Bimber to przeszłość. Teraz Podlasie gotuje "kryształ" wart 36 mln zł

Podlasie, które przez lata kojarzyło się z produkcją domowego alkoholu w garażu, dziś ma nowy "eksportowy" towar. Światek przestępczy odkrył chemiczną niszę i jak się okazuje, potrafi z niej zrobić interes wart fortunę. Policja natrafiła na laboratorium, w którym dosłownie "gotowano" kryształ. Substancje miały truć innych, choć ich producenci bardzo uważali, by sami nie zatruli się oparami, dlatego pracowali w maskach z filtrami. Już bez masek, ale w kajdankach, trzech mężczyzn trafiło w ręce funkcjonariuszy. Podczas akcji policja zabezpieczyła ogromne ilości narkotyków oraz nielegalną broń.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Fakt

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

96

Podlasie, które przez lata kojarzyło się z produkcją domowego alkoholu w garażu, dziś ma nowy "eksportowy" towar. Światek przestępczy odkrył chemiczną niszę i jak się okazuje, potrafi z niej zrobić interes wart fortunę. Policja natrafiła na laboratorium, w którym dosłownie "gotowano" kryształ. Substancje miały truć innych, choć ich producenci bardzo uważali, by sami nie zatruli się oparami, dlatego pracowali w maskach z filtrami. Już bez masek, ale w kajdankach, trzech mężczyzn trafiło w ręce funkcjonariuszy. Podczas akcji policja zabezpieczyła ogromne ilości narkotyków oraz nielegalną broń.

Maski, opary i laboratorium w przyczepie

Jak przekazali śledczy, laboratorium działało na terenie jednej z prywatnych posesji. W produkcji substancji wykorzystywano zarówno pomieszczenia w domu, jak i… przyczepę kempingową. Trzej mężczyźni zakładali maski ochronne, by nie wdychać chemicznych oparów podczas produkcji. — To nie była amatorska kuchnia. W środku znajdowały się pojemniki z płynem i gotowy produkt w formie krystalicznej — relacjonują mundurowi.

36 mln na czarnym rynku

W sumie policja zabezpieczyła niemal 720 kg substancji, która po wstępnym badaniu została zakwalifikowana jako tzw. "kryształ", silny środek psychotropowy, najprawdopodobniej pochodna amfetaminy. Według ustaleń służb substancja ta mogła być zarówno gotowym narkotykiem, jak i produktem pośrednim powstałym w procesie syntezy. To właśnie dlatego zatrzymani korzystali z masek ochronnych. Wytwarzanie amfetaminy wiąże się z emisją toksycznych oparów i pracą z niebezpiecznymi chemikaliami. Policjanci szacują, że z zabezpieczonej ilości można by uzyskać około 720 tys. porcji dealerskich, o łącznej wartości sięgającej 36 mln zł na czarnym rynku.

Nielegalna broń i areszt dla całej trójki

W trakcie przeszukania funkcjonariusze znaleźli także nielegalnie posiadaną broń alarmową oraz 41 sztuk amunicji. Cała trójka zatrzymanych mężczyzn usłyszała zarzuty wytwarzania znacznej ilości substancji psychotropowej, a jeden z nich również posiadania broni bez wymaganego zezwolenia. Decyzją sądu zostali tymczasowo aresztowani na trzy miesiące. Grozi im do 20 lat więzienia.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne

  • 3-MMC
  • Pierwszy raz

Nastrój kiepski. Nastawienie co do zabaweczki - bardzo pozytywne. Zero lęku, obaw. Raczej ciekawość.

Szczerze mówiąc opisuję swoje przeżycia poraz pierwszy, ale postaram się Wam odwzorować to, co czułam, jak najlepiej.

Piątek: Tego dnia byłam w kiepskim nastroju, sama nie wiedząc czemu. Chodziłam mocno zdenerwowana i każdy dostawał rykoszetem. Powinno być zupełnie inaczej, gdyż tego dnia szłam z chłopakiem i znajomymi do klubu, żeby trochę się rozerwać i pobawić.

Zaczynajmy..

  • Grzyby halucynogenne

Witam! Ludziska co ja wczoraj przezylem... nie wyobrazalna faza. Zjadlem 56 sztuk. I to byl blad. Chyba za duzo jak na pierwszy raz. Zjadlem o 22.10. Do godziny 2.30 bawilem sie zajebiscie. Potem zaczal sie myslotok, lezalem sam w lozeczku i myslalem, myslalem i myslalem.... wstydze sie przyznac, ale przechodzily przez moja glowe mysli samobojcze (oczywiscie z decyzja chcialem poczekac do zejscia fazy). Pozniej tak gdzies okolo 3.20 zrobilo mi nie dobrze i ruszylem w strone lazienki. Niestety obudzilem sie na podlodze w przedpokoju, a scislej mowiac obudzil mnie stary.