REKLAMA




Broszura: “Uwagi o dawkowaniu medycznej marihuany”

Bogdan Jot metodycznie tłumaczy co i jak :)

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Wolne Konopie
Bogdan Jot
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

309

Medyczny użytek marihuany stał się w Polsce faktem. Był to proces, sekwencja wielu zdarzeń: głosowanie w Sejmie zmieniające prawo, podpisanie stosownego dokumentu przez prezydenta, vacatio legis, akceptacja pierwszego wniosku przez Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, wreszcie pojawienie się pierwszej odmiany marihuany w aptekach i realizacja pierwszych recept.

Ten proces będzie trwał dalej, wiadomo, że ten sam dostawca złoży wnioski rejestracyjne dla kilku innych odmian, a Urząd rozpatruje już wniosek innego produ­centa. Za kilka miesięcy w aptekach będzie dostępnych kilka odmian, potem może nawet kilkanaście.

Jeśli chodzi o pacjentów, to oni są gotowi od dawna. Wyedukowani na coraz liczniejszych odbywających się w Polsce specjalistycznych konferencjach (niektóre z nich z udziałem największych światowych autorytetów), czytający dostępne na naszym rynku książki, odwie­dzający mnożące się portale internetowe. Dzięki ciągłym poszukiwa­niom wielu chorych ma wiedzę zdecydowanie większą niż lekarze.

No właśnie: lekarze… To na pewno najsłabszy element całego na­szego systemu. Przez lata przekonywani przez kolejnych ministrów, głównych inspektorów, konsultantów i inne autorytety o braku me­dycznych zastosowań marihuany, utwierdzani w tym przekonaniu przez bardzo restrykcyjne prawo oraz głuche milczenie uczelni medycznych. Nagła zmiana prawa jest dla większości zaskoczeniem, a fakt, że chorzy wiedzą więcej od nich, na pewno nie jest komforto­wy. Nie jest to sytuacja występująca jedynie w Polsce: przechodziły przez nią właściwie wszystkie kraje. Różnica jest taka, że w niektórych krajach szeroko rozumiane władze medyczne wspierają lekarzy, by nieuchronny okres przejściowy skrócić do minimum, a w innych wobec medycznego użytku marihuany zachowują się wrogo lub, w najlepszym wypadku, obojętnie, pozostawiając sprawy swojemu biegowi. Domyślności Czytelników pozostawiam, do której grupy zaliczam Polskę. Podpowiedzią niech będzie jedynie fakt, że w nie­których krajach teksty podobne do tego, który właśnie trzymają Państwo w rękach, są wydawane przez ministerstwo zdrowia lub specjalistyczne agendy rządowe albo instytucje zrzeszające lekarzy.

UWAGI O DAWKOWANIU MEDYCZNEJ MARIHUANY – BROSZURA

Oceń treść:

Average: 7.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Mieszkanie na 4 piętrze. Niezbyt mądry pomysł. 3 zaufanych kumpli, muzyka i ja. Oczekiwania były spore... nie przeliczyłem się. Ale szczegółowo to na dole ;)

Witam wszystkich tripowiczów. Na wstępie chciałbym powiedzieć, że niczego tutaj nie wyolbrzymiam i nie bagatelizuję. Przekazuje Wam czystą prawdę. Przepraszam za długość, ale ciężko jest streścić 6h w 2 strony ;) Mam nadzieję, że się spodoba.

Jest to mój pierwszy trip raport, więc proszę o wyrozumiałość, ale postaram się Wam przybliżyć wszystko w najmniejszych szczegółach.

Całą przygodę mieliśmy przeżyc w 4 osoby. 3 moich przyjaciół i ja. Nazwijmy ich Fred, Sid i Narciarz (czemu tak, to później).

  • MDMA (Ecstasy)

  • Szałwia Wieszcza


Swoja przygodę z salvią rozpocząłem od małej ilości suszu, z tej rzadkiej meksykańskiej roślinki. Ogólnie wrażenia były dość słabe na pewno nie takie jakich się spodziewałem, (ale możliwe że było to spowodowane jeszcze nie wyrobieniem receptorów). Raczej stan przypominał lekkie upalenie mj. Tyle, że bardzo krótkie. Odczuwałem, że coś się dzieje i na pewno nie był to efekt placebo. Kiedy się położyłem czułem jakbym się bardzo zapadł w kanapę. Poza tym nic. Kilka razy jeszcze zapaliłem suszu, ale nic ponad opisane wrażenia.

randomness