Handlował w internecie marihuaną, której część zjadły... sarny

Interes prosperował znakomicie do momentu, gdy trzy przesyłki zamiast do adresatów trafiły do biura przesyłek niedoręczonych w Koluszkach.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Dziennik Łódzki
Wiesław Pierzechała
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

455

Na ławie oskarżonych zasiądzie 42-letni Piotr D., który za pomocą internetu handlował marihuaną wysyłając ją pocztą do odbiorców w całym kraju. Konopie indyjskie uprawiał w ustronnych miejscach. Miał pecha, bowiem część uprawy zjadły mu sarny, co go jednak nie zniechęciło.

Interes prosperował znakomicie do momentu, gdy trzy przesyłki zamiast do adresatów trafiły do biura przesyłek niedoręczonych w Koluszkach, gdzie natrafiono na buteleczki z suszem roślinnym i zaalarmowano policjantów, a ci idąc po nitce do kłębka namierzyli i zatrzymali Piotra D. Podczas przesłuchania usłyszał 77 zarzutów związanych z przesyłaniem narkotyków za pomocą Poczty Polskiej. Akt oskarżenia w tej sprawie trafił do Sądu Okręgowego w Łodzi.

Oskarżony swój proceder prowadził w Stalowej Woli, gdzie mieszkał. Śledczy z tamtejszej prokuratury ustalili, że Piotr D. korzystał z portali internetowych, na których zamieszczał swoje oferty. Chętnych nie brakowało. Klienci wpłacali pieniądze na podane konto bankowe z prawdziwym numerem rachunku i fałszywymi personaliami, a w zamian otrzymywali marihuanę, którą handlarz wkładał do słoika, a ten do koperty bąbelkowej, po czym maszerował do urzędu pocztowego i wysyłał.

Na przykład 9 lutego 2018 roku wysłał sześć gramów marihuany wartej 160 zł do Adama Z., 19 marca 2018 roku wysłał osiem gramów za 260 zł, zaś 29 marca tego samego roku 30 gramów za 700 zł. Piotr D. nie przewidział, że trzy przesyłki zamiast do adresatów trafią do Biura Jakości i Procesów Działu Obsługi Posprzedażowej w Koluszkach. Pocztowcy zaalarmowali policjantów, a ci 3 października 2018 roku zatrzymali sprytnego handlarza. Przeszukali jego mieszkanie, samochód i działkę z budynkami gospodarczymi. Znaleźli w sumie 1,1 kg narkotyków.
Śledczy ustali, że w dniu zatrzymania Piotr D. zdążył wysłać dwie przesyłki z marihuaną, które – dzięki pomocy pocztowców – udało się zatrzymać.

Handlarz przyznał się do winy. Wyjaśnił, że wiosną 2017 roku postanowił hodować marihuanę. Zaczął od siedmiu sadzonek, które najpierw hodował w domu, a potem – gdy podrosły – posadził je w ustronnym miejscu przy moście kolejowym. Uprawą zainteresowały się sarny, które zjadły dwie sadzonki i wałęsały się po okolicy odurzone. Z pozostałych pięciu roślin 42-latek uzyskał 200 gramów marihuany. Jesienią 2017 roku zaczął sprzedawać narkotyki za pomocą internetu, natomiast na początku 2018 roku posadził kolejne sadzonki konopi indyjskich: najpierw w mieszkaniu, a po „zimnej Zośce”, czyli po 15 maja, gdy zwykle już nie grożą przymrozki, posadził je w polu na nieużytkach.

