Izrael: Pacjenci mogą już używać marihuany w miejscach publicznych

Izraelskie Ministerstwo Zdrowia wydało niedawno dyrektywy, które łagodzą ograniczenia związane z posiadaniem i korzystaniem z medycznej marihuany przez upoważnionych pacjentów.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Fakty Konopne

Odsłony

43

Ministerstwo Zdrowia w Izraelu wydało niedawno nowe dyrektywy, które łagodzą ograniczenia związane z posiadaniem i korzystaniem z medycznej marihuany przez upoważnionych pacjentów. Dyrektywy pozwalają pacjentom na używanie oleju z konopi lub waporyzację w miejscach publicznych.

Metoda palenia marihuany, z której wielu pacjentów w Izraelu korzysta, nadal jest zakazana w miejscach publicznych. Zezwolenie na używanie medycznej marihuany było do tej pory bardzo surowe. Pacjenci mogli używać jej jedynie pod wskazanym adresem, czyli najczęściej w domu i bez obecności innych osób.

Jednostka zajmująca się medyczną marihuaną w Ministerstwie Zdrowia stwierdziła, że ograniczenia spowodowały niepotrzebną biurokrację, na przykład jeśli pacjent z licencją udał się na wakację lub zmienił adres zamieszkania, musiał ubiegać się o zmianę pozwolenia.

Pacjenci stosujący olej z konopi, w tym dzieci i osoby z ciężką padaczką używają go nakładając kroplę na język lub na pożywienie. Nowe dyrektywy umożliwią pacjentom na stosowanie leku praktycznie wszędzie. Pacjenci, którzy używają konopi w formie waporyzacji (podgrzewając susz w waporizerze), mogą również zabrać je wszędzie tam, gdzie nie jest to zabronione, chociaż nie mogą używać jej w obecności innej osoby. Zakazy obowiązują również w szkołach, a także lotniskach i miejscach, gdzie obecni są nieletni.

U pacjentów, którzy przyjmują kannabinoidy poprzez palenie, nie zmieniło się wiele. Nadal nie mogą oni palić jej w miejscach publicznych.

W Izraelu około 30 000 pacjentów ma pozwolenie na stosowanie medycznej marihuany, a lista chorób i schorzeń które mogą być leczone dzięki medycznej marihuany stale rośnie.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Kodeina
  • Retrospekcja

Zaczęło się od ciekawości.

„Pieprzony świat. I my – przywiązujący sobie kamienie do stóp, wypływając na głębokie wody”

I apteki. Mijamy je codziennie. Każdego dnia przebywam ten sam zapętlony spacer – Z domu na przystanek, z przystanku do miasta. I do szkoły. I każdego dnia przechodzę co najmniej obok kilku.

  • Grzyby halucynogenne

nazwa subst. grzyby (łysiczka lancetowata chyba)





poziom dosw. sredni (ziele, grzyby)





dawka : ... pomyslmy... 30 w kanapce z dzemem, nastepnie 15 a potem jeszcze 15 (doustnie)





set&setting: dyskoteka :) podekscytowanie (koncert dramowy;) )

  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Pozytywne nastawienie psychiczne, ekscytacja zbliżającym się tripem i niecierpliwość, lekceważenie opisywanej przez ludzi charakterystyki tripa. Dawka grzybów zażyta na pusty żołądek. Sesja solo - w małym mieszkaniu kawalerce z pokojem i łazienka, uprzednio posprzątanym i przygotowanym. Kontakt z ludźmi przez telefon komórkowy po zażyciu, ale przed właściwym tripem. Noc, sierpień.

Moja pierwsza próba grzybami psylocybinowymi zaczęła się od konsumpcji tychże o 20:30. Zjadłem trzy gramy suszonych grzybów. W smaku wydały mi się podobne do pieczarek, ale bardziej gorzkie. Przeżuwałem je i gryzłem może 5 minut, aż rozdrobniłem cały materiał na rozmiękczoną od śliny papkę, którą następnie połknąłem. Położyłem się na łóżku i zasłoniłem okno (na zewnątrz właśnie zachodziło słońce), włączyłem muzykę, jakiś delikatny popowy chłam, oszczedzając lepsze kawałki na trip. Przez pierwsze kilkanaście minut wymieniałem SMS'y z ludźmi i nie działo się nic ciekawego.

  • 2C-E
  • Mieszanki "ziołowe"

Kto: Osobnik męski gatunku homo-sapiens, 180cm w górę, 74kg wszerz, 20 na karku. Ładne parę lat ćpania za sobą i chęć spróbowania całej chemii i natury tegoż świata. ;)

Co: 30mg 2C-E + mix syntetyków w zielsku o smaku palonego kota zwany „Taifun”.

S&S: Spokojny dzień, dużo słońca i ciepło, topniejący wszędzie śnieg. Nastrój „nie mogę się doczekać aż to zjem! :D”. Lekka poranna zamułka po zbytnim upaleniu się ostatniej nocy.