REKLAMA




Europarlament za szerszymi badaniami nad medyczną marihuaną

Europarlament przyjął w środę rezolucję wzywającą Komisję Europejską i państwa członkowskie do przełamania barier, które utrudniają badania naukowe i promowanie wśród pracowników służby zdrowia większej wiedzy na temat konopi indyjskich.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

PAP
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

94

Europarlament przyjął w środę rezolucję wzywającą Komisję Europejską i państwa członkowskie do przełamania barier, które utrudniają badania naukowe i promowanie wśród pracowników służby zdrowia większej wiedzy na temat konopi indyjskich. W przyjętej w środę przez Parlament Europejski rezolucji podkreślono potrzebę wyraźnego rozróżnienia przez Komisję i władze krajowe między marihuaną medyczną a innymi zastosowaniami konopi indyjskich (np. rekreacyjnym lub przemysłowym).

Europarlament wezwał Komisję Europejską i państwa członkowskie do przełamania barier regulacyjnych, finansowych i kulturowych, które utrudniają badania naukowe i promowania wśród pracowników służby zdrowia większej wiedzy na temat konopi indyjskich. W rezolucji wezwano też państwa członkowskie do ponownego rozważenia krajowych przepisów dotyczących wykorzystania leków na bazie marihuany, jeśli badania naukowe wykazały, że tego samego pozytywnego rezultatu nie da się osiągnąć przy użyciu zwykłych leków pozbawionych właściwości uzależniających.

Ponadto zaapelowano do Komisji i państw członkowskich o podjęcie współpracy w celu dopilnowania, aby bezpieczna i kontrolowana marihuana wykorzystywana w celach leczniczych pochodziła wyłącznie z produktów uzyskanych z marihuany, które przeszły badania kliniczne i ocenę regulacyjną oraz zostały zatwierdzone przez organy regulacyjne.

Podczas wtorkowej debaty w Parlamencie europejskim posłowie wskazywali, że istnieją „przekonujące i solidne” dowody na to, że marihuana i kannabinoidy mają właściwości terapeutyczne: leczą przewlekły ból u osób dorosłych, działają jako antyemetyki w leczeniu spowodowanych chemioterapią mdłości lub wymiotów i łagodzą objawy spastyczności w stwardnieniu rozsianym.

Niemiecki europoseł Peter Liese (EPL) powiedział, że „stosowanie medycznej marihuany może pomagać pacjentom, którym inne leki nie są w stanie pomóc lub nie są w stanie pomóc wystarczająco dobrze”. Ostrzegł jednak przed dwoma skrajnymi podejściami. Z jednej strony przez zakładaniem z góry, że wszystko co dotyczy marihuany jest złe i nielegalne, a z drugiej przed sytuacją kiedy pacjent wymusza na lekarzu receptę na „jointa”, by poprawić sobie samopoczucie przy nieznacznych dolegliwościach.

„Tak jak w przypadku innych leków, tak w przypadku medycznej marihuany powinny być przepisy dopuszczające ją do obrotu na rynku. Nie może być tak, że marihuanę można w inny sposób wprowadzać do obrotu niż pozostałe leki” – tłumaczył Liese.

Z kolei francuski poseł Guillaume Balas (S&D) zwrócił uwagę, że w całej Europie można używać medycznej marihuany, ale nie jest ona wszędzie dostępna. W jego ocenie potrzebne są europejskie regulacje w tym zakresie. „Z tego punktu widzenia bardzo ważne jest żeby KE mogła dać pewne wskazania, które będą wyraźne dla państw członkowskich. Rezolucja jasno mówi, że to lekarze będą kontrolować recepty. To ważne, nie chodzi że każdy może korzystać z marihuany, ale tylko lekarze będą decydować i mówić, czy marihuana może być wykorzystywana, by radzić sobie z niektórymi bólami pacjentów”.

Polska europarlamentarzystka Urszula Krupa (EKL) podkreśliła z kolei, że badania nad medyczną marihuaną są niedofinasowane i niepełne. „Do tej pory , na co zwrócono uwagę w rezolucji, oficjalne dane na temat badań i finansowania medycznej marihuany są nikłe. Udokumentowane skutki lecznicze preparatów farmakologicznych na bazie marihuany dotyczą jedynie zmniejszenia spastyczności w SM, działania przeciwbólowego i przeciwwymiotnego po chemioterapii w chorobie nowotworowej. Przed rozpowszechnianiem medycznej marihuany należałoby przeprowadzić badania kliniczne nad wpływem, szczególnie zawartych tam THC i CBD” – podkreślała polska eurodeputowana.

W grudniu 2017 r. WHO oficjalnie zaleciła, aby kannabidiol (CBD), związek chemiczny występujący w marihuanie, nie był uznawany za substancję kontrolowaną na szczeblu międzynarodowym. Otoczenie regulacyjne ulega szybkim przemianom zarówno w UE, jak i na całym świecie. Ustawodawstwo państw członkowskich znacznie różni się w w kwestii wykorzystywania konopi indyjskich do celów leczniczych.

Ustawa legalizująca w Polsce marihuanę do celów medycznych weszła w życie w listopadzie 2017 roku. Eksperci wskazują jednak, że dostęp do niej nadal jest w naszym kraju utrudniony. Głównymi przeszkodami w dostępie do marihuany medycznej w Polsce są brak upraw krajowych, sprzedaż w aptekach na razie jednego tylko produktu oraz brak wiedzy polskich lekarzy o możliwościach jej stosowania.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

Mądry chuj (niezweryfikowany)
No i co z tego wynika? A to że koszt uprawy rośliny która da owoce w postaci 100 gramów czystego suszu wynosi normalnie pare zł to te kurwy jebane europejskie będą sprzedawać gram za 60zł pod nazwa ,, medyczna marihuana,, i będą nas dalej jebać w dupę aż po same jaja. Śmiać mi się kurwa chce i zarazem płakać.
randomness