To był dzień jak codzień, zwykły poranek, szkoła i powrót do domu,
Analiza cen mj w zeszłym miesiącu wg. High Times, czyli gości, którzy dobrze wiedzą, co w trawie piszczy ;)
Analiza rynku: indeksy dla produktów wysokiej i średniej jakości (Kingd i Mids) utrzymywał się w październiku, zamykając miesiąc z wahaniami nieprzekraczającymi 3$ w stosunku do średnich cen z września. Ogólny indeks dla USA zaliczył w tym miesiącu największy spadek, aż o 9$, podczas gdy indeks towaru niskiej jakości (Schwag) odnotował największy wzrost, zamykając październik na poziomie aż 20 $ powyżej poprzedniej średniej. Haze po raz pierwszy od czerwca powrócił do grupy pięciu najlepiej notowanych szczepów.
BIEŻĄCY INDEKS CENOWY DLA USA: 321 $ (w zeszłym miesiącu: 330 $, YTD [Year-To-Date, czyli od początku roku do dnia notowania] : 312 $)
BIEŻĄCY INDEKS DLA TOWARU WYSOKIEJ (KIND) JAKOŚCI (przedział od 350 $ za uncję): 377 $ (374 $, YDT: 373 $)
BIEŻĄCY INDEKS DLA TOWARU ŚREDNIEJ (MIDS) JAKOŚCI (przedział 150 $- 349 $ za uncję): 278 $ (281 $, YTD: 269 $)
BIEŻĄCY INDEKS DLA TOWARU NIŻSZEJ (SCHWAG) JAKOŚCI (przedział 1$ - 149 $ za uncję): 116 $ (96 $, YTD: 111 $)
Pierwsza piątka najlepiej notowanych szczepów (biorąc pod uwagę uśrednione ceny): Kush (325 $), Haze (345 $), Diesel (290 $), Girl Scout Cookies (305 $) i Blue Dream (353 $).
Opuszczona budka leśniczego(miejscówka) Nocny mood
To był dzień jak codzień, zwykły poranek, szkoła i powrót do domu,
pozytywne nastawienie, w otoczeniu dwóch bliskich mi i zaufanych osób, wyjście do muzeum
Wiele razy zabierałam się do napisania trip raportu po spróbowaniu nowych używek (z mniejszą czy większą korzyścią dla mnie), jednak mam wrażenie że im bardziej człowiek w to wsiąka, tym w jakiś sposób mniej ‘wyjątkowe’ wydają się wszystkie kolejne okoliczności. Precyzując co mam przez to na myśli: odwrotnie proporcjonalnie do ilości nabywanych doświadczeń coraz mniej analizuje się na czym polegają nowe doznania, a bardziej po postu je przeżywa, tak po prostu będąc tu i teraz. A przynajmniej tak działa to w moim przypadku.
Spontaniczny, nieplanowany trip z dwójką bliskich przyjaciół i współlokatorów (P oraz S) i zarazem towarzyszy poprzedniego tripa, który miał miejsce pół roku wcześniej. Słoneczny dzień, miasto, później plaża a na koniec mieszkanie kumpla (znany może niektórym z poprzednich raportów W). Dobre nastroje, utrzymuje się dobry humor (oraz prawdopodobnie resztki alkoholu) jeszcze z imprezy, która odbyła się poprzedniego wieczoru.
Wstęp: Tradycyjnie już, niniejszy TR jest retrospekcją sięgającą prawie 2,5 roku wstecz. Podobnie jak w przypadku moich poprzednich raportów, staram się spisać jak najwięcej szczegółów, nawet jeżeli będzie się to odbywało kosztem płynności historii. Uczciwie przestrzegłem, przechodzę więc do części właściwej.
Nastawienie negatywne, otoczenie niezbyt sprzyjające
G przywiozła dla mnie rzeczy na candyflipa, dla siebie miała chińską myśl czyli 2-oxo-pcm, gdyż kocha Ona dysocjanty, więc co może pójść nie tak skoro każdy ma to co lubi, oczywiście nie zaczęliśmy od razu brać tych paskudnych uzależniających narkotyków, wpierw piliśmy bardzo zdrowy, nieszkodliwy alkohol, którym to się sponiewierałem odrobinę i zdążyłem zrobić kilka głupich oraz bardzo głupich rzeczy które zepsuły mi nastawienie na kwasa i eMke, starałem się tego nie okazać G i gdy tylko wytrzeźwiałem to miałem już karton w gębie mimo braku nastawienia.