Dopalacze w centrum Kielc. Biznes nadal kwitnie, a służby bezradne

Sytuacja jest dramatyczna i bez precedensu. Tuż obok Urzędu Miasta w Kielcach można kupić substancje odurzające. Mieszkańcy pobliskich budynków oraz właściciele firm błagają o pomoc w walce z siejącymi postrach dilerami.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

kielce.naszemiasto.pl
Paulina Baran

Odsłony

329

Tuż obok Urzędu Miasta w Kielcach można kupić substancje odurzające. Mieszkańcy pobliskich budynków oraz właściciele firm błagają o pomoc w walce z siejącymi postrach dilerami.

Już w ubiegłym roku pisaliśmy o tym, że w jednym z lokali kamienicy przy ulicy Koziej w Kielcach kwitnie dopalaczowy, nielegalny biznes. Mieszkańcy pobliskich budynków drżeli o własne życie i opowiadali o dantejskich scenach, które tutaj miały miejsce. Szokujące było to, że sprawę doskonale znała policja, straż miejska, sanepid oraz urzędnicy kieleckiego ratusza. Niestety wszystkie te instytucje utkwiły w pułapce niedoskonałych przepisów. Za każdym razem, kiedy właściciel znajdującego się tu „sklepu” dostawał zakaz prowadzenia działalności, zmieniał tylko nazwę firmy i dalej rozprowadzał zakazane substancje.

Po publikacji naszego artykułu sprawa nabrała tempa, ponieważ policja przeprowadziła na lokal zmasowany atak. Funkcjonariusze zabezpieczyli, nie kilkanaście czy kilkadziesiąt opakowań tajemniczego proszku lecz blisko cztery tysiące torebek. Niestety teraz do redakcji „Echa Dnia” docierają kolejne niepokojące doniesienia. Okazuje się, że choć lokal jest teoretycznie zamknięty to dopalaczowy biznes kwitnie w najlepsze. Teraz w obawie przed dilerami drżą nie tylko okoliczni mieszkańcy ale także lokalni przedsiębiorcy, którzy w oficjalnym piśmie do prezydenta Kielc, Wojciecha Lubawskiego zażądali „natychmiastowego usunięcia z ich sąsiedztwa punktu dystrybucji środków odurzających”.

Przedsiębiorcy twierdzą, że ich klienci są zaczepiani przez dilerów i zwyczajnie boją się napaści. Rzecznik prasowy Prezydenta Kielc, Anna Ciulęba przyznała, że do urzędu wpłynęło wspomniane przez nas pismo. - Wysłaliśmy je do Komendanta Miejskiego Policji. Czekamy do 19 kwietnia na odpowiedź, dlatego na ten moment nie możemy udzielić żadnych informacji - usłyszeliśmy.

Z dopalaczowym biznesem cały czas stara się walczyć kielecka policja. Niestety, jak pokazuje doświadczenie, działania przynoszą efekt tylko chwilowy. Karol Macek, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Kielcach zapewnia, że funkcjonariusze stosują wszystkie procedury, które mogą stosować w przypadku „tego rodzaju procederów”. - Kielecka policja doskonale zna ten adres, często kontroluje ten lokal i jego okolicę. Oprócz naszej wrześniowej akcji, mieliśmy też przypadki zatrzymania dużej ilości środków zakazanych w tym miejscu . Zgodnie z procedurą są one przekazywane do dalszych badań, żeby sprawdzić czy ich skład jest zabroniony - wyjaśniał Macek.

Jak dowiedziało się „Echo Dnia” sprawą zajmie się teraz Centralne Biuro Śledcze. Rzecznik prasowy tej instytucji na razie ani nie potwierdził ani nie zaprzeczył tym doniesieniom.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Piper methysticum (Kava kava)

Set & Setting: pusta kawalerka, trochę zmęczony po robocie.

Ilość: parę gram z wodą Kava Kavy.

Wiek: 34 lata, waga koło 100 kg.

Doświadczenie: marycha, amfetamina, Salvia divinorum i LSD.

  • 2C-I

Od 9 rano wyglądałem listonosza, a od 10.30 juz nawet siedziałem na krzesełku przed domem. Siedziałem tam i siedziałem i juz miałem iść i nagle przyjeżdża koleś, myślałem ze do warsztatu bo taki zwykły koleś, ale miał Notes. I szukał mnie. no i to była do mnie przesyłka :).


  • DPT

Substancja: DPT*HCl rozpuszczone w soli fizjologicznej 10mg/0,5ml.





I próba





Około 4mg dożylnie - przyspieszony puls i chwilowe uczucie "dziwności", brak innych efektów, a dwa wymienione to raczej wynik zdenerwowania i autosugestii.





II próba




  • 4-HO-MET
  • Marihuana
  • Tripraport

Dobry humor, wypoczęty , wszystko w jak najlepszym porządeczku, ładny park, świetna pogoda.

 

Oczekiwana przesyłka z RC przyszła... Pozostało tylko zaplanować dzień i dawkę...
Padło na sobotnie popołudnie . Pogoda dopisała , w pt. podzieliliśmy hometa  po 35 mg i każdy zabrał swoją część. Z uwagi na dopołudniowe zajęcia, postanowiliśmy zjeść osobno w podobnych odstępach czasu. 

(T=0)

Moje 35mg rozeszło się pod językiem ok pół godziny wcześniej niż kumpla.Zostało solidnie zapite sokiem porzeczkowym. Po kilku chwilach poczułem narastające napięcie i lekkie podenerwowanie.