Hurtownicy marihuany za kratki

Sąd skazał 5 narkotykowych dilerów, którzy w minionych latach na terenie Wrocławia wprowadzili w obieg duże ilości środków odurzających

Anonim

Kategorie

Odsłony

2563

Odprysk afery

Gazeta Wrocławska

(WROCŁAW) Wczoraj sąd skazał 5 narkotykowych dilerów, którzy w minionych latach na terenie Wrocławia wprowadzili w obieg duże ilości środków odurzających. Ta sprawa to "odprysk" jednej z największych afer narkotykowych na Dolnym Śląsku.

Skazanych wczoraj mężczyzn sąd uniewinnił od zarzutu działania w zorganizowanej grupie przestępczej. - Współpracowali, działali w warunkach przestępstwa ciągłego, ale nie była to grupa, której przewodziła jedna osoba, a pozostałe pozostawały ze sobą w hierarchicznej zależności - mówiła sędzia uzasadniając wyrok. Skazani wczoraj mężczyźni, zdaniem sądu, sprzedali lub udostępnili innym osobom - również nieletnim - od kilkuset do tysiącakilkuset gram środków odurzających. Co najmniej.

Najdłużej, bo od 1996 roku, w narkotykowym biznesie działał Emilian L. Kupował, magazynował i przekazywał w celu dalszej sprzedaży amfetaminę i marihuanę. Dostał 3 lata wiezienia i karę grzywny. Tyle samo czasu w więzieniu spędzi Arkadiusz M. Pozostali: Bartłomiej P., Piotr M. i Adrian P. dostali po 2 lata więzienia. Akt oskarżenia w tej sprawie skierował do sądu wydział ds. przestępczości zroganizowanej wrocławskiej prokuratury okręgowej w lipcu 2000 roku.

Procesu w tej sprawie nie można było jednak rozpocząć. Niektórzy z oskarżonych odpowiadali z wolnej stopy i nie zjawiali się na rozprawach. Jeden z 17 oskarżonych w tej sprawie Marcin B. - podejrzany o udział w grupie przestępczej o charakterze zbrojnym - zniknął po zwolnieniu go z aresztu dzięki poręczeniu, jakiego udzielił mu klub sportowy Gwardia. Został za nim rozesłany list gończy. W końcu część oskarżonych zdecydowała się na "krótki proces": nadzwyczajne złagodzenie kary w zamian za przyznanie się do winy i zeznania. Ich sprawy wyłączono do odrębnego postępowania. Wczorajszy wyrok to właśnie odprysk tej sprawy.

Hurtownicy marihuany za kratki

Gazeta.pl Wrocław 2001-11-13

Na kary od dwóch do trzech lat więzienia skazał w poniedziałek wrocławski sąd pięciu mężczyzn oskarżonych o udział w handlu narkotykami.

Wszyscy byli hurtownikami i dostarczali marihuanę dilerom, którzy później sprzedawali ją odbiorcom detalicznym. Działali do kwietnia 1999 roku.

Ta sprawa to część dużego śledztwa przeciwko piętnastu osobom, które sprowadziły z Holandii około 15 kilogramów marihuany. Skazani wczoraj mężczyźni zajmowali się dystrybucją części tego narkotyku. Główny proces toczy się cały czas przed wrocławskim Sądem Okręgowym.

Arkadiusz M. - jak stwierdził wczoraj sąd - przekazał do dalszej sprzedaży ponad 1,3 kilograma marihuany, Emilian L. - 1,1 kg marihuany i 30 gramów amfetaminy. Trzej pozostali - Bartłomiej P., Piotr M. i Adrian P. - sprzedali od 590 do 800 gramów marihuany.

Prokuratura twierdziła, że cała piątka stanowiła zorganizowaną grupę przestępczą. Sąd nie podzielił tej opinii, stwierdzając, że nie ma na to żadnych dowodów.

Jeden ze skazanych - Emilian L. - jak uznał sąd, stał wysoko w hierarchii narkotykowych dystrybutorów. Miał pobierać haracze od dilerów sprzedających narkotyki w okolicach studenckiego klubu Pałacyk we Wrocławiu.

Wyrok jest nieprawomocny.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina

Nazwa subst. Benzydamina ( Tantum rosa)

Dawka: Okolo 1,5 saszetki

Doswiadzczenie: dotąd tylko mj

Set & Settings: sam, pusta chata

Efekty: tragiczne


ale po kolei....


Pewnego pieknego dzionka wpadl mi do glowy pomysl wrzucenia benzy. OK. skok do apteki, 2 saszetki cipacza i spowrotem:) Z ekstrakcją troche sie męczyłem na początku zmarnowalem jedna torebke i poszedlem dokupic jeszcze 1.Ostatecznie pochłonąłem jakies 1,5 saszetki około godziny 13.


Teraz czas na działanie:

  • 4-HO-MET
  • Pierwszy raz

Obszerna polana otoczona lasem, niedaleko ścieżka i mały strumyczek. Przy końcu podróży las i bardzo spokojne lotnisko - żadne duże linie lotnicze, raczej aeroklub, czyli awionetki, szybowce i te sprawy. Nastawienie bardzo pozytywne, ekscytacja, ewentualnie delikatny niepokój pierwszym tripem każdego z nas.

Set & Setting: Obszerna polana otoczona lasem, niedaleko ścieżka i mały strumyczek. Przy końcu podróży las i bardzo spokojne lotnisko - żadne duże linie lotnicze, raczej aeroklub, czyli awionetki, szybowce i te sprawy. Nastawienie bardzo pozytywne, ekscytacja, ewentualnie delikatny niepokój pierwszym tripem każdego z nas.

 

‚Specyfikacja’: 17 lat, waga około 60kg, jakieś 180cm wzrostu.

 

Dawka: około 25mg 4-HO-MET

 

  • Mefedron
  • Pozytywne przeżycie

idealne!

O - ja

P, Z - też ćpaki

 

Nudziło mi się w moim mieście, śmierdząca chujolandia, cholera, to chyba najnudniejsze urodziny w moim życiu, może po prostu zadzwonię, zadzwonię i poczekam na skutki, mały kroczek w stronę przerwania obrośniętej łojem chujozy w jaką się wpakowałem z rozbiegu.

  • Tramadol
  • Tripraport

Pragnienie złagodzenia bólu istnienia i samoświadomości. Obawy co do substancji. Niewyspany, lekko obolały i podchorowany. Ciągnący się, nużący beznadziejny, deszczowy dzień.

"Przekleństwo?... Tylko dziki, kiedy się skaleczy,

złorzeczy swemu bogu, skrytemu w przestworze.

Ironia?... Lecz największe z szyderstw czyż się może

równać z ironią biegu najzwyklejszych rzeczy?

 

Wzgarda... lecz tylko głupiec gardzi tym ciężarem,

którego wziąć na słabe nie zdoła ramiona.

Rozpacz?... Więc za przykładem trzeba iść skorpiona,

co się zabija, kiedy otoczą go żarem?

 

Walka?... Ale czyż mrówka rzucona na szyny

może walczyć z pociągiem nadchodzącym w pędzie?