CBŚP zlikwidowało mobilną fabrykę amfetaminy. Działała w ciężarówce (zdjęcia)

To było prawdziwe laboratorium na kółkach. Funkcjonariusze CBŚP zlikwidowali mobilną fabrykę narkotyków pod Warszawą. Znaleźli ponad tonę odczynników chemicznych do produkcji amfetaminy i ponad 20 kg gotowych już środków odurzających.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Onet Warszawa
Piotr Halicki

Odsłony

1877

To było prawdziwe laboratorium na kółkach. Funkcjonariusze CBŚP zlikwidowali mobilną fabrykę narkotyków pod Warszawą. Znaleźli ponad tonę odczynników chemicznych do produkcji amfetaminy i ponad 20 kg gotowych już środków odurzających. Zatrzymali też chemika, który zajmował się ich wytwarzaniem.

Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji dowiedzieli się, że członkowie rozbitej przed czterema laty grupy przestępczej po wyjściu na wolność wrócili do swojego fachu i produkują amfetaminę. Ustalili, gdzie wszystko się odbywa. Wspierani przez zespół szturmowy Wydziału Realizacyjnego Komendy Stołecznej Policji, weszli na wytypowaną niepozorną posesję koło Błonia niedaleko Warszawy.

- Zatrzymali tam 40-letniego Krzysztofa J., chemika jednej z grup przestępczych. Mężczyzna właśnie produkował amfetaminę w specjalnie przygotowanym laboratorium, które było zorganizowane w naczepie ciężarówki. Jak ustalili policjanci, po podłączeniu bieżącej wody i prądu do tego "mobilnego laboratorium" przestępcy mogli produkować narkotyki w dowolnym miejscu w kraju – poinformowała Onet komisarz Agnieszka Hamelusz, rzeczniczka CBŚP.

Na posesji policjanci zabezpieczyli ponad tonę odczynników chemicznych, służących do produkcji amfetaminy. W jednym z pomieszczeń gospodarczych znaleźli ponadto 18 kg świeżo wyprodukowanego narkotyku, który suszył się przy pracujących termowentylatorach. Oprócz tego w naczepie ciężarówki znajdowały się środki odurzające w postaci płynnej – łącznie 1,6 litra.

- Sumując, daje to ponad 20 kilogramów czystej amfetaminy, z której można wyprodukować około 100 kilogramów narkotyku do dalszej dystrybucji. Jego wartość, gdyby trafił do sprzedaży, to milion złotych – wylicza Agnieszka Hamelusz.

Ponadto w stojącym na posesji domu policjanci znaleźli jeszcze prawie dwa kg marihuany, ponad 300 g kokainy i 2,5 tys. tabletek ekstazy. Oprócz tego funkcjonariusze zabezpieczyli luksusowe samochody marki BMW i Volvo, a także blisko 150 tys. zł w gotówce.

Zatrzymany Krzysztof J. był poszukiwany przez organy ścigania od czterech lat, czyli od momentu, kiedy policjanci zlikwidowali największe laboratorium amfetaminy w Polsce. Wówczas w miejscowości Czarny Las odkryta została fabryka narkotyków, w której zabezpieczono 40 ton substancji i odczynników chemicznych, a także broń palną i znaczne ilości amfetaminy i kokainy. Krzysztof J. uniknął wtedy zatrzymania i ukrywał się. Wystawiono za nim dwa listy gończe.

Teraz chemik odpowie za swoje czyny. W Mazowieckim Wydziale Zamiejscowym Departamentu do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji w Warszawie usłyszał zarzuty dotyczące posiadania znacznych ilości narkotyków. Grozi mu za to do 12 lat więzienia.

Sprawa jest rozwojowa. Policjanci poszukują kolejnych osób uczestniczących w tym przestępczym procederze. Sprawdzają też, dokąd trafiały wyprodukowane w ciężarówce narkotyki.





Oceń treść:

Average: 5.1 (17 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Diazepam
  • Inne
  • Ketony
  • Paroksetyna
  • Uzależnienie

Okres przedświąteczny, który obfitował wcześniej w ekstremalne przeżycia. Mini ciąg w samotności i spokoju w domu

O to jak zamieniłem się w ketonowe zwierzę.

Żółty (Wolny) sort

Dość niedawno moja przygoda z hex-en'em i ogromną ilością benzo skończyła się mega psychozą

Gdy prawie zapomniałem o tej substancji znalazłem ja schowaną. Co zaszkodzi jeszcze raz spróbować? Pamiętając jakie to mocne zaatakowałem małe dawki.

Myślę, taki rzeźnik dopaminy w progowych dawkach pomnożę mi z mega zaległościami na studiach i zdać 7 semestr.

  • Dekstrometorfan
  • Tripraport

Sam w domu, ciekawość głównie odczucia muzyki po nieudanym eksperymencie z mieszanką BXM. Lekkie podniecenie nadchodzącą psychodelą.

Listopadowy depresyjny wieczór. Ojciec wyszedł do pracy, a ja sam w domu po dosyć długim namyśle postanawiam wybrać się do apteki po Acodin, chyba wiadomo w jakim celu.
Początkowo miałem w siebie wrzucić 20 tabletek, jednak doszedłem do wniosku że lepiej bedzie jak opróżnię całe opakowanie, i tak zrobiłem.

 

Godziny dokładnie nie podam, ponieważ dalszy rozwój wydarzeń najzwyklej nie pozwala mi przypomnieć sobie jaka tego dnia była godzina, ale na pewno było po 19:00.

  • Katastrofa
  • Marihuana
  • Tytoń

Set: Dobre samopoczucie z nastawieniem na rozerwanie się na mieście, względny brak zmartwień na tamtą chwilę. Setting: park miejski, godzina 20:00 , ok. 10 stopni Celsjusza.

Chce żebyście pomogli mi ustalić pewną rzecz, mianowicie mam obawy że jestem nadwrażliwy na THC. Jednak być może po prostu nie mam doświadczenia gdyż palę ekstramalnie rzadko, ilość paleń w moim życiu mogę policzyć na palcach obu rąk lub obu rąk i jednej nogi. Nie wkręcam sobie żadnej fazy, przeciwnie - zazwyczaj podchodziłem do tego z nastawieniem że "to mnie nie ruszy". Niestety za każdym razem rusza a ostatnim razem chyba było apogeum. W piątkowy wieczór wyszliśmy z kolegami rozerwać się na miasto. Przed udaniem się do pubu skoczyliśmy na skręta.

  • Mefedron
  • Tripraport

Nastrój jak zawsze dobry , zapowiadało się kolejne nudne październikowe popołudnie .

Myślę iż do zrozumienia mojego przeżycia powinienem powiedzieć kilka słów o sobie . Jeśli nudzi was opis sytuacji dziejącej się przed kluczowym efektem . Po prostu przeczytajcie monolog .

Z reguły jestem człowiekiem poszukującym , miłującym jak najwieksze "olśnienia" . Stąd wachlarz związków których probowałem. Brawura i brak umiaru to słowa idealnie mnie opisujące .