REKLAMA




DayZ „promuje marihuanę”, tytuł na prostej do wycofania ze sprzedaży w Australii

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

cdaction.pl
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

219

ustralijscy gracze nie mają łatwego życia. Podobnie jak obywatele m.in. Niemiec oraz Japonii muszą znosić kolejne i kolejne restrykcje nakładane w ich kraju – tu przez Komisję ds. Klasyfikacji (ACB). Tym razem w kłopoty wpadli producenci DayZ.

Developerzy postanowili umieścić wśród licznych znajdziek oraz „consumables” skręt. Krzaczek marihuany pozwoli na poprawę stanu zdrowia postaci w taki sam sposób jak bandaże, morfina czy leki przeciwbólowe. ACB dopatrzyła się w tej właściwości złamania jednej z zasad, według której dana gra podpada pod „zakaz dystrybucji” oraz otrzymuje rating +18 – umieszczenie narkotyku jako przedmiotu pozytywnego, nagradzającego gracza. Z podobnego „dorosłego” powodu podpadł swego czasu Wiedźmin 2.

Co lepsze, skręta nie da się na chwilę obecną nawet zdobyć; został on odkopany w plikach blisko pół roku temu a wspomniany wyżej opis działania pochodzi z komunikatu wydanego przez ACB. Spekuluje się, że twórcy zamierzali przemycić „buszka” w wersji fizycznej oraz uaktywnić globalnie w nadchodzącej aktualizacji.

Kara? Gra może stać się niemożliwa do nabycia w jakimkolwiek wariancie – ani blisko sześcioletnim cyfrowym, ani nadchodzącym na PS4 oraz XBO pudełkowym. Komisja prowadzi nad tym „intensywne prace”.

Szansą na zatrzymanie pędzącej urzędniczej machiny może być jedynie pozbawienie jointa jakichkolwiek właściwości, jednak i wtedy premierą wstrząsną poważne turbulencje. Tak było z Falloutem 3, niedostępnym początkowo z powodu obecności narkotyków. Australijczycy mogą spodziewać się opóźnienia w wydaniu produkcji, a w przypadku odmowy cenzury przez wydawcę nie uruchomią oficjalnej wersji nigdy.

DayZ to blisko sześcioletni, kultowy projekt gry survival oparty o moda do gry Arma II noszącego taką samą nazwę. Wydana pierwotnie na Steam produkcja wyszła z Early Access 13 grudnia 2018 roku oraz zmierza w obecnym na PS4 oraz XBO – pięć lat po pierwszej zapowiedzi.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina
  • Dekstrometorfan
  • Etanol (alkohol)

09.07.2007

Od razu ostrzegam, że całe zdarzenie miało miejsce jakiś czas temu, a odurzenie było tak mocne, że wiele mogłem popierdolić, albo zapomnieć. Dlatego trip może być trochę chaotyczny, niespójny i przeinaczony. Trochę mogłem poprzestawiać, trochę pominąć, a trochę dorobić, ale generalnie wszystko powinno być OK.

  • Dekstrometorfan

Dzikie, rozkopane pole nad rzeczką, gdzieniegdzie wielkie, betonowe studnie nazywane mariobrosami, wszechogarniający sceptycyzm z nutką wewnętrznego podjarania, sam na sam z kumpelą.

20:15 zjadłyśmy po 15 tabletek. Po upływie pół godziny zaczęła mnie swędzieć głowa, nogi miękły. Wrażenie wchłaniania się w ziemię. Lekko przerażona wdrapałam się na 1.5 metrową studzienkę. Zajebiście kołysało. Przeszyła mnie fala gorąca, zrzuciłam szalik, kurtkę i sweter. Słońce paliło mi skórę. Wypłynęłam w rejs. Ja na pokładzie statku, wraz ze mną całkiem spora załoga (miałam wrażenie, że otacza mnie grupa bardzo bliskich mi osób, chociaż w rzeczywistości byłam sam na sam z A.). Od tego kołysania zaczęło mnie mdlić. Choroba morska?

  • Bromo-DragonFLY

wiek: 23 lata

waga: 89 kg

S&S: pusta chata, jakieś resztki jedzenia w lodówce, zapas wody, generalnie wszystko co potrzebne do przeżycia.

  • Alprazolam
  • Pozytywne przeżycie

Posiedzenie z paroma kumplami, oczekiwania to wyciszenie, położenie się na kanapie i wsłuchanie się w muzykę. Nastrój depresyjny, ale nie najgorszy

Od 2/3 lat siedzę w domu. Przez depresję, stany lękowe, fobię społeczną i agorafobię rzuciłem szkołę i całkowicie wykluczyłem się z normalnego życia. W maju br. poszedłem do psychiatry... lekarz zapisał mi alprazolam. Zaczynałem od małych dawek 0,25mg/0,5mg/1mg na raz i brałem dość często. Po jakimś czasie przestałem, bo nie czułem potrzeby i nie chciało mi się wiecznie być ospanym i chodzić jak po alkoholu. Wszystko zmieniło się jednego dnia, gdy postanowiłem polecieć grubiej niż zazwyczaj

randomness