Brakuje dowodów na to, że konopie poprawiają stan psychiczny?

Z przeprowadzonych badań wynika, że jest mała liczba dowodów na to, że stosowanie medycznej marihuany może poprawić zdrowie psychiczne pacjentów.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Rzeczpospolita
p.mal

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

137

Z przeprowadzonych badań wynika, że jest mała liczba dowodów na to, że stosowanie medycznej marihuany może poprawić zdrowie psychiczne pacjentów.

Artykuł na ten temat pojawił się wczoraj w magazynie "The Lancet Psychiatry". Autorzy badania przeanalizowali raporty z innych 83 testów przeprowadzonych w ciągu ostatnich czterdziestu lat.

Zdaniem badaczy nie ma wystarczających dowodów na to, że stosowanie leków na bazie konopi indyjskich są bezpieczne i skuteczne w leczeniu sześciu podstawowych zaburzeń psychicznych: depresji, lęku, nadmiernej uwagi i braku uwagi, zespołu Tourette'a, stresu pourazowego i psychozy.

Autorka badania Louisa Degenhardt powiedziała w rozmowie z AFP, że marihuana i kannabinoidy są coraz częściej udostępniane do użytku leczniczego w Ameryce Północnej, Wielkiej Brytanii i Australii bez poddawania ich testom i kontrolom organów regulacyjnych.

Jej zdaniem wprowadzanie leków opartych na marihuanie odbywa się poza ramami regulacyjnymi.

W większości losowo kontrolowanych prób wpływu kannabinoidów na depresję i lęk, stosowanie było związane z inną chorobą, taką jak przewlekły ból lub stwardnienie rozsiane.

Niektóre przypadki wykazały poprawę objawów lękowych, ale nie było jasne, czy efekt ten był spowodowany poprawą stanu pierwotnego.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Lophophora williamsii (meskalina)
  • Pozytywne przeżycie

Pozytywne wyluzowane nastawienie.

   Miałam styczność z różnymi psychodelikami, ale meskalina była mi nowa. Czytałam „Drzwi percepcji” Huxleya, wspomnienia Witkacego, słyszałam opowieści znajomych, ale nie byłam szczególnie podekscytowana kiedy miałam już w ręce butelkę z miksturą z peyotlu. W życiu próbowałam wielu różnych substancji i powoli zaczęłam odczuwać, że  nie wynoszę już zbyt wielu  nowych doświadczeń z zażywania psychodelików, tak jak to było na początku.

  • Efedryna

Postanowiłem wypróbować na sobie działanie efedryny. Jak do tej

pory ze środkami odurzającymi nie miałem do czynienia, więc

nadszedł czas coś tu zmienić (chociaż efedryna środkiem

odurzającym nie jest na pewno! :)))




  • Ketamina

Set&Setting – impreza dubstepowa, potem tripowe wnętrze mojego samochodu, świętujemy mój powrót do domu.

Exp – LSD, LSA, 2-CE, grzyby psylocyby, kokaina, amfetamina, metkatynon, mefedron, morfina, fentanyl, kodeina, MDMA, DXM, MJ, benzydamina i inne które w głowie mi się nie mieszczą (albo usilnie chcą z niej uciec).

Wiek – 22

Lady A wymyśliła nam dawkę na pierwszy raz po 1 mg na głowę. Udało mi się ‘zorganizować’ jedynie 1,6 mg w sumie. Na szczęście.

  • Dekstrometorfan

Data intoksykacji: 29.07.2003


Substancja: bromowodorek dekstrometorfanu (DXM Hbr w postaci kapsulek Tussidex)


Dawka: 480 mg (15 kapsulek Tussidexu + 2 tabsy Tussalu) - ok 7 mg/kg


Doswiadczenie: mj, #, alk, efedryna, DXM (male dawki)


Set & Settings: wieczor, a raczej noc, po milym spotkaniu z ukochana dziewczyna, bardzo pozytywne nastawienie do zapowiadajacej sie jazdy (ktora przeszla moje oczekiwania :>), dom, pokoj - wszystko pieknie.

randomness