Miejsce: klub FURIA, Poznań 31.VIII/1.IX 2001
Naukowcy z Portugalii i Hiszpanii opracowali papierową bransoletkę wyposażoną w miniaturowy czujnik, który w ciągu kilku sekund potrafi wykryć w napoju najczęściej stosowane substancje odurzające, m.in. GHB, skopolaminę, ketaminę czy metamfetaminę.
Naukowcy z Portugalii i Hiszpanii opracowali papierową bransoletkę wyposażoną w miniaturowy czujnik, który w ciągu kilku sekund potrafi wykryć w napoju najczęściej stosowane substancje odurzające, m.in. GHB, skopolaminę, ketaminę czy metamfetaminę.
Aby sprawdzić napój, wystarczy dotknąć go bransoletką – bezpośrednio palcem lub za pomocą słomki. Jeśli urządzenie zmieni kolor na zielony, oznacza to obecność tzw. „pigułki gwałtu” lub innej niebezpiecznej substancji. Bransoletę można nosić do pięciu dni lub do momentu uzyskania pozytywnego wyniku.
Jak wyjaśnia koordynator projektu, Carlos Lodeiro Espino z Uniwersytetu Nowego w Lizbonie, czujnik identyfikuje trzy najpowszechniejsze narkotyki wykorzystywane do odurzania ofiar:
-GHB (kwas gamma-hydroksymasłowy) – bezbarwny, bezsmakowy i bezzapachowy środek dobrze rozpuszczalny w płynach, najczęściej stosowany jako „pigułka gwałtu”, popularny m.in. z powodu niskiej ceny;
-Katynon – substancja pochodzenia roślinnego, pozyskiwana z czuwaliczki jadalnej;
-Burundanga – pochodna hioscyjaminy, produkowana m.in. z liści bielunia dziędzierzawy.
Prototyp bransoletki jest już używany w Portugalii podczas masowych imprez, w klubach i na festiwalach, a w Hiszpanii rozpoczęto jego komercjalizację. Urządzenie może także służyć jako dowód w postępowaniach karnych, wspierając walkę z przestępstwami na tle seksualnym.
pokój w wynajmowanym ze współlokatorami mieszkaniu
Wiek około 20 lat waga 54 kg
Stan zdrowie – przeziębienie i źle przespana noc
12.30 – parny, letni dzień, ogród botaniczny, w tym oranżeria z roślinami tropikalnymi i figurami bóstw hinduskich; 15.00-16.00 – obiad, kuchnia fusion; 16.30-18.00 – Muzeum Narodowe, wystawa Zofii Stryjeńskiej. Czas działania: 38 godzin (sic!)
Wstęp
To bylo pewnego,pięknego,grudniowego dnia. Jak zwykle wstalam z wielka nie checią i wygramoliłam się do szkoły. Wpadłam do szatni przywitałam się ze znajomymi Pierwszym ich zdaniem wypowiedzianym w moim kierunku nie było słowo cześć, hej czy coś takiego było pytanie:Eeee mała kminisz coś...A ja oczywiście oczy jak 5 zł, ciśnienie takie - Pewnie - stwierdzilam szybko nawet bez chwili zastanowienia. Zrzuta była natychmiastowa. Wiedzieli że jak ze mna się kmini to towarek ma sie za pare minut...i poszlam zalatwilam.