REKLAMA




Biedroń: Uwielbiam marihuanę. Specjalista od uzależnień: To zgubna deklaracja

"Palę marihuanę, uwielbiam ją. Sprawia mi przyjemność" - mówił w wywiadzie dla gazeta.pl Robert Biedroń. "To niebezpieczne. Młodzi ludzie uważają, że jeśli ktoś, kto dla nich jest wzorem pali i wszystko jest w porządku, to im się też nic nie stanie"- ostrzega specjalista od uzależnