REKLAMA




Brzeszcze: Podczas awantury domowej z okna wypadła doniczka z konopią

W niedzielę (21 maja) policjanci zatrzymali 31-letniego mieszkańca Brzeszcz, który wszczął awanturę domową. W trakcie interwencji okazało się jednak, że mężczyzna odpowie również za przestępstwo narkotykowe.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

krakow.eska.pl
Sylwia Adamczyk

Odsłony

435

W niedzielę (21 maja) policjanci zatrzymali 31-letniego mieszkańca Brzeszcz, który wszczął awanturę domową. W trakcie interwencji okazało się jednak, że mężczyzna odpowie również za przestępstwo narkotykowe.

Do zdarzenia doszło w niedzielny wieczór, kiedy policjanci otrzymali zgłoszenie dotyczące awantury domowej, do której doszło w jednym z mieszkań na terenie Brzeszcz. Na miejsce natychmiast udali się funkcjonariusze. Kiedy byli już pod blokiem, zauważyli że z okna mieszkania wyrzucane są różne przedmioty, które mogą stanowić zagrożenie dla innych osób.

Przed drzwiami mieszkania policjanci zatrzymali nietrzeźwego, awanturującego się ze swoją konkubiną 31-latka. Kiedy funkcjonariusze wychodzili z budynku wraz z zatrzymanym, zauważyli rozbitą doniczkę, w której znajdował się... krzak konopi indyjskiej. Roślina została zabezpieczona, a mężczyzna trafił do pomieszczeń dla osób zatrzymanych.

W trakcie dalszych czynności policjanci potwierdzili, że marihuana należała do zatrzymanego. Za nielegalną uprawę konopi indyjskich grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności.

Oceń treść:

Average: 2.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Efedryna

  • 4-HO-MET
  • Pierwszy raz

Set: Lekki strach i niepewność przed nieznaną substancją i związanymi z tym efektami, uczucie ciekawości, ekscytacja generalny nastrój dobry, lekko zmęczony, nastawiony na przeżycia mistyczne. Setting: Wraz z przyjacielem, puste mieszkanie, lekko zacieniony pokój z niewielkim punktowym źródłem światła, w tle leci cicho spokojna muzyka.

          Jako że jest to mój pierwszy raport, nie mam jeszcze wyuczonego schematu opisu doświadczenia, zatem poniższy tripraport może wydawać się niepełny lub napisany bardzo chaotycznie. Pomijając fakt, że od momentu doświadczenia minęło ponad dwa tygodnie (w momencie pisania tego tekstu, a pięć tygodniu w dniu publikacji) i nie wszystko już pamiętam, wiele z rzeczy, które widziałem lub doświadczyłem, jest mi niezmiernie ciężko wyjaśnić lub sensownie przedstawić.  No, ale do rzeczy:

  • Pierwszy raz
  • Zolpidem

Nastawienie bardzo pozytywne, duża ciekawość, pusty dom wieczorem, delikatne oświetlenie.

Godzina 16, poniedziałek po pracy. Będąc bardzo ciekawym znalezionej niedawno w internecie substancji, wybrałem się do lekarza po coś na moje (poniekąd prawdziwe) "problemy ze snem". Pierwszy w kolejce, wchodze do lekarza, mówię co trzeba (nie mogę spać, nie pomagają ziółka, budzę się w nocy po kilka razy) i dostaję receptę. Kilka minut później jadę do domu z paczką 20 tabletek upragnionego "Nasenu". To była moja druga wizyta u lekarza, za pierwszym razem dostałem hydroksyzynę, która nie sprawdziła się ani nasennie ani rekreacyjnie.

  • 25C-NBOMe
  • Pozytywne przeżycie

Nastawienie pozytywne, chęć przeżycia lekkiego tripu w lesie.

 Swoją przygodę z psychodelikami rozpocząłem od NBOMe 25c. Z racji wielu przypadków hospitalizacji po NBOMach oraz tego że jestem bardzo podatny na wszystkie używki postanowiłem zacząć od bardzo małej dawki stopniowo ją zwiększając. Na pierwszy raz w domu zarzuciłem około 1/6 kartonika 1mg. Poczułem wtedy tylko lekkie wyostrzenie i nasycenie kolorów, niewielką euforię i empatię do członków rodziny i zwierząt.