REKLAMA




CBŚ zlikwidowało wytwórnię narkotyków w Ursusie

Działającą wytwórnię amfetaminy odnaleźli w podwarszawskim Ursusie funkcjonariusze bydgoskiego oddziału CBŚ.

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP / 22.11.2002

Odsłony

3272

- Laboratorium z kompletną linią produkcyjną znajdowało się w domku gospodarczym na terenie jednej z posesji. W chwili, gdy przystąpiliśmy do akcji, produkcja szła pełną parą - poinformował dzisiaj rzecznik kujawsko-pomorskiej policji, podkomisarz Jacek Krawczyk.

Policjanci na miejscu znaleźli pół kilograma już wyprodukowanej amfetaminy i 15 litrów półproduktu, z którego w końcowej fazie można by uzyskać pięć kilogramów tego narkotyku. Na terenie posesji w rozmaitych pojemnikach było także kilkaset kilogramów płynnych i stałych związków chemicznych służących do produkcji amfetaminy.

- W laboratorium zatrzymaliśmy 50-letniego Eugeniusza K. W ramach tego samego śledztwa w nasze ręce wpadli również: 47-letni Zygmunt K. i 60-letni Mirosław B. - mieszkańcy woj. mazowieckiego, oraz 21-letni Karol R. - mieszkaniec kujawsko-pomorskiego - dodał rzecznik policji.

W podwarszawskim mieszkaniu Mirosława B. znaleziono trzy kilogramy heroiny i kilkadziesiąt kilogramów płynnych i stałych związków chemicznych służących do produkcji amfetaminy.

Akcję w podwarszawskiej miejscowości przeprowadzono pod koniec października, ale do tej pory utrzymywano to w ścisłej tajemnicy. Dochodzenie prowadzą funkcjonariusze bydgoskiego oddziału Centralnego Biura Śledczego i Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy.

Wszystkich zatrzymanych mężczyzn na wniosek prokuratury aresztowano na trzy miesiące. Zebrane dowody świadczą o tym, że w zlikwidowanej wytwórni wyprodukowano co najmniej 86 kg bardzo dobrej jakości amfetaminy, którą wprowadzono do obrotu. Z tej ilości narkotyku można sporządzić ok. miliona pojedynczych działek.

Łączną wartość przejętych narkotyków i prekursorów - związków chemicznych służących do ich produkcji - oszacowano na około milion zł. Produkty laboratorium z Ursusa trafiały do dealerów w województwach kujawsko-pomorskim i mazowieckim, a zatrzymani producenci mają ścisły związek z gangiem pruszkowskim.

W trakcie śledztwa policjanci odnaleźli również nieczynne już laboratorium w Płońsku. Zatrzymani mężczyźni są powiązani także z działalnością tej wytwórni. Funkcjonariusze prowadzący dochodzenie zapowiadają, że sprawa będzie miała dalszy ciąg i można się wkrótce spodziewać kolejnych aresztowań.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Turkish (niezweryfikowany)
Ludzie!Nie dotykajcie tego białego syfu...znacznie uprościcie sobie życie, naprawdę nie warto!Pozdrawiam
scr (niezweryfikowany)
ale zobaczcie jakie jest zapotrzebowanie na to gowno ile jest takich fabryczek ile ludzi to cpa oczywiscie niech kazdy se robi co kce tak se tylko biadole
fusys (niezweryfikowany)
ale zobaczcie jakie jest zapotrzebowanie na to gowno ile jest takich fabryczek ile ludzi to cpa oczywiscie niech kazdy se robi co kce tak se tylko biadole
Zajawki z NeuroGroove
  • GBL (gamma-Butyrolakton)
  • Metkatynon (Efedron)
  • Pozytywne przeżycie

Sam w pustym domu po ciężkim dniu pracy. Zmęczony, aczkolwiek w dobrym nastroju. Chęć wyluzowania się i odprężenia. Piękny, ciepły wiosenny dzień.

  W końcu. W końcu wróciłem z pracy. Po powrocie do domu polałem gebbelsa i zjadłem suty obiad, pełen weglowodanów i witamin. Pieczona marchewka smakowała wybornie. Usiadłem przed stolikiem i uruchomiłem laptopa. Puściłem radosną muzykę. Pogrzebałem trochę w plecaku. Wyciagam kilka pompek, igły, kubki, wodę do iniekcji. Wypijam szklankę coli z gieblem. Gotuję metkat. Po ok 15 minutach zabawy, oczyszczam klarowny roztwór. Jest gęstawy, nieco żóltawy - taki jak lubię. Nabijam szprycę, szukam żyły. Puszczam nutę i szybkim ruchem wkłuwam się.

  • Grzyby halucynogenne
  • Problemy zdrowotne

Po bardzo pozytywnych efektach pierwszego grzybienia, które miało miejsce 8 dni wcześniej (!), pragnienie poznania się jeszcze bliżej z działaniem grzybów wzięło górę nad rozsądkiem, który nakazywał siedzieć spokojnie na dupie. Podróż odbywała się jak zwykle w zaciszu własnego, zamkniętego na klucz pokoju, samotnie. Przesłanki o możliwych niedogodnościach (hałasy z zewnątrz, jak również brzydka pogoda, która zawsze źle na mnie wpływa) zostały całkowicie zignorowane. Miejscówka ogarnięta, porządeczek, herbatka pod ręką i muzyczka na każdą okazję gotowa na kompie. Wolny dzień, brak zobowiązań względem pracy itp.

Jak wspomniałam wyżej, moje pierwsze grzybienie miało miejsce 8 dni wcześniej i to nie jego ma dotyczyć ten raport jednak dla całościowego spojrzenia na sprawę, czuję się w obowiązku przytoczyć w skrócie pewne kwestie. Jednak, żeby wszystko trzymało się kupy, muszę cofnąć się jeszcze bardziej.

  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Różne, czytaj w raporcie

22.02.2019 (albo jakiś inny dzień lutego)

-Idziesz zapalić? - pyta sąsiad
-Nie mam, ale jak dasz to chętnie.
-Pewnie. Ada nie ma nic przeciwko temu, że jarasz?
-Sama jara. Nie dużo, bo tylko w pracy, jak się wkurwi, ale zawsze coś.
-Ta, w pracy? XD
-Noo, a czemu nie?

Sąsiad miał na myśli zioło, a ja myślałem, że chodzi o papierosy

Idziemy chodnikiem, jest ciemno. Nagle wyciąga blanta z kieszeni i odpala tego łotra.

W moim mózgu mały Error. Po chwili już kumam bazę i mówię:

randomness