Gronowo: Terror w paski

Celnicy z przejścia granicznego w Gronowie znaleźli narkotyki - ponad 1000 złotych tytoniu w postaci o nazwie ulicznej "papierosy" i prawie cały gram białego proszku. Ciekawe ile kosztowały odczynniki...

Anonim

Kategorie

Źródło

onet.pl

Odsłony

1742
- Funkcjonariusze skierowali do kontroli szczegółowej samochód marki Volkswagen Passat, którym podróżował mieszkaniec Jegłownika Marek G. - mówi Anna Hatała-Wanat z Biura Rzecznika Prasowego Izby Celnej w Olsztynie. - W trakcie sprawdzania auta znaleziono w nim papierosy różnych marek. W tylnej części samochodu celnicy znaleźli również 0,9 grama narkotyku, który zbadano za pomocą narkotestu. Okazało się, że jest to amfetamina.

Przemytnik został zatrzymany i przekazany policji oraz prokuraturze. Grozi mu rok więzienia. - Jest to pierwszy od dwóch lat przypadek ujawnienia narkotyków na przejściu w Gronowie - mówi Anna Hatała-Wanat.

Znaleziony przy Marku G. proszek zbadano za pomocą narkotestu "Agtes Master Nark 2 Kit". Cały zestaw liczy około 30 narkotestów, będących odczynnikami chemicznymi.

Podejrzany proszek wrzuca się do specjalnego worka razem z fiolką odczynnika, a następnie go rozgniata. Po chwili cała mieszanina nabiera koloru.

Aby potwierdzić podejrzenia, proszek bada się drugi raz za pomocą odczynnika MTA. Celnicy porównują kolor ze specjalną tablicą barw. Jeśli wyjdzie kolor jasnobrązowy, oznacza to, iż badany proszek to amfetamina. Taką właśnie barwę przybrał proszek znaleziony w Passacie.

Narkotest jest finansowany przez Unię Europejską, został przekazany Oddziałowi w Gronowie jesienią 2004 roku.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Absurd (niezweryfikowany)

Łahahahahahaha...
ahh,brakowalo m... (niezweryfikowany)

tosz to prawdziwy mafiozo narkotykowy :)
eloziom (niezweryfikowany)

loooooooool :)
Nightwoolf (niezweryfikowany)

to musi byc sciema- gosc nie przemycalby grama fety. skoro nie przemycal, to musiala to byc polska amfa, a w takiej narkotest nie wykrylby ani troche amfetaminy :P :D :D :D
p.... (niezweryfikowany)

pewnie tyle kosztowały te testy, mogli przecież kolesia spytać co tam ma, bo jakby powiedział, że to feta, a byłby tak koks, to czy byłaby pod tym względem jakaś różnica prawna. Dlatego jest to strata siana, ale kogo to interesuje.
halo (niezweryfikowany)

nnie ma się co śmiać mons! gościu przemycał papierochy! a to jest NIELEGALNE, bo nasz ukochany rząd straci kilka złotych z akcyz. a tak nie może być! <br>a hasło: &quot;przemyt narkotyków! żywy szatan, bestja 666 i zło z piekua, ale herosi wbili miesz narkotestó w czarne serce djabua! &quot; brzmi lepiej niż &quot;przemyt szlugów. jakiś typ znowu przemycał papierosy, i nasi celnicy go znowu złapali. hura. &quot;, nie?
bendov (niezweryfikowany)

pewnie tyle kosztowały te testy, mogli przecież kolesia spytać co tam ma, bo jakby powiedział, że to feta, a byłby tak koks, to czy byłaby pod tym względem jakaś różnica prawna. Dlatego jest to strata siana, ale kogo to interesuje.
eh (niezweryfikowany)

pewnie tyle kosztowały te testy, mogli przecież kolesia spytać co tam ma, bo jakby powiedział, że to feta, a byłby tak koks, to czy byłaby pod tym względem jakaś różnica prawna. Dlatego jest to strata siana, ale kogo to interesuje.
traper (niezweryfikowany)

pewnie tyle kosztowały te testy, mogli przecież kolesia spytać co tam ma, bo jakby powiedział, że to feta, a byłby tak koks, to czy byłaby pod tym względem jakaś różnica prawna. Dlatego jest to strata siana, ale kogo to interesuje.
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MET
  • Alprazolam
  • AM-2201
  • Inne
  • Przeżycie mistyczne
  • Tytoń

Bardzo chłodny wieczór spędzony w mieszkaniu, razem z zaufanym przyjacielem (N.), wspólnie postanowiwszy spróbować coś więcej z 4-ho-met'a, aniżeli tylko wewnętrzna euforia. Ogólnie rzecz biorąc pozytywne nastawienie. W muzyce dominował dark ambient.

Cały dzień spędzony na paleniu am-2201 zwieńczyliśmy koło 00:37 biorąc pod język bliżej nieokreśloną ilość 4-ho-meta (około 60-70mg), w związku z tym że waga zaczęła wariować (raz pokazywała to, raz tamto) postanowiliśmy zaufać własnym instynktom nie-zachowawczym. Po około 30 minutach połknęłem pluwocinę i poczułem ten ohydny pozostający smak, który wrzerał się w dziąsła przez mocne rozprowadzanie mahometa w ryju. Ohyd, nie dało się go zlikwidować ni to sokiem winogronowym, ni to kakałem (ot bogactwo), niczym.

  • Morfina
  • Pierwszy raz

Humor bardzo zły, chęć odcięcia się od świata w zaciszu własnego pokoju

Opiszę swoje pierwsze prawdziwe spotkanie z opiatami, nie wliczając w to kodeiny z prostej przyczyny nie "trawienia" jej odpowiednio przez mój organizm.

Historia zaczyna się od bardzo podłego humoru spowodowanego dużą ilością stresu, kłótni i utraty sporej ilości znajomości w przeciągu ostatnich paru dni. Myślałem, czym by się tu tego dnia dobić przeglądając podręczną apteczkę ćpuna, wybór stanął między snem po benzo a tabletką morfiny, którą miałem wziąć parę miesięcy wcześniej, lecz zdecydowałem, że jedno uzależnienie już mi wystarczy.

  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

własny dom, po kilku wartościowych lekturach, chęć poznania siebie, bez przypałów, 1 piwko, neutralne nastawienie jakby przytłumione

Spokojne popołudnie, zarezerwowane na mój "mały" seans ze znaczkiem pod językiem.. 

Zaznaczam, że LSD zawsze traktowałam zawsze z szacunkiem i niezmiernie cieszyłam się, że tym razem sama go wypróbuję i dziękuję mojemu dostawcy. Do tego ciągle poszukiwałam swojej drogi, byłam pełna rozsterek, niepogodzona z wewnętrznym JA, otoczeniem i tęskniąca za prawdą, ważne pytania wręczm mnie przygniatały. Nastawiłam się twórczo.

  • Ketamina
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Nastawienie na przeżycie mistyczne, ciemny pokój, stan psychiczny pozytywny

Pewnego piątkowego wieczoru siedząc w swoim pokoju postanowiłem poszerzyć swoje horyzonty o przeżycie z ketaminą,

kiedy nadszedł wieczór ok. godziny 21 wysypałem zawartość woreczka z K (ok. 350mg),

1/3 zawartości zagarnąłem i wciągnąłem, a resztę schowałem, odrazu zaznaczę, że czas podczas podróży

przestał dla mnie istnieć więc nie określe go dokładnie.

 

Po 10 minutach od zażycia K zaczęło mnie lekko wgniatać w sofę, na której się rozłożyłem,