Do aptek trafi wkrótce ekstrakt z THC w postaci olejku

Ekstrakt z THC (delta-9-tetrahydrokannabinolem) pod marką CanPoland trafi do aptek w ciągu kilku miesięcy. Spółka otrzymała właśnie pierwsze pozwolenie na dopuszczenie do obrotu surowca farmaceutycznego. Wcześniej dostała także zezwolenie na wytwarzanie produktów w postaci surowca farmaceutycznego z konopi medycznych, co otwiera przed nią nowe perspektywy biznesowe.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

mgr.farm

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

151

Ekstrakt z THC (delta-9-tetrahydrokannabinolem) pod marką CanPoland trafi do aptek w ciągu kilku miesięcy. Spółka otrzymała właśnie pierwsze pozwolenie na dopuszczenie do obrotu surowca farmaceutycznego. Wcześniej dostała także zezwolenie na wytwarzanie produktów w postaci surowca farmaceutycznego z konopi medycznych, co otwiera przed nią nowe perspektywy biznesowe.

Pierwszy surowiec farmaceutyczny, który pojawi się w aptekach najprawdopodobniej z końcem tego roku, ma postać ekstraktu (olejku). Przyjmowanie leku w tej formie jest łatwiejsze niż w przypadku kwiatów pod względem zastosowania oraz precyzyjnego dawkowania. Spółka CanPoland wzięła pod uwagę potrzeby i oczekiwania pacjentów, a także aktualnie dostępne terapie, by zaoferować produkt konkurencyjny zarówno pod kątem jakości, jak i ceny.

Krokiem milowym dla spółki jest także otrzymane zezwolenie na wytwarzanie produktów w postaci surowca farmaceutycznego z konopi medycznych. Zezwolenie potwierdza także wysokie standardy wdrożone przez łódzką wytwórnię.

– To ważne informacje dla nas i dla naszych inwestorów. Z biznesowego punktu widzenia to punkt zwrotny, na który długo i ciężko pracowaliśmy. Będziemy mogli wykorzystać zbudowane przez nas infrastrukturę i sieć dystrybucji, a także zdecydowanie przyspieszyć rozwój firmy. Największym beneficjentem będą jednak polscy pacjenci. Surowce wytwarzane na miejscu zapewnią ciągłość dostaw oraz zwiększą wybór, co ułatwi dobór odpowiedniej terapii, a rosnąca konkurencja na rynku może ostatecznie przynieść niższe koszty leczenia – komentuje Zbigniew Pisarski, przewodniczący rady nadzorczej CanPoland.

Rozwój biznesu w Polsce i za granicą

Biznes prowadzony przez CanPoland opiera się na trzech filarach: hurtowni leków farmaceutycznych, usługach przepakowywania w imporcie równoległym, oraz wytwórni surowców farmaceutycznych. Zarówno hurtownia, jak i przepakowania są już źródłem przychodów dla spółki, ale to właśnie działalność produkcyjna jest najbardziej perspektywiczna (czytaj również: Kolejny suplement zanieczyszczony THC).

Pozwolenie na wytwarzanie surowca farmaceutycznego z konopi medycznych to zwieńczenie kilkunastomiesięcznego procesu, dzięki któremu spółka może uruchomić własną produkcję, a także przyjmować zlecenia na wytwarzanie produktów innych marek (tzw. white label) na rynek polski oraz rynki zagraniczne.

– Obserwujemy dużych graczy rynkowych, którzy są liderami na rynkach w Kanadzie, Australii czy Nowej Zelandii. To prężnie rozwijające się spółki, z bogatym portfolio produktów, ale dla nich bariera administracyjna wejścia do Polski czy Europy wciąż jest zbyt duża, nie jest to opłacalne. Dla takich firm CanPoland staje się idealnym partnerem biznesowym. Poprzez włączenie nas w swoje łańcuchy produkcyjne i logistyczne będą mogły przetestować europejskie rynki przy zdecydowanie niższych kosztach, a my będziemy mogli lepiej poznać potrzeby nowych klientów – mówi Bartłomiej Wasilewski, prezes CanPoland.

Nowoczesny zakład i szeroka sieć dystrybucji

Choć branża farmaceutyczna nie należy do łatwych, a prowadzenie działalności wymaga dużych nakładów finansowych, założona w połowie 2019 roku spółka CanPoland zdążyła się już do tego dobrze przygotować. Łódzka wytwórnia jest w końcowym etapie prac nad nowoczesną linią do produkcji surowca farmaceutycznego na bazie konopi innych niż włókniste, czyli medycznych konopi. W ramach jednego ciągu technologicznego jest możliwe będzie wytwarzanie surowca farmaceutycznego w postaci kwiatów i w postaci ekstraktów. Moce produkcyjne sięgają 1,2 tys. opakowań na godzinę, a sama wytwórnia spełnia rygory branżowych standardów EU GMP.

Dzięki inwestorowi branżowemu, Grupie Pelion, która za pośrednictwem TT Pharma objęła mniejszościowy udział (30%) w CanPoland, spółka może też być spokojna o szeroką sieć dystrybucji dla swoich produktów. Do Grupy Pelion należy m.in. sieć aptek Dbam o Zdrowie. CanPoland ma też własne doświadczenia w dystrybucji produktów, ale głównie na rynki zagraniczne.

Giełdowe plany CanPoland

Od dwóch lat konopie rozpalają wyobraźnię inwestorów, a spółki takie jak CanPoland cieszą się szczególnym zainteresowaniem. Na ten rok planowany był debiut na NewConnect, by pozyskać kolejne środki na rozwój, ale sytuacja geopolityczna i klimat na rynkach finansowych zdecydowanie nie sprzyjają ofertom publicznym. Mimo to spółka kontynuuje prace nad wprowadzeniem akcji do obrotu.

– W biznesie takim jak nasz nie można chodzić na skróty czy oszczędzać na jakości, tylko inwestycje i dbanie o najwyższe standardy pozwalają utrzymać konkurencyjność. Potencjał rynku jest ogromny, ale by go wykorzystać, potrzebujemy kapitału, dlatego planujemy kolejną emisję, połączoną z wejściem na NewConnect. – komentuje prezes spółki.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Różne, czytaj w raporcie

22.02.2019 (albo jakiś inny dzień lutego)

-Idziesz zapalić? - pyta sąsiad
-Nie mam, ale jak dasz to chętnie.
-Pewnie. Ada nie ma nic przeciwko temu, że jarasz?
-Sama jara. Nie dużo, bo tylko w pracy, jak się wkurwi, ale zawsze coś.
-Ta, w pracy? XD
-Noo, a czemu nie?

Sąsiad miał na myśli zioło, a ja myślałem, że chodzi o papierosy

Idziemy chodnikiem, jest ciemno. Nagle wyciąga blanta z kieszeni i odpala tego łotra.

W moim mózgu mały Error. Po chwili już kumam bazę i mówię:

  • Klonazepam

Około roku 2001 już nie miałam ochoty zmagać się ze sobą. Nic nie

przeżywałam, nic w moim życiu się nie działo, prócz tego, że musiałam lizać

dupy osobnikom poważanym w stadzie, ogólnie wpasowywać się w panujące

porządki i status quo. Męczyło mnie to jak klatka. Byłam zawsze tą  złą, tą

mało tajemniczą, tą nieemanującą kobiecością, po prostu dobrym kumplem do

kieliszka i zwierzeń. Ale też podobno miałam takie hobbi, że obrażałam

ludzi. Po śmierci matki miałam napady lęku i poszłam do doktora, który od

  • Grzyby halucynogenne

60 lancetek polskich rodzimych :) (psilocybe semilanceata)

spozyte w kanapce z pasta rybna dla zabicia smaku i zapachu, na pusty zoladek.





bylo to w pazdzierniku 2002 i jush troche sie pozapominalo...





mialem isc na spotkanie integracyjne z moja grupa z 1 roku studioow do klubu studenckiego.


teraz wiem ze jedzenie psychodelikoow w otoczeniu ludzi nie jest najlepszym pomyslem...za to zdecydowanie (jeszcze nie wyproobowane w pelni) wskazana jest przyroda i natura...

  • Kodeina
  • Pozytywne przeżycie

napięcie i trochę stresu i smutku, wieczór, dom, śpiący rodzice, więc samotnie

To był mój drugi raz z kodeiną, słyszałam o tym wiele i bardzo mnie to interesowało, więc w końcu postanowiłam spróbować. Za pierwszym razem wziełam tylko 10 tabletek  - rozgryzłam, ten gorzki okropny smak, popiłam wodą i zjadłam po tym jogurt, ponoć pomaga to na ból żołądka, który powoduje zawarty w thiocodinie sugwajakol.   powodu mojej małej masy ciała (44kg) obawiałam się wraz  z kumplem, czy te 150mg to nie będzie na mnie za dużo. Po ok 30 minutach poczułam pierwsze efekty, było tak wspaniale, że już na drugi dzień chciałam spróbować większej dawki.