Dopalacze w centrum Kielc. Biznes nadal kwitnie, a służby bezradne

Sytuacja jest dramatyczna i bez precedensu. Tuż obok Urzędu Miasta w Kielcach można kupić substancje odurzające. Mieszkańcy pobliskich budynków oraz właściciele firm błagają o pomoc w walce z siejącymi postrach dilerami.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

kielce.naszemiasto.pl
Paulina Baran

Odsłony

326

Tuż obok Urzędu Miasta w Kielcach można kupić substancje odurzające. Mieszkańcy pobliskich budynków oraz właściciele firm błagają o pomoc w walce z siejącymi postrach dilerami.

Już w ubiegłym roku pisaliśmy o tym, że w jednym z lokali kamienicy przy ulicy Koziej w Kielcach kwitnie dopalaczowy, nielegalny biznes. Mieszkańcy pobliskich budynków drżeli o własne życie i opowiadali o dantejskich scenach, które tutaj miały miejsce. Szokujące było to, że sprawę doskonale znała policja, straż miejska, sanepid oraz urzędnicy kieleckiego ratusza. Niestety wszystkie te instytucje utkwiły w pułapce niedoskonałych przepisów. Za każdym razem, kiedy właściciel znajdującego się tu „sklepu” dostawał zakaz prowadzenia działalności, zmieniał tylko nazwę firmy i dalej rozprowadzał zakazane substancje.

Po publikacji naszego artykułu sprawa nabrała tempa, ponieważ policja przeprowadziła na lokal zmasowany atak. Funkcjonariusze zabezpieczyli, nie kilkanaście czy kilkadziesiąt opakowań tajemniczego proszku lecz blisko cztery tysiące torebek. Niestety teraz do redakcji „Echa Dnia” docierają kolejne niepokojące doniesienia. Okazuje się, że choć lokal jest teoretycznie zamknięty to dopalaczowy biznes kwitnie w najlepsze. Teraz w obawie przed dilerami drżą nie tylko okoliczni mieszkańcy ale także lokalni przedsiębiorcy, którzy w oficjalnym piśmie do prezydenta Kielc, Wojciecha Lubawskiego zażądali „natychmiastowego usunięcia z ich sąsiedztwa punktu dystrybucji środków odurzających”.

Przedsiębiorcy twierdzą, że ich klienci są zaczepiani przez dilerów i zwyczajnie boją się napaści. Rzecznik prasowy Prezydenta Kielc, Anna Ciulęba przyznała, że do urzędu wpłynęło wspomniane przez nas pismo. - Wysłaliśmy je do Komendanta Miejskiego Policji. Czekamy do 19 kwietnia na odpowiedź, dlatego na ten moment nie możemy udzielić żadnych informacji - usłyszeliśmy.

Z dopalaczowym biznesem cały czas stara się walczyć kielecka policja. Niestety, jak pokazuje doświadczenie, działania przynoszą efekt tylko chwilowy. Karol Macek, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Kielcach zapewnia, że funkcjonariusze stosują wszystkie procedury, które mogą stosować w przypadku „tego rodzaju procederów”. - Kielecka policja doskonale zna ten adres, często kontroluje ten lokal i jego okolicę. Oprócz naszej wrześniowej akcji, mieliśmy też przypadki zatrzymania dużej ilości środków zakazanych w tym miejscu . Zgodnie z procedurą są one przekazywane do dalszych badań, żeby sprawdzić czy ich skład jest zabroniony - wyjaśniał Macek.

Jak dowiedziało się „Echo Dnia” sprawą zajmie się teraz Centralne Biuro Śledcze. Rzecznik prasowy tej instytucji na razie ani nie potwierdził ani nie zaprzeczył tym doniesieniom.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Ketamina


Ten tekst jest pisany o godzinie 20.20, o godzinie 18.15

zarzucilem ketamine, mam jeszcze resztke fazy. Narazie prawie

nie napisalem niczego, a juz odechcewa mi sie pisac :( (a moze

to syndrom amotywacyjny mnie dopadl :) ). Zauwazylem ze wszyscy

na forum ktorzy chcieli wziasc ketamine zawsze ja probowali

podwedzic itp. Moim zdaniem do weterynarza trzeba podejsc ze

sprytem. Nalezy wymyslic jakas wkrete, np. mowisz ze jestes

  • Grzyby
  • Grzyby Psylocybinowe
  • psylocybina

Czysty spontan

Od kilku miesięcy interesowałem się rozwojem na płaszczyźnie duchowej i fizycznej, co zaowocowało tym, że zacząłem poszukiwać czegoś, co może mi pomóc w poszerzaniu świadomości. Pewnego dnia natrafiłem na substancje, które nazywane są psychodelikami, podobno mogące pomóc w leczeniu niektórych zaburzeń psychicznych (w moim przypadku depresji i stanów lękowych). Przez kilka miesięcy zbierałem doświadczenia użytkowników na poszczególne substancje oraz studiowałem badania naukowe na ich temat. Wszystko to sprowadziło się do tego, że postanowiłem pierwszy raz spróbować grzybów.

  • Tramadol

Z narkotykami mam już do czynienia od dłuższego czasu – zioło, feta, tabsy...jednak zawsze korciło mnie, żeby spróbować czegoś mocniejszego – najlepiej z opiatów – jak morfina czy heroina. Kiedy tylko okazało się że kumpel ma butelkę morfiny pozostałą po nieżyjącej już babce nie zastanawiałam się dłużej. Tego dnia wybrałyśmy się wraz z koleżankami do niego koło godziny 12, ponieważ jego ojca nie było wtedy już w domu. Po drodze zaopatrzyłyśmy się w pięciomililitrowe strzykawki.

  • Etanol (alkohol)
  • Katastrofa
  • Marihuana
  • Marihuana

nastawiałem sie do tego kilka dni, sam dzień podróży nie był jeden z najlepszych, od samego rana chodziem zdenerwowany, kumple tylko czekali żeby wypić makumbe i czekać.

Do dnia spożycia magicznego płynu "kakało" przygotowywalismy się kilka dni, musielismy zorganizować kilka namiotów żeby móc później iść spać spokojnie, nie ze strachem przypału. Wszystko działo się w poniedziałek, ale opiszę tagże dzień wcześniej.