REKLAMA




Brał amfetaminę, bo cierpi na ADHD. Jan Ullrich tłumaczy ostatnie wybryki

Zwycięzca Tour de France i dwukrotny medalista olimpijski Jan Ullrich leczy się w ośrodku odwykowym w Niemczech. Były kolarz zdradził mediom, że musiał brać amfetaminę, by się uspokoić.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Sportowe Fakty
Piotr Bobakowski
Komentarz [H]yperreala: 
tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

234

Zwycięzca Tour de France i dwukrotny medalista olimpijski Jan Ullrich leczy się w ośrodku odwykowym w Niemczech. Były kolarz zdradził mediom, że musiał brać amfetaminę, by się uspokoić.

- Mam ADHD (zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi - przyp. red.), jestem pełen energii, a jak brałem przepisaną przez lekarzy amfetaminę, to tak szybko nie wybuchałem - w ten sposób Jan Ullrich tłumaczy się z uzależnienia od narkotyków.

Słynny niemiecki kolarz, który podczas kariery zaliczył wpadkę dopingową (anulowano wszystkie jego wyniki od 1 maja 2005 r.), obecnie przebywa na terapii odwykowej w Betty Ford Klinik w Bad Brueckenau w Bawarii. Były sportowiec leczy się tam z powodu problemów z narkotykami oraz alkoholem.

Z wypowiedzi 44-latka dla dziennika "Bild" wynika, że czuje się coraz lepiej. - Czuję się tutaj bezpiecznie i mogę skupić się na sobie. Codziennie przechodzę testy. Nie mam objawów zespołu abstynencyjnego. Spotkania z dziećmi są dla mnie najlepszym lekarstwem. Kiedy dzieci są przy mnie, to nie potrzebuję narkotyków - przyznał zwycięzca Tour de France z 1997 r.

W bawarskim ośrodku Ullricha ostatnio odwiedził Lance Armstrong. Wizyta przyjaciela bardzo pomogła Niemcowi. - Po zakończeniu terapii w Bad Brueckenau będę chciał polecieć do mojego przyjaciela do Kolorado. On zaproponował mi pobyt w klinice, gdzie będę mógł kontynuować proces leczenia - zdradził mediom dwukrotny medalista olimpijski (złoty i srebrny medal w Sydney w 2000 r.).
Przypomnijmy, że na początku tego miesiąca Ullrich został aresztowany na Majorce za wtargnięcie do domu jednego z sąsiadów (Tila Schweigera) i groźby karalne. Potem został zatrzymany przez policję w Niemczech, kiedy - będąc pod wpływem narkotyków - miał brutalnie pobić prostytutkę.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-ACO-DMT
  • Bad trip

wcześniej zrobiłem trening siłowym, uczyłem się, spotkałem się znajomymi – miałem dobry humor, i ogólnie dzień określiłem jako produktywny.

Nim przejdę do opisania samego tripu ważne jest to byście chociaż trochę poznali mój światopogląd, gdyż ma to wielkie znaczenie. Jestem osobą zdrowo-rozsądkową, nigdy nie cierpiałem na żadne choroby (czy to psychiczne, czy fizyczne). Jestem bardzo pozytywnie usposobiony do życia; optymista, z dystansem do życia oraz swojej własnej osoby. Dużo się uśmiecham, mam szeroko rozumiane poczucie humoru. Mam przyjaciół, kochającą rodzinę, spełniam się w aktywnościach fizycznych: uprawiam sporty, w zimę morsuje; dbam o swoje zdrowie.

  • Dimenhydrynat

Mam tu tripa pewnego goscia po avio:


Jazda miala miejsce okolo rok temu dlatego nie pamietam jej zbyt dokladnie,

ale postaram sie ja opisac. Tego dnia nie chcialo mi sie isc do szkoly.

Okolo 8 rano odprowadzilem qmpla do jego szkoly. Los chcial, ze akurat wtedy

przyjechal do niej moj stary spotkac sie z dyrkiem (brrr) sciemnilem go, ze

teraz mam religie i odwiozl mnie na chate. Wiec poszedlem do apteki po

aviomarin (20 sztuk) kosztowaly jakies 17 zlotych. Mialem jeszcze jedna

  • Dekstrometorfan
  • Gałka muszkatołowa

Wiek: 20 lat

Substancja: Trzy, własnoręcznie starte gałki marki kotanyi, dodam że były w środku prawie całe białe czyli dość świeże. Po trzech godzinach od zarzucenia gałki idzie 150mg DXM na "raz". To wszystko na moje skromne 65Kg. Jest to pierwszy tego typu miks, osobno z każdą substancją mam dość duże doświadczenie.

Doświadczenie: Alkohol, Amfetamina, Benzydamina, Dekstrometorfan, Gałka muszkatołowa, Kodeina, Konopie, Mieszanki "ziołowe", Szałwia wieszcza, oraz jako dodatki: Difenhydramina, Dimenhydrynat, Hydroksyzyna.

  • MDMA (Ecstasy)

A wiec tak zaczeło to sie wszystko gdy mialem prawie 17 lat wiec czyli 4 lata temu.Kiedys palilem trawe i bylo maksymalni dobrze ale nie nalłogowo raz po raz.Przyszło mi zdawac prawo jazdy nie chcialo mii sie uczyc wiec kolega dal mi grama fetki i powiedzial z tym nauczysz sie spiewajaca wzialem i pojechalem do domu.Kiedy starsi poszli spac to ja sobie posypalem kreseczke i jazda uczylem sie ale nic nie czulem wiec nastepna nastepna i bylo mi super testy wyrylem na pamiec a potem siedzialem w oknie i gadalem ze soba.Nic nie spalem rodzice wyjechali gdzies na imprezke wiec ja wzialem d

randomness