Śledczy z Prokuratury Rejonowej w Stalowej Woli ustalili, że od jesieni 2017 roku do zatrzymania przez policjantów Piotr D. mógł zarobić na procederze około 35 tys. zł. Okazało się, że oskarżony nie prowadził rejestru przesyłek i klientów, z którymi nie kontaktował się osobiście, tylko za pomocą internetu. Ponadto 42-latek był bardzo ostrożny i w kontaktach z klientami posługiwał się fikcyjnymi, zmyślonymi nazwiskami.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Tabu - sarny (niezweryfikowany)
Aż przypomina się kawałek Tabu.. "Saaaarny! Uwaga, sarny!" XD ciekawe czy jarały z bonga, wiara czy też opanowały sztukę kręcenia batów kopytami.. "Uprawą zainteresowały się sarny, które zjadły dwie sadzonki i wałęsały się po okolicy odurzone. "
Zajawki z NeuroGroove
  • Szałwia Wieszcza

Autor: electrofreak

Set & settings: własny pokój, sam w domu, paliłem przez okno

Dokładne dawkowanie: SD ekstrakt x10, ile nie wiem dokładnie - więcej w TR

Wiek: 21

Doświadczenie: salvia po raz pierwszy, tzn. paliłem susz brak efektów, wcześniej MJ, pixy, benzydamina, GBL, LSD, najróżniejsze stymulanty, różne mixy, sporo w szpitalu na różnych opiatach, coś tam jeszcze było, generalnie różnorodne, ale bez szału

  • LSD-25
  • Marihuana
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Letnie popołudnie, wolny, wakacyjny dzień, świetny nastrój i bliscy mi ludzie. Spore podniecenie, optymizm i radość na myśl o upragnionym tripie. Nasze cztery ściany, znajome osiedle i miasto, wszystko w stu procentach pozytywnie.

Podobno ciężko teraz znaleźć podobiznę Hofmanna na rowerku, ale po kilku miesiącach prób spontanicznie wyszło w końcu na nasze. Nasi nowi znajomi akurat wyszli z inicjatywą po tym, jak wspomniałem o naszych próbach znalezienia czegoś ciekawego daleko poza szarą strefą, no i tak oto staliśmy się posiadaczami dwóch listków - dokładnie z tego słynnego blottera.

  • 25C-NBOMe
  • Pierwszy raz

Nie do końca tak, jak sobie życzyłem, bo mój ziomek nie jest w stanie pojąć do czego służą psychodeliki i jak powinno się je wykorzystywać. Dlatego zamiast na łonie natury, większość czasu spędziliśmy na załatwianiu spraw w mieście. Najlepiej przeżywałem kiedy byłem sam i chwała mi za to, że udało mi się potripować. Nastawienie pozytywne.

 Zamówiłem sobie dwa bloterki ze sklepu RC, a dostałem trzy. Postanowiłem, że zażyję je z moim najlepszym kumplem w Po przeczytaniu wielu trip raportów byłem w pełni świadomy tego, co może mnie spotkać. Jak sie wkurzyłem, kiedy okazało si,ę że nie potrafił zarezerwować całej soboty na to. Musiała po domu łazić i sprzątać z jego dziewczyna. Do tego siostra, jej koleżanka i robienie zakupów na mieście. Nie ma nic gorszego, jak udawanie normalnego i jak ktoś głupio spyta czy się źle czuje.

  • Benzydamina
  • Pierwszy raz

Podjarany, niecierpliwy, gotowy na wszystko, chęć ostrego bad tripa, chęć wyzwania, pozytywne myślenie. Wolna chata, 3 ziomków i trupy po mieście i wsi

Wybaczcie za błędy ale pęknięty ekran i wariująca atoutokorekta. Dzisiaj opowiem wam jak wpadłem na zajebisty pomysł by zażyć Benzydaminę "cipkacz" od małego chciałem mieć haluny, ale nie pozytywne a negatywne, bo ciekawiej, lubię strach, niepokój , lęk i wyzwanie. Ludzie na forach brali po 3/4 saszetki  niektórzy 5 a znalazł się wariat co zjadł 6...... Pomyślałem że nie mogę być gorszy i też 6 walne. Lubię się rzucan na głęboką wodę. O 16:59 wszystko wypiłem. Smak o japierdole. Słone gówno, gorszej rzeczy w ustach nie miałem popiłem litrem wody ale mało dawało.

randomness