Izrael traktuje poważnie marihuanę

Na obrzeżach małego miasteczka, na północ od Izraela, uprawiane jest dyskretnie w sumie 50.000 roślin 230 różnych odmian marihuany do celów terapeutycznych. Plantacja ta uważana jest za drugą co do wielkości w kraju.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

nasiona-marihuany.blog.pl

Odsłony

182

Na obrzeżach małego miasteczka, na północ od Izraela, uprawiane są dyskretnie w sumie 50.000 roślin 230 różnych odmian marihuany do celów terapeutycznych. Plantacja ta uważana jest za drugą co do wielkości w kraju. Prezes BOL Pharma, Tamir Gedo , prowadzi firmę farmaceutyczną z upoważnienia Ministerstwa Zdrowia rozprowadzając marihuanę medyczną.

W Izraelu wykorzystywanie rekreacyjne konopi pozostaje nielegalne, ale państwo wspiera jej lecznicze zastosowanie od ponad dekady. W 2015 roku lekarze przepisali ponad 25.000 recept dla pacjentów chorych min.: na raka i epilepsję. Jak wynika z wieloletnich badań cannabis pomaga ożywić apetyt, pomaga przy problemach ze snem i na stany przeciwlękowe, posiada właściwości przeciwzapalne. Badania potwierdzają również, że oczyszczona marihuana zmniejsza ilość skutków ubocznych. Obecnie coraz więcej inwestorów, przedsiębiorców i naukowców wjeżdzają do Izreala, by tam na szukiać idealnego produktu.

BOL (Breath of Life, Breath of Life) Pharma to kompleks dwóch hektarów szklarni i laboratoriów, gdzie każda roślina jest monitorowana przez program, który steruje jego parametry biochemiczne 24 godziny na dobę. Izrael ponieważ ma prawo do eksportowania marihuany, zdecydował się eksportować swoje doświadczenie, medyczną marihuanę i technologię, aby stać się światowym centrum marihuany. Około dwadzieścia lokalnych zespołów specjalizuje się w tej dziedzinie i prestiżowym Uniwersytecie Hebrajskim Jerozolima właśnie otworzyło swoje centrum badawcze Cannabis.

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Kodeina
  • Problemy zdrowotne

W miarę dobry humor. Lekki zjazd po wczorajszym Tramalu, średnie samopoczucie. Tabletki zażyte w domu. Oczekuję rozluźnienia, poprawy humoru i miłego rozleniwienia.

Obudziłam się rano z okropnym samopoczuciem. Byłam na zjeździe po wczorajszym wzięciu Tramalu. Czułam się tak źle, że stwierdziłam, że dzisiaj daruję sobie wyprawę do "ukochanej" szkoły i zostanę w domu. Bez długiego namysłu stwierdziłam, że zapodam sobie dzisiaj kodeinę. Brałam ją już kilka razy ale nie działała tak jak bym się tego spodziewała. Czułam, że dzisiaj będzie inaczej. 

8:00

  • Dekstrometorfan
  • Miks

Start: Mieszkanie kumpla, za oknem od paru godzin noc - ja trochę niepewny jak to bywa przed pierwszym razem. Czekamy godzinę na ewentualne skutki uboczne po czym opuszczamy lokal. Po próbie: Wędrujemy po mieście załatwić parę spraw (całość zajmuje nam jakieś 2h). Noc trwa w najlepsze, już trochę bardziej pewny siebie zapraszam kumpla do siebie. U mnie: Jesteśmy zrelaksowani i spokojni, a co więcej sami. Zaczynamy chill out przy cichej muzyce, pojedyncza lampka tworzy odpowiedni nastrój żeby zapomnieć o wszelkich zmartwieniach. Po wszystkim: Późną porą odprowadzam kumpla, nie ma prawie nikogo na ulicy, powiewa chłodem. Odkąd wyszliśmy z mojego mieszkania w słuchawkach rozbrzmiewa psychotrance (moje pierwsze zetknięcie z nim tak by the way), w drugą stronę idę sam - moją uwagę zwraca przede wszystkim muzyka i światła miasta.

Mówiąc szczerze to mój pierwszy taki artykuł, więc chyba najlepiej zrobię rozpoczynając go przedstawieniem krok po kroku jak się miała sytuacja "wtedy". Miejcie cierpliwość, a kto wie? Może znajdziecie tu nawet coś dla siebie.

Tego dnia prawie dwie godziny spędziłem na rozmowie z dziewczyną o niczym. Mrok nocy przecinają światła miasta, a my rozchodzimy się w swoją stronę - ona do domu i ja do domu. Ponieważ jednak nigdy się nie nudzę już w chwilę po rozejściu przychodzi do mnie sms od dobrego kumpla. 

"Wbijaj do mnie, mam niespodziankę."

  • Inne

~Narkoza~

Poziom doświadczenia (0.-10.): -10... nie mam doświadczenia, choć pare razy miałam zamiar wziąść, jednak stara mnie kontroluje.

Metoda zażycia: zastrzyk+gaz+tabletki


  • Benzydamina
  • Pierwszy raz

Noc. Sam w domu ;D

Zawsze chciałem spróbować benzy, tylko zawsze poddawałem się czytając jakie "straszne" efekty powoduje. Ale raz się żyje, sam w pokoju, noc, tak to będzie dobry pomysł! Żeby nie przesadzić z saszetkami, biorę 3 - tyle powinno wystarczyć...