynym koncernem z tzw. Big Pharma (nieformalna grupa skupiająca największych producentów leków), który zainteresował się medycyną opartą na psychodelikach. Japońska firma Otsuka Pharmaceuticals przejęła w czerwcu za sumę 1,2 mld dolarów spółkę Transcend Therapeutics (wyspecjalizowaną w leczeniu stresu pourazowego), a amerykańska korporacja AbbVie nabyła prawa do związku psychodelicznego nowej generacji od Gilgamesh Pharmaceuticals w transakcji, która również opiewała na 1,2 mld dol.
Według firmy analitycznej Mordor Intelligence rynek leków psychodelicznych został wyceniony w 2025 r. na 4,08 mld dol. Z szacunków MI wynika, że w tym roku wartość rynku wzrośnie do 4,6 mld dol., a za pięć lat zbliży się do 9 mld dol.
W kwietniu prezydent Donald Trump podpisał porozumienie, na mocy którego ma zostać przyspieszony prowadzony przez FDA przegląd bezpieczeństwa i skuteczności substancji psychodelicznych m.in. w leczeniu PTSD (stresu pourazowego). Jedynym wymienionym w dokumencie z nazwy psychodelikiem jest ibogaina, czyli związek chemiczny naturalnie występujący w korzeniach afrykańskiego krzewu iboga, stosowanego od wieków w ceremoniach duchowych i leczniczych. Naukowcy dostrzegają w niej szansę na skuteczne leczenie zaburzeń związanych z nadużywaniem środków psychoaktywnych.
Badanie przeprowadzone w 2024 r. przez Stanford Medicine wykazało 88-procentowy spadek objawów PTSD w grupie 30 weteranów sił specjalnych, którzy odnieśli urazy mózgu. W ubiegłym roku stan Teksas przeznaczył 50 mln dol. na badania nad ibogainą. Niektórzy eksperci ostrzegają jednak, że substancja może nieść ze sobą poważne zagrożenia dla serca.
Grzybowa polanka, samochód, nadmorskie miasteczko, wolne popołudnie spędzane z ziomkami, zero obowiązków, zero problemów, lekcje odrobione. ;)
Pisałem gdzieś już o tym, jednak myślę, że warto podzielić się swoją przygodą również tutaj.
Pozytywny, przyjemny i ciepły nastrój, chęć doznania słynnych faz na benzydaminie, ciepły dzień w szkole (technikum) na przedmiotach zawodowych (komputery) + godzinie wychowawczej.
Wstęp, a zarazem lekkie rozwinięcie:
Poniedziałkowy ranek… Wstałem około godziny 8: 00, wykąpałem się, umyłem ząbki, ubrałem i ruszyłem na autobus.
Na autobus mam około 5minut spokojnego chodu, więc rzuciłem na głowę już myśl – Czy będzie zajebiście, czy tak jak opisywał każdy?
Jestem w autobusie, jadę…
Dojechałem na krzyżówkę gdzie była apteka i obok jeszcze mieszkanie mojej babci. Stwierdziłem, że pójdę do babci, zjem coś, bo byłem głodny i ruszę do apteki.
Meo Mipt: Set nastrój dobry, podniecony, brak złych myśli. Setting: dość kolorowy pokój i chwila w mieście. Grzyby: Set nastrój dobry, trip trochę nieoczekiwany. Setting: cały czas las.
Nie jest to zwykły TR. Zamieszczam tu historię bad tripa, oraz flashbacka który nastąpił miesiąc później pod działaniem łysiczek lancetowaych, których działanie też opiszę. Użyte imiona są fałszywe. Wszelka zbieżność przypadkowa. Nie myślałem o pisaniu trip raporta więc nie zwracałem uwagi na czas.
Set & Settings - Nudne jesienno zimowe wieczory w internacie. Jesteśmy razem z 6 kumplami w małym pokoju. Melancholia i stagnacja. liczmy na naprawde niezła banie:P Mamy do dyspozycji 6 paczek acodinu, zakupiliśmy sprzęcik w aptece w Tesco:O
Dawkowanie - średnio po 20 małych białych komandosów z gorzkimi minami:D
Wiek i doświadczenie - wszyscy po 17 lat, łykaliśmy ładny miesiąć dzień w dzień. DXM,tytoń,alko,marihuana,space diamond(i inne dopalacze)