REKLAMA




Dwaj Turcy skazani na wieloletnie więzienie za przemyt narkotyków

Dwaj Turcy dowodzący statkiem handlowym, na którym usiłowano przemycić do Europy ponad trzy tony kokainy, zostali dziś skazani przez sąd w Glasgow na wieloletnie więzienie.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Onet Wiadomości

Odsłony

189

Dwaj Turcy dowodzący przechwyconym w ubiegłym roku u wybrzeży Szkocji statkiem handlowym bandery tanzańskiej, na którym usiłowano przemycić do Europy ponad trzy tony kokainy, zostali dziś skazani przez sąd w Glasgow na wieloletnie więzienie.

47-letni kapitan Mumin Sahin otrzymał karę 22 lat pozbawienia wolności, a 51-letni pierwszy oficer Emin Ozmen 20 lat.

Jak podała brytyjska prokuratura, na statku zatrzymanym w kwietniu 2015 roku na Morzu Północnym na wysokości Aberdeen, w następstwie wysłanego z Tanzanii doniesienia, znaleziono 3,2 ton kokainy wartości 512 mln funtów, co było największym ładunkiem mocnych narkotyków skonfiskowanym dotąd przez służby policyjne Zjednoczonego Królestwa. Kokaina zmierzała do Holandii trasą z Ameryki Południowej przez Gujanę i Teneryfę.

- Choć istniały wyraźne wskazówki, że statek przewozi znaczną ilość narkotyków, przedstawiciele brytyjskich władz nie mogli wejść na jego pokład na wodach międzynarodowych bez zgody rządu Tanzanii - jakiej on wcześniej nigdy nie udzielił - głosi komunikat prokuratury, dodając, iż tym razem zgodę czynników "z najwyższego poziomu politycznego" udało się uzyskać w ciągu 24 godzin.

Przemytnicy ukryli zapakowaną w 128 worków kokainę wewnątrz zbiornika głęboko w kadłubie statku. - Była to jedna z najwymyślniejszych kryjówek, z jakimi mieliśmy kiedykolwiek do czynienia - powiedział Tony McMullin, regionalny dyrektor państwowej agencji kontroli granic Border Force.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan

  • 2C-P
  • Marihuana
  • Tripraport

Przyjazna atmosfera, trip spędzony w domu w klimatycznej wsi na odludziu, potem miasto(zakupy), dużo znajomych w tripie, nastawienie standardowe - ciesze się, że to mam.. Ogólnie dobre samopoczucie.

W dzień przyjścia zamówienia powiadomiłem o tym kolegów, z którymi miałem się owym cackiem podzielić jeden z nich postanowił skumać się i stestować w 2-3 osoby specyfik, reszta miała zostać na weekend. Wieści o tym rozeszły się jednak dalej i z 2-3 osób zrobiło się 5-7 (przyszli, poszli..). Opiszę w skrócie pozostałych badaczy którzy zostali do końca byli to: D,P,B,L i Ja.. D i P mieli podobne doświadczenia jak jak. Dla B i L jednak było to coś zupełnie nowego. Wszyscy z wyjąkiem L wypiliśmy po 1ml(10mg) substancji (L wypil 2 godziny pozniej), dopalone kilka rur... Czekamy na wstęp.

  • Grzyby halucynogenne

  • Dekstrometorfan
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Retrospekcja
  • Tytoń

Set: Neutralne nastawienie, lekkie podekscytowanie, kompletny brak świadomości o potencjale DXM (absolutnie nie spodziewałem się takich efektów). Właściwie to może byłem trochę sceptyczny. Setting: Zupełnie niekontrolowany i nieplanowany. Początkowo na zewnątrz w osiedlowym skwerze, potem w swoim mieszkaniu. 3ech psychonautów (Jamnik, Torbiel & Acocharlie) na tej samej dawce DXM, (J & T z dużym doświadczeniem, A 1x czy 2 probowal i ja pod względem DXM i dysocjantów w ogóle dziewiczy umysł) + grupka znajomych na alko i THC do momentu wejścia Aco za wyjątkiem kolegi Crewniaka - tylko on był w stanie z nami wytrzymać.

Uprzedzam, że mam tendencję do rozciągliwości i jest to mój 1szy TR.
Jeśli chcesz przeczytać sam opis tripu, zjedź niżej - do 19stego akapitu.