Dożywocie dla Australijczyków za przemyt heroiny

Indonezyjski sąd na wyspie Bali skazał na kary dożywotniego więzienia dwójkę Australijczyków, oskarżonych o przemyt narkotyków. Skazani to 28-letnia Australijka Renae Lawrence i jej rodak, 20-letni Scott Rush.

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

1420

Lawrence i Rush należą do grupy dziewięciu Australijczyków, odpowiadających obecnie przed balijskim sądem za przemyt. Wszyscy pełnili rolę wynajętych "kurierów", mających przeszmuglować narkotyki z Bali do Australii. Cała grupa została zatrzymana w kwietniu zeszłego roku - w czasie przeszukania na lotnisku znaleziono przy nich ponad osiem kilogramów heroiny.

Adwokat Lawrence zabiegał o zwolnienie swojej klientki, twierdząc, że narkotykowy gang groził jej zabiciem jeśli nie przewiezie narkotyku. Sąd jednak nie wziął tego pod uwagę. Przy kobiecie znaleziono ponad dwa kilogramy heroiny. Scott Rush usiłował przemycić 1,3 kg heroiny.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

artur (niezweryfikowany)
a nie dozywocie jak tu pisza <br>http://action.encod.org/
cLs (niezweryfikowany)
w wieku 20 lat dowiedzieć się, że resztę życia spędzi się w więzieniu...
Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina

Substancja: wyekstraktowana benzydamina z Tantum Rosa


Dawka: 4 saszetki


set & setting: molo, cmentarz

  • Dekstrometorfan

Dzikie, rozkopane pole nad rzeczką, gdzieniegdzie wielkie, betonowe studnie nazywane mariobrosami, wszechogarniający sceptycyzm z nutką wewnętrznego podjarania, sam na sam z kumpelą.

20:15 zjadłyśmy po 15 tabletek. Po upływie pół godziny zaczęła mnie swędzieć głowa, nogi miękły. Wrażenie wchłaniania się w ziemię. Lekko przerażona wdrapałam się na 1.5 metrową studzienkę. Zajebiście kołysało. Przeszyła mnie fala gorąca, zrzuciłam szalik, kurtkę i sweter. Słońce paliło mi skórę. Wypłynęłam w rejs. Ja na pokładzie statku, wraz ze mną całkiem spora załoga (miałam wrażenie, że otacza mnie grupa bardzo bliskich mi osób, chociaż w rzeczywistości byłam sam na sam z A.). Od tego kołysania zaczęło mnie mdlić. Choroba morska?

  • Gałka muszkatołowa
  • Pozytywne przeżycie

Spontan. Bardzo dobry humor, trochę zmęczenia po siłce, samotność, brak traum etc. Otoczenie- własny pokój.

Zakończywszy kilkutygodniowy proces regeneracji (przynajmniej w mojej opinii) ostatnio poczułem chętkę na coś miłego i poleciałem na 15 tussidexach w bardzo fajny stan. Niedługo też wrzucę report, bo działy się rzeczy totalnie odmienne od tego, co mam zawsze. Czułem się świeży jak nigdy. Szczęście, które dzięki dysocjacji zyskałem, rozpierało mnie i niewątpliwie składało się na korzystne S&S do lotu poniżej opisanego. Więc- dwa dni po owej deksowej eskaladzie dałem też szansę innemu środkowi dla biednych nastoletnich triponautów- gałce muszkatołowej. 

Oto co wynikło:

  • Amfetamina

To bylo pewnego,pięknego,grudniowego dnia. Jak zwykle wstalam z wielka nie checią i wygramoliłam się do szkoły. Wpadłam do szatni przywitałam się ze znajomymi Pierwszym ich zdaniem wypowiedzianym w moim kierunku nie było słowo cześć, hej czy coś takiego było pytanie:Eeee mała kminisz coś...A ja oczywiście oczy jak 5 zł, ciśnienie takie - Pewnie - stwierdzilam szybko nawet bez chwili zastanowienia. Zrzuta była natychmiastowa. Wiedzieli że jak ze mna się kmini to towarek ma sie za pare minut...i poszlam zalatwilam.

randomness