Haszysz z dziecięcego wózeczka

Podczas spacerów z dzieckiem Marokańczycy intensywnie handlowali haszyszem.

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

1416

Dwoje Marokańczyków, mieszkających we Frankfurcie nad Menem, często spacerowało po mieście, pchając wózeczek z półtorarocznym dzieckiem. Okazało się, że wózek służył do przewożenia narkotyków, a malec był swego rodzaju kamuflażem.

Policja poinformowała w piątek, że podczas spacerów z dzieckiem Marokańczycy intensywnie handlowali haszyszem. Kiedy funkcjonariusze zdecydowali się wkroczyć do akcji, w wózku znaleźli niewielką ilość narkotyku, 34 tysiące euro i kluczyki do samochodu, w którym znajdowały się jeszcze 42 kilogramy haszyszu.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

triple_og (niezweryfikowany)
to było we francji, dwóch panów z wózkiem , najpierw poczęstowało mnie blantem, potem sprzedali mi 5g haszu. to straszne....
czerstwy (niezweryfikowany)
O qrwa 42 kilo hashu!!!!! <br>Ale bym sobie teraz haszyk zapalil... <br>
Motyla Noga Tom... (niezweryfikowany)
Mówmy NIE przeciwdziałaniu handlowi osób z wózkiem! Szkoda, że nie powiedzieli, że klucze znaleźli. W sumie ciężko to sobie wyobrazić. <br> <br>Koleś z palnikiem metanowym podgrzewa maczetę, odkrawa (krój haszadło puki kroidło gorące) tak na oko 200g, dzieli, w wózeczek i wychodzi w teren. Kilka palet haszu i w ogóle. <br>No szkoda, wielka szkoda z tymi kluczami, gdyby nie miał ich przy sobie, albo w ogóle coś innego z tymi kluczami -- nie wiem, zgubił, zepsuł, połknął, połamał, powiedział, że to od znajomego znajomego znajomego, ale nie. Malutki kluczyk i już haczyk nie na haszyk, ale na wielkie palety haszu w samochodzie. Nie wiem czemu tak biadole, może dlatego, że sam mam smaka na haszaka, a tutaj w koło nigdzie nie ma. Gdzie jest wózek narkotyczny, bo się czuje skołowany? Ja też tak chce. Aleja Wózkowców. Echhh - jednym słowem - szkoda takiego dobrego # <br>
molty (niezweryfikowany)
... przynajmniej dotlenione dobrze będzie. <br> <br>Coś mi się wydaje, że od dzisiaj inaczej będę się patrzył na pary spacerujące z wózkiem po mieście ;)
Zajawki z NeuroGroove
  • Inne

Mam 17 lat.

po raz pierwszy `bad trip` zaczal sie, gdy moi

rodzice wkrecili sobie jazde, ze pale marihuane...



`od tego dnia rozpoczal sie koszmar :-)`



na poczatku zaczeli sie tylko lekko martwic...

pozniej zaczely sie faszystowskie restrykcje

zamykanie na dwa tygodnie w domu bez mozliwosci skorzystania

z telefonu, czy wyjscia...

zakaz spotykania sie z kimkolwiek...

limitowany czas przebywania poza domem...

  • Szałwia Wieszcza

Ja: 19 lat, 185cm, 60kg.

Set & Setting: noc z 28 na 29 sierpnia, godzina około 2-3. Mój pokój. Ja i dwoje znajomych którzy pilnowali mnie żebym sobie krzywdy nie zrobił.

Co/ile: Salvia Divinorum, ekstrakt x10. Około jedna nabitka cybucha o średnicy 1cm. Spalona dwoma zaciągnięciami, jeden po drugim.

Exp: alkohol, amfetamina, benzydamina, DXM, ecstasy, grzyby, haszysz, kodeina, marihuana, mieszanki ziołowe, pigułki ze smartshopów, pseudoefedryna, Salvia Divinorum.

  • Dekstrometorfan

Data : marzec 2003


Nazwa substancji: bromowodorek dekstrometorfanu - DXM HBr w postaci

tabletek Tussal)


Dawka: ja – 375mg przy wadze 60 kg (23 lata)


dudi – 375mg przy wadze 75kg czyli 7mg/kg


Doswiadczenie: ja - trawa, białe, efedryna, dxm, benzydamina, mdma


dudi – to samo


Set&Settings: wieczór, mila atmosfera, na swiezym powietrzu, dobre

nastawienie :)

  • Pierwszy raz
  • Pseudoefedryna

Zwyczajne październikowe popołudnie w prywatnym mieszkaniu. Nastawienie psychiczne jak najbardziej pozytywne. Chillout.

Przechadzałem się leniwie zatłoczonymi ulicami w blasku jesiennego słońca i nagle w mej głowie narodziła się koncepcja, aby patronat nad dzisiejszym wieczorem objęła kodeina. Toteż swoje kroki skierowałem do najbliższej apteki. Zbytnio nie uśmiechała mi się ekstrakcja kodeiny z Antidolu, więc doszedłem do wniosku, że zakupię po prostu Neoazarinę, która to oprócz samego fosforanu kodeiny zawiera jedynie ziele tymianku i substancje pomocnicze. Niestety już w samej aptece spotkał mnie gorzki zawód. Okazało się bowiem, że w asortymencie apteki zabrakło upragnionego specyfiku.