Duża ilość narkotyków na własny użytek z powodu uzależnienia

Co, gdy oskarżony wyjaśniał, że dziennie zużywał około 15 gram narkotyku, a zabezpieczone ilości stanowić miały zapas dla niego samego?

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

prawo-karne-adwokat.com.pl
Mateusz Ziębaczewski
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

1104

Co, gdy oskarżony wyjaśniał, że dziennie zużywał około 15 gram narkotyku, a zabezpieczone ilości stanowić miały zapas dla niego samego?

Te okoliczności mogłyby mieć znaczenie w sytuacjach granicznych, tj. wówczas, gdyby oskarżony posiadał narkotyki w takiej ilości, która dla potencjalnych konsumentów może być znaczna (kilkadziesiąt porcji lub więcej), zaś dla niego samego stanowi ilość zwyczajna, nieznaczną, adekwatną do stopnia jego osobistego uzależnienia i związanych z tym potrzeb. Innymi słowy - gdyby oskarżonemu przypisano posiadanie lub wytworzenie np. 30 gram marihuany, to ilość ta wprawdzie byłaby wystarczająca do odurzenia kilkudziesięciu osób (przy przyjęciu, że 1 porcja to od 0,3 do 1 grama narkotyku – do odurzenia od 30 do 100 osób), ale dla oskarżonego, przy jego osobistym zapotrzebowaniu, ta sama ilość stanowiłaby zaledwie dwudniowy zapas. W takim wypadku, przy założeniu posiadania przez oskarżonego narkotyków na własny użytek oraz rodzaju narkotyku, możnaby rozważać, czy istotnie mamy do czynienia z podstawową, czy kwalifikowaną postacią czynów zabronionych z art. 53 i 62 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.

Spotykamy się też z poglądami Sądu, że o „znacznej ilości” w rozumieniu art. 53 ust. 2 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 124 ze zm.) nie decydują indywidualne potrzeby sprawcy (oskarżonego), a więc jego wieloletnie uzależnienie i przez to konieczna większa dawka do zaspokojenia jego potrzeb, mierzona ilością czystego narkotyku. Porcje (dawki) nigdy nie są określane przez ilość czystego narkotyku. Chodzi o znaczną jego ilość, a nie czas, na jaki wystarczy jednej osobie uzależnionej.

Niedozwolone posiadanie narkotyków oraz obrót nimi są karalne, niezależnie od ich ilości, na co wskazują tak przepisy ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, jak i Konwencji Narodów Zjednoczonych o zwalczaniu nielegalnego obrotu środkami odurzającymi i substancjami psychotropowymi, sporządzonej w Wiedniu dnia 20 grudnia 1988 r. (Dz.U. z 1995 r. Nr 15, poz. 69).

Kryterium ilościowe, inaczej mówiąc masa wagowa narkotyku, stanowi główne kryterium czynienia tego rodzaju ustaleń, jednakże nie należy tu pomijać także innych, mających tu niewątpliwie znaczenie, wyznaczników, to jest rodzaju środka (narkotyk miękki, twardy), jak też jego przeznaczenia (cel handlowy, własne potrzeby). Przystępując do zdekodowania znamienia „znacznej ilości”, bacząc na eksponowaną już okoliczność, że jest to sfera sądowego uznania, nie można tracić z pola widzenia trójstopniowego podziału owych przestępstw (typ podstawowy, kwalifikowany, uprzywilejowany), to jest mieć na uwadze nakaz, by typ przestępstw, kwalifikowany przez owo znamię, różnił się od typu podstawowego właśnie nieprzeciętną, wyjątkowo dużą masą środka odurzającego, zaś w przypadku upraw, istotnym rozmiarem plantacji, zaś typ uprzywilejowany właśnie ilością nieznaczną, niewielką.

Dodać trzeba, że kryteria uznania ilości narkotyku za znaczną nie mają charakteru ustawowego i są każdorazowo przedmiotem wykładni. Skoro zaś „znaczna ilość” to nawet z językowego punktu widzenia ilość duża, istotna, niebagatelna, zaś w orzecznictwie i doktrynie zdecydowanie na pierwszy plan wysuwa się kryterium możliwej do sporządzenia ilości pojedynczych porcji narkotyku.

Tymczasem Sąd Najwyższy wielokrotnie podkreślał w swym orzecznictwie, iż stosunek ilości określonych narkotyków do potrzeb jednego człowieka uzależnionego od tych środków jest miarą znaczności w rozumieniu przepisów ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, przy czym ilość środków odurzających stanowiących przedmiot czynu, która mogłaby zaspokoić tego rodzaju potrzeby co najmniej kilkudziesięciu uzależnionych, stanowi ich znaczną ilość (wyrok SN z 1 marca 2006 r., II KK 47/05, OSNKW 2006/6/57; postanowienie SN z 1 lutego 2007 r., III KK 257/06, OSNwSK 2007/339).

Oceń treść:

Average: 9.2 (6 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • 1P-LSD
  • Tripraport

Długo oczekiwany trip z przyjacielem. Sobotnie popołudnie.

Na ten trip czekaliśmy z P. już jakiś czas. W końcu ostatni wspólny był kilka miesięcy temu, a przez ten czas tylko koks i krysztau w nos. I alkohol. Dzień wcześniej testowałem nowy dysocjant MXiPr, który najwidoczniej miał wpływ na działanie kwasa.

Miałem przygotowany już jednen blotter, zamówiłem dwa kolejne i pozytywnie się nastawiłem. Narzeczona wyjechała do mamy więc mieliśmy dom dla siebie. Około piętnastej wrzuciliśmy po 1 i 1/4 blottera, odpaliliśmy "The Big Lebowski" i ułożyliśmy się wygodnie na kanapie.

  • 2C-T-2

2C-T-2





nazwa chemiczna: 2,5-dimetoksy-4-etyltiofenyletyloamina.

  • Szałwia Wieszcza

Autor: nautic

Substancja.: 0.5g susz i 0.8g ekstrakt x5 Salvia Divinorum

Wiek: 21 lat

  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Dobry nastrój, podekscytowanie. Dom kolegi.

 Jestem po mojej pierwszej podróży. Wspomnę od razu, że na początku trip miał odbyć się w lesie, ale nie wypalił przez parę czynników. To nie ma znaczenia, natomiast wybór miejsca padł na dom kumpla.

 Słowem wstępu: tego, co doświadczyłem przez 4h podróży, tak mocno skondensowanych odczuć wręcz szaleństwa, nie dostarczyła mi żadna inna substancja. Odkryłem też, że jestem bardzo podatny na psylocynę i psylocybinę, ponieważ przy pierwszych wejściach już czułem, że będzie ostro i było. Mój trip był bardzo kontrastowy - dobra/zła strona, ale o tym zaraz.