Dopalacze na osiedlu Kochanowskiego w Nowym Sączu?

Mieszkańcy os. Kochanowskiego w Nowym Sączu chcą, aby z ul. Paderewskiego zniknął sklep z artykułami modelarskimi i aromatami do elektronicznych papierosów. Ich zdaniem w małym sklepie handluje się dopalaczami. Problem wielokrotnie był zgłaszany na policję i do sanepidu.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

rdn.pl

Odsłony

194

Mieszkańcy os. Kochanowskiego w Nowym Sączu chcą, aby z ul. Paderewskiego zniknął sklep z artykułami modelarskimi i aromatami do elektronicznych papierosów. Ich zdaniem w małym sklepie handluje się dopalaczami. Problem wielokrotnie był zgłaszany na policję i do sanepidu.

Jak udało nam się ustalić w sklepie było już 14 kontroli sanepidu w tym roku. Jeśli badania zarekwirowanych substancji wykażą, że sprzedawano tam dopalacze, to na właściciela zostanie nałożona kara grzywny i wszczęte zostanie postępowanie karne. O interwencję w tej sprawie mieszkańcy poprosili radnego Tadeusza Gajdosza.

– Faktycznie sprawa była mi zgłaszana. Poruszyłem to publicznie, by policja zmobilizowała się do częstszych patroli w tym miejscu. Sklep jest już dość znany i stanowi duży problem. W pobliżu jest plac zabaw, a osoby kupujące w tym sklepie, przechodzą potem na ten plac – zauważył Gajdosz.

Okazuje się, że sklepik od dawna jest na celowniku sądeckiej policji i krakowskiego sanepidu. – Przeprowadziliśmy już 14 kontroli i zabezpieczyliśmy produkty, które są tam sprzedawane, jako artykuły modelarskie. Czekamy na wyniki badań wykonanych przez laboratorium – informuje Jacek Żak, rzecznik prasowy Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Krakowie.

Walka z dopalaczami przypomina czasem walkę z wiatrakami. Jeżeli jakiś dopalacz trafi na listę substancji zakazanych, to natychmiast powstaje nowy produkt o zmienionym składzie. Podobnie jest ze sklepami. Pojawiają się jak widmo i znikają. Chociaż tutaj kwestia ich kontroli jest o wiele prostsza niż w przypadku dystrybucji tych substancji w internecie czy przez zwykłych dealerów.

Jak szkodliwymi substancjami są dopalacze? Wydałoby się, że nikogo nie należałoby przekonywać do stwierdzenia, że to najzwyklejsza trucizna. A jednak… Pod koniec sierpnia w Nowym Sączu na stacji benzynowej przy ul. Zielonej zmarł 35-latek, który zażywał takie substancje. Jego serce nie wytrzymało. Więcej szczęścia miał jego starszy kolega, którego pogotowie zabrało do szpitala.

– To jest trochę gra w rosyjską ruletkę, nigdy nie wiadomo kiedy pistolet wystrzeli i zabije. To jest pewne ryzyko – mówi Maciej Weber, kierownik Poradni Monar w Nowym Sączu. Do sądeckiej placówki zgłasza się wiele osób uzależnionych od dopalaczy i narkotyków. Najczęściej są to młode osoby, niezdające sobie do końca sprawy ze szkodliwości tego, co biorą.

– Dopalacze działają w różny sposób. Bardzo często jest za późno, by uratować życie danej osoby. Są przypadki śmiertelne, ale też zatrucia. Skutki zażywania takich substancji ciągną się bardzo długo. Dopalacze niszczą organizm – tłumaczy pedagog Łukasz Obrzut.

Tymczasem mieszkańcy os. Kochanowskiego mają nadzieję, że sklep z dopalaczami na dobre zniknie z mapy Nowego Sącza.

Oceń treść:

Average: 7 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Inne
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Spokojne i leniwe popołudnie spędzone samotnie w mieszkaniu. Uczucie znużenia.

Jakiś czas temu przydarzył mi się zupełnie psychodeliczny trip na trawie. Wiem, że większość ludzi nie reaguje w taki sposób na THC. Ja jednak jestem wrażliwy na ten aspekt działania tej substancji i podobne przeżycia zdarzały mi się już wcześniej (choć nie o takiej sile). Druga rzecz to moja tolerancja – mało palę, co jeszcze bardziej podbija moją naturalną wrażliwość. Trzecia rzecz to farmakoterapia – brałem wtedy już od miesiąca 10 mg escitalopramu dziennie. Nie bez znaczenia pewnie jest też fakt, że mam za sobą doświadczenia z „prawdziwymi” psychodelikami.

  • Adrenalina

...

...

  • 4-HO-MET
  • Pierwszy raz

Nastawienie: podekscytowanie, długo czekałem by skosztować metocynę. Liczyłem na spotkanie z drugą stroną życia, przybliżenie do Matki Natury, przeżycie enteogeniczne i mistyczne. Byłem sam, miałem nadzieję na uzyskanie mistycznych i osobistych doświadczeń, a do tego towarzystwo nie sprzyja. Miejsce: najpierw dom, spacer do sklepu i parku, potem znowu dom.

W dniu wczorajszym doszła długo oczekiwana paczka. A w niej 100 mg 4-HO-MET. Dawkowanie wg Shulgina to 10-20 mg doustnie. Nie czekając długo zażyłem ~10 mg doustnie i zaczekałem na efekty. Była godzina 13.07. Po regulaminowych 30 minutach poczułem się jakbym wziął antydepresant: citaproam, albo tianeptynę. Jednak uznałem że to było za słabo. Po godzinie wziąłem drugą taką samą porcję. Od tej pory zaczyna się właściwy opis podróży.

  • Dekstrometorfan