Handlował w internecie marihuaną, której część zjadły... sarny

Interes prosperował znakomicie do momentu, gdy trzy przesyłki zamiast do adresatów trafiły do biura przesyłek niedoręczonych w Koluszkach.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Dziennik Łódzki
Wiesław Pierzechała
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

457

Na ławie oskarżonych zasiądzie 42-letni Piotr D., który za pomocą internetu handlował marihuaną wysyłając ją pocztą do odbiorców w całym kraju. Konopie indyjskie uprawiał w ustronnych miejscach. Miał pecha, bowiem część uprawy zjadły mu sarny, co go jednak nie zniechęciło.

Interes prosperował znakomicie do momentu, gdy trzy przesyłki zamiast do adresatów trafiły do biura przesyłek niedoręczonych w Koluszkach, gdzie natrafiono na buteleczki z suszem roślinnym i zaalarmowano policjantów, a ci idąc po nitce do kłębka namierzyli i zatrzymali Piotra D. Podczas przesłuchania usłyszał 77 zarzutów związanych z przesyłaniem narkotyków za pomocą Poczty Polskiej. Akt oskarżenia w tej sprawie trafił do Sądu Okręgowego w Łodzi.

Oskarżony swój proceder prowadził w Stalowej Woli, gdzie mieszkał. Śledczy z tamtejszej prokuratury ustalili, że Piotr D. korzystał z portali internetowych, na których zamieszczał swoje oferty. Chętnych nie brakowało. Klienci wpłacali pieniądze na podane konto bankowe z prawdziwym numerem rachunku i fałszywymi personaliami, a w zamian otrzymywali marihuanę, którą handlarz wkładał do słoika, a ten do koperty bąbelkowej, po czym maszerował do urzędu pocztowego i wysyłał.

Na przykład 9 lutego 2018 roku wysłał sześć gramów marihuany wartej 160 zł do Adama Z., 19 marca 2018 roku wysłał osiem gramów za 260 zł, zaś 29 marca tego samego roku 30 gramów za 700 zł. Piotr D. nie przewidział, że trzy przesyłki zamiast do adresatów trafią do Biura Jakości i Procesów Działu Obsługi Posprzedażowej w Koluszkach. Pocztowcy zaalarmowali policjantów, a ci 3 października 2018 roku zatrzymali sprytnego handlarza. Przeszukali jego mieszkanie, samochód i działkę z budynkami gospodarczymi. Znaleźli w sumie 1,1 kg narkotyków.
Śledczy ustali, że w dniu zatrzymania Piotr D. zdążył wysłać dwie przesyłki z marihuaną, które – dzięki pomocy pocztowców – udało się zatrzymać.

Handlarz przyznał się do winy. Wyjaśnił, że wiosną 2017 roku postanowił hodować marihuanę. Zaczął od siedmiu sadzonek, które najpierw hodował w domu, a potem – gdy podrosły – posadził je w ustronnym miejscu przy moście kolejowym. Uprawą zainteresowały się sarny, które zjadły dwie sadzonki i wałęsały się po okolicy odurzone. Z pozostałych pięciu roślin 42-latek uzyskał 200 gramów marihuany. Jesienią 2017 roku zaczął sprzedawać narkotyki za pomocą internetu, natomiast na początku 2018 roku posadził kolejne sadzonki konopi indyjskich: najpierw w mieszkaniu, a po „zimnej Zośce”, czyli po 15 maja, gdy zwykle już nie grożą przymrozki, posadził je w polu na nieużytkach.

Śledczy z Prokuratury Rejonowej w Stalowej Woli ustalili, że od jesieni 2017 roku do zatrzymania przez policjantów Piotr D. mógł zarobić na procederze około 35 tys. zł. Okazało się, że oskarżony nie prowadził rejestru przesyłek i klientów, z którymi nie kontaktował się osobiście, tylko za pomocą internetu. Ponadto 42-latek był bardzo ostrożny i w kontaktach z klientami posługiwał się fikcyjnymi, zmyślonymi nazwiskami.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Tabu - sarny (niezweryfikowany)
Aż przypomina się kawałek Tabu.. "Saaaarny! Uwaga, sarny!" XD ciekawe czy jarały z bonga, wiara czy też opanowały sztukę kręcenia batów kopytami.. "Uprawą zainteresowały się sarny, które zjadły dwie sadzonki i wałęsały się po okolicy odurzone. "
Zajawki z NeuroGroove
  • Etanol (alkohol)
  • Grzyby halucynogenne

Doświadczenie: piołun, opipramol, mianseryna, rysperydon, tioradazyna, fluoksetyna, chloroprotyksen, narkoza (iv), adrenalina (iv), alkohol, spice, marihuana, haszysz, pseudoefedryna, efedryna, kodeina, DXM, salvia divinorum, dimenhydrinat, benzydamina, temazepam, estazolam, diazepam (iv), klonazepam, zolpidem, tramadol, baklofen, kratom, mistrycyna, klej, atropina, amanita muscaria, metylokatynon (iv), MDA, MDMA, MDxx, 2C-T-7, amfetamina (iv), bromo dragonfly, psylocybina, LSD, DOB.

S&S: popołudnie/wieczór, las/miasto.

  • Szałwia Wieszcza

Autor: Pan Piotr

Substancja: dxm 300mg + Salvia ekstrakt x20

Doświadczenie: MJ i dopalaczowe podróbki, LSD, dxm, klej i parę innych

To mój pierwszy Trip Raport, proszę o wyrozumiałość.

  • Etizolam
  • Pozytywne przeżycie

Pokoj, sam z laptopem.

Postanowilem zrobic probe porownania Etizolamu (1mg) pomiedzy Japanska wersja Etizest a Indyjska Etilaam. Duzo informacji wskazuje na to ze Etizest jest lepszy pod wzgledem efektow. Jezeli ktos nie wie, etizolam ma bardzo krotkie polzycie w organizmie. Cos okolo 3.5h. Test zaczalem wczesnym popoludniem od tabletek Etilaam.

 

13:00 - 3mg przyjete, popite woda. Ostatni posilek zjadlem ok. godziny 9 rano.

13:30 - Zaczynam czuc efekty etizolamu, rozluznienie miesni, lekka euforia, chec rozmowy z kims i sluchania muzyki. Dorzucam kolejne 2mg.

Set&Settings: Niedziela 23.01.2011, w pracy na nocnej zmianie na portierni. Dobry nastrój, lekkie zmięczenie wynikające z służby od 7 rano.

Dawka: Pseudoefedryna w leku Sudafed (na katar) 1 tabletka 60mg tej substancji, zażycie 6 tabletek czyli 360mg

Wiek i doświadczenie: 20 lat, 60kg na 175cm wzrostu. THC (wiele razy), alkohol (bardzo wiele razy), nikotyna (wiele razy), kofeina(wiele razy), dxm (około 20 razy), muchomor czerwony (1x), n2o (2x), gałka muszkatałowa (1x), mieszanki ziołowe (5x), ekstaza(1x), avomarin(2x).

Wstęp:

randomness