REKLAMA




Brawurowa próba szmuglu kokainy w fałszywym tyłku

Zupełnie niedawno pewien przemytnik próbował przewieźć kilo kokainy samolotem lecącym z Brazylii do Portugalii, używając fałszywego tyłka. Niestety, jego plan specjalnie się nie powiódł.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Vice US
Drew Schwartz
Komentarz [H]yperreala: 
Tłumaczenie stanowi skrót oryginalnego tekstu.

Odsłony

442

Własny tyłek może być najlepszym przyjacielem przemytnika. Można go użyć, by wynieść z mennicy złoto warte setki tysięcy dolarów, lub przemycić komórkę do więziennej celi. Może nawet, jeśli zajdzie taka potrzeba, posłużyć jako prowizoryczna kapsuła czasu. Tyłek jednakże, jak wszystko inne, ma też i swoje ograniczenia. Odbytnica nie jest najlepszym miejscem do przechowywania znaczącej ilości kokainy – do czegoś takiego możesz potrzebować fałszywego tyłka.

IBTimes donosi, że zupełnie niedawno pewien przemytnik próbował przewieźć kilo kokainy samolotem lecącym z Brazylii do Portugalii, używając właśnie fałszywego tyłka. Niestety, jego plan specjalnie się nie powiódł.

Policja zwróciła uwagę na 32-latka, gdy ten, dziwnie człapiąc, przemieszczał się po lotnisku w Lizbonie i zatrzymała go w celu przesłuchania. Gdy przyjrzeli się z bliska jego osobie, zorientowali się, że ciąży mu coś więcej, niż tylko wielkie dupsko. Mężczyzna upakował koks do dwóch pakietów kolorze ciała, które założył na siebie tak, że przytrzymywane były ciasnymi, kolorowymi kąpielówkami – odważna stylizacja, który sama w sobie mogła być przyczyną zapalenia się u kontrolujących czerwonej lampki.

Policjanci aresztowali także 40-letniego mężczyznę, który, jak podejrzewali, czekał, by przejąć fałszywe pośladki na pobliskim dworcu kolejowym. Obu mężczyznom postawiono zarzuty związane z handlem kokainą – w ilości wystarczającej do sporządzenia około 5000 pojedynczych porcji, jak podała policja. Nie jest jasne, czy drugi mężczyzna również planował wśliznąć się w kokainowe gatki.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • MDMA (Ecstasy)
  • Odrzucone TR
  • Pierwszy raz

trochę zestresowany poddenerwowany pierwszym razem, jednak pełen nadzieji

Nastawienie trochę zestresowany poddenerwowany pierwszym razem

Scena starówka Toruń  Szwejk

Czas akcji 19:40
Przyjazd do Torunia. Byłem umówiony z kolegą który czekał na mnie na PKS. Razem poszliśmy na miasto poszukać reszty grupy. 

20:20
Wszyscy są oprócz naszego kolegi F. który miał przynieść nam dropsiki, Więc postanowiliśmy po kolejnych próbach dodzwonienia się do niego udać się do sklepu po alko i na bulwary nad Wisłą.

21:00

  • 4-HO-MIPT
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Słoneczne popołudnie, najlepszy skład - czwórka przyjaciół (Ja, M, G oraz J), chęć przeżycia najlepszej podróży jakiej dotychczas mieliśmy okazje doświadczyć, stanu który kończy i rozpoczyna nowy etap naszego życia. Miejsce – początek pod lasem, później powrót do centrum naszej miejscowości i ogromna ilość przygód jakie podczas tripu nas spotkały.

Popołudnie: W tym momencie miała zacząć sie nasza podróż, niestety z pewnych wzgledów musielismy poczekać do około godziny 17 na pełną ekipe bez której podróz ta nie miała by sensu, ale o tym później. W między czasie zrobilismy małe zakupy, chipsy, sok, baterie do głosniczków. Rozeszliśmy sie do domów przygotowac sie mentalnie gdyz dzieliły nas minuty od podrózy. Wraz z Jahem przyszlismy do mnie, wybraliśmy odpowiednia muzykę (Shpongle, Total Eclipse, Cell, Bluetech, Asura, Zero Cult) może coś pominałem ale to szczegół, oczywiscie najlepiej wyselekcjonowane tracki.

  • Marihuana
  • Powój hawajski
  • Przeżycie mistyczne

Wieczór/noc, pokój, muzyka (kompilacja psychedeliczna).

Całkiem niedawno, bo kilka dni temu, po śmierci mojej mamy, wybrałem się w nocną wyprawę pod przewodnictwem tej rosliny. Pestki dotarły do mnie z Holandii, w sumie ponad 30. Wcześniej próbowałem na nich podróżować, ale było to stosunkowo krótko po wyprawie na LSD, więc efekt był tamtym razem mocno wypłaszczony. Po zachowaniu odpowiedniego czasu odpoczynku postanowiłem ponownie przywitać się z Duchem tej rośliny.

  • Zolpidem

pewnego wieczoru zapodałam sobie JEDNĄ tabletke Stilnoxu mając nadzieję tylko i wyłącznie na to, że zasnę w końcu po czwartym dniu walenia fetki. Nie spodziewałam się żadnych "atrakcji dodatkowych". Rzeczywiście, z zaśnięciem nie miałam żadnych problemów, z małym zastrzeżeniem. Obudziłam się po ok. godzinie i to co się ze mną później działo pamietam jakby ze snu. Dookoła mnie było mnóstwo ludzi, moich znajomych. Mówili cos do mnie. Dookoła migające kolorowe światła.

randomness