Gdynia: wpadka siatki narkotykowej

11 tys. porcji narkotyków wartych 90 tys. zł skonfiskowała policja w Gdyni

Anonim

Kategorie

Odsłony

2772

Gdynia: wpadka siatki narkotykowej

wp.pl

11 tys. porcji narkotyków wartych 90 tys. zł skonfiskowała policja w Gdyni. Funkcjonariusze złapali też 11 handlarzy; trzech z nich trafiło do aresztu. Grozi im do 10 lat więzienia.

Spodziewane są dalsze aresztowania. Przestępcy działali na terenie Gdyni, Rumii i Redy. Sprzedawali towar głównie młodym ludziom. W nocy z soboty na niedzielę w ręce policjantów wpadł szef grupy.

Gdynia: Policja rozbiła narkotykowy gang

RMF FM

Gdyńska policja rozbiła 11-osobowy gang dealerów narkotyków. W mieszkaniach zatrzymanych znaleziono ponad 11 tysięcy porcji haszyszu, amfetaminy, kokainy i innych narkotyków.

Policja wpadła na trop szajki dzięki specjalnemu antynarkotykowemu telefonowi, na który policja otrzymuje takie informacje. Tym razem natrafiono na duży i dobrze zorganizowany gang. Szefem grupy był 23-letni gdynianin. W jego mieszkaniu znaleziono wagę i notatki świadczące o prowadzeniu ewidencji sprzedaży narkotyków. Jeśli policja udowodni, że haszysz, marihuanę czy amfetaminę sprzedawano nieletnim, zatrzymanym grozi nawet dożywocie. Rzecznik gdyńskiej policji twierdzi, że w tej sprawie mogą być dalsze zatrzymania.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

dealer (niezweryfikowany)
jestescie zwyklymi psami i tak to nic wam nie da wasza praca to sprzedawanie innych , jestescie typową rasa konfidentów . <br> ciescie sie ale to nic nie przeszkodzicie nam ...
Wiedźma (niezweryfikowany)
czemu tu nie ma komentarzy? <br>musze to naprawic <br>
HWDP (niezweryfikowany)
spox,"czarny" wie gdzie sie chowac :), szkoda tylko klanu od "Jury", ale bedzie git. Bramini na wojnie tylko spokojnie.../slyszalem o statusie swiadka koronnego, mam nadzieje za to baja/ HWDP
Rybak26 (niezweryfikowany)
Jak w tytule...tak trzymac...wytepic te chwasty...
Wiedźma (niezweryfikowany)
to niesprawiedliwe <br>komentarze nie dzialaja... <br>
Zajawki z NeuroGroove
  • Inne

Wiek, masa: 20lat, 65kg

Dawka: ~13,3mg 4-HO-DIPT doustnie, roztwór alkoholowy

Doświadczenie: alkohol, tytoń, konopie, DXM, kofeina, LSD, ecstasy, 2C-E, mefedron.

S&S: Ładny wiosenny dzień. Koło południa wychodzę z uczelni, zgarniam Kurwika i J. Jakiś czas później jesteśmy na skraju lasu i zażywamy po 13,3mg 4-HO-DIPT. W odwodzie czeka termos pełen czerwonego pu-erha, tabliczka gorzkiej czekolady i flaszka piwa Grand.

W TRze nie bawię się w T+x:xx, bo nie kontrolowałem czasu.

  • Grzyby halucynogenne
  • Pozytywne przeżycie

Śnieżnik, Masyw Śnieżnika, Sudety, pierwszy pełny grzybny trip solo z tripsitterem, nastawienie pozytywne, przyrodnicze, połączenie z naturą, pierwsze spostrzeżenia

 

S & S – Śnieżnik, Masyw Śnieżnika, Sudety


Bohaterowie przygody:

[Narrator] lat 26, włóczykij, entuzjasta natury, kosmosu, rocka psychodelicznego i grafiki. Od ~5 lat regularny palacz marihuaniny, doświadczenia: mdma ~5 razy, amfetamina bardzo rzadko, świadome śnienie. Wpis dot. 3g suszonych magicznych grzybów Psilocibe Cubensis,

[M] – moja tripsitterka, w dniu tripa raczyła się jedynie czeską Kofolą, wodą i owocami.

  • Katastrofa
  • Marihuana

Nastawienie dobre, przed paleniem tego czegoś siedzieliśmy w małym "barze" i piliśmy powoli piwko.

Być może ciężko będzie wam w to uwierzyć i pewnie, gdy widzicie  jako substancję wiodącą marihuanę, to z góry skazuje raport na dno, ale jednak wydarzyło się coś.. coś niezwykłego..

 

     Piątek, siedzimy w barze pijemy piwko po chwili wpada do nas pijany kolega (jak zwykle, taki odpowiednik Dekabrysty z książki "Mistycy i Narkomani") Jest nas czterech, to był zwykły spontan kolega wyciaga lufe i idziemy na przystanek przypalić. Marihuanę paliłem w życiu wiele razy, ale czegoś taiego jeszcze nigdy nie przeżyłem. Jedna lufa - wychodzi po 2 buchy na głowę.

 

  • 4-HO-MET
  • Pierwszy raz

zielona łąką w sercu Borów Tucholskich; tym razem w podróż wybrało się tylko 7 z nas. Nastawieni pozytywnie, acz z podekscytowaniem i pewną niepewnością przed nieznanym - dla wszystkich będzie to pierwszy raz z tą substancją, zaś dla niektórych - w ogóle z psychodelikami.

Charzykowy, spokojna wieś turystyczno-letniskowa położona w sercu Borów Tucholskich. Jednak w ten jeden weekend spokój Charzyków zakłóciła pewna ćpuńska ferajna, mająca tylko jeden cel: szerzyć wszędzie wokół degenerację, psychodelę i pieprzoną hipisowską wolną miłość! Na ten krótki czas Charzykowy przekształciły się w wieś empatogenno-psychodeliczną…

 

Dzień 2. Cała polana już nie wie co się dzieje, czyli 4-HO-MET.

 

randomness