substancja: gałka muszkatołowa
miejsce akcji: dzialka u znajomego
czas tripu: 2,5dnia
czas wejscia od spozycia: 8 godzin
inne srodki: thc (sporo) 2 piwa
galka: 30g/osobe
Nikt poza policjantami nie zorientował się, że w budynku jednorodzinnym w Gnieźnie działa nielegalna uprawa marihuany. Narkotykowy baron stracił 750 tys. zł.
Nikt poza policjantami nie zorientował się, że w budynku jednorodzinnym w Gnieźnie działa nielegalna uprawa marihuany. Narkotykowy baron stracił 750 tys. zł.
Policja zaskoczyła narkotykowego barona, który wskutek nalotu antyterrorystów stracił plantację marihuany w Gnieźnie wartą 750 tys. zł. Uprawa była doskonale przygotowana i działała na z pozoru zwyczajnej posesji należącej do jednego z zatrzymanych.
Szamotulscy kryminalni walcząc z przestępczością narkotykową dowiedzieli się o plantacji w Gnieźnie. Jak po sznurku trafili na nią rozpracowując inną sprawę.
- Poszło jak po nitce do kłębka - komentuje oficer do spraw prasowych Komendy Powiatowej Policji w Szamotułach. Policjanci zebrali potrzebne materiały i uderzyli w producentów substancji odurzających. Jak się później okazało - bardzo skutecznie.
Wczesnym rankiem 9 listopada policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Szamotułach, przy wsparciu poznańskich antyterrorystów wkroczyli na jedną z gnieźnieńskich posesji. W domu mieszkała 36-letnia kobieta i 50-letni mężczyzna. Nalot zamaskowanego pododdziału policjantów do zadań specjalnych bardzo ich zaskoczył.
Funkcjonariusze na piętrze domu jednorodzinnego oraz w drewnianym budynku gospodarczym znajdującym się na terenie posesji znaleźli dwie plantacje konopi indyjskich. Ich hodowcy znali się na rzeczy - nielegalna uprawa była świetnie zorganizowana. Rośliny uprawiano na specjalnie przygotowanych „poletkach”. W każdym z nich posadzonych było od kilkudziesięciu do kilkuset krzewów. Plantację wyposażono w systemy wentylacyjne, naświetlania oraz zbiorniki służące do nawadniania. Rośliny były w różnym stadium wzrostu.
W związku ze sprawą zatrzymano dwie osoby. Grozi im do 10 lat więzienia. Narkotykowy baron stracił fortunę, a policjanci zadali dotkliwy cios w jego biznes. Podczas przeszukania domu i terenu przy posesji w Gnieźnie funkcjonariusze zabezpieczyli ponad 2300 krzewów konopi indyjskich. Środki odurzające nie trafią już do nielegalnego obrotu. Czarnorynkowa wartość uprawy została oszacowana na około 750 tysięcy złotych!
Sąd zdecydował o zatrzymaniu 50-latka w areszcie. 36-letnia kobieta natomiast dostała dozór policji. Policja przyznaje, że nadal pracuje nad sprawą.
substancja: gałka muszkatołowa
miejsce akcji: dzialka u znajomego
czas tripu: 2,5dnia
czas wejscia od spozycia: 8 godzin
inne srodki: thc (sporo) 2 piwa
galka: 30g/osobe
Przybyliśmy na miejscówkę w której zwykle zaczynały się substancjonalne przygody. Głodni wrażeń, lecz z jakże ograniczonym dostępem do psychodelików, skusiliśmy się na eksperyment - w imię nauki! Bo jakże by inaczej...
"Czerwony jak burak, rozpalony jak piec, suchy jak pieprz, ślepy jak nietoperz, niespokojny jak tygrys w klatce"
Jesień 2006
Set & Setting:
Przybyliśmy na miejscówkę w której zwykle zaczynały się substancjonalne przygody. Głodni wrażeń, lecz z jakże ograniczonym dostępem do psychodelików, skusiliśmy się na eksperyment - w imię nauki! Bo jakże by inaczej...
Każdy możliwy
Od czego powinienem zacząć tę historię? Myślę, że punktem wyjścia powinno być moje aktualne położenie. Nie licząc alkoholu i marihuany, jestem czysty od dziesięciu dni, co jest najdłuższą przerwą od trzech miesięcy, czyli od kiedy narkotyki ostatecznie przejęły kontrole nad moim życiem. Mimo że mój stan nie jest jeszcze dramatyczny, to zdaję sobie sprawę z tego, że jestem kompletnie wjebany.
Do stanu obecnego jeszcze wrócę, natomiast myślę, że istotniejsza jest droga, która doprowadziła mnie do tego miejsca.
2019
I tak oto nadejszła wiekopomna chwila... Sobota 15.11.2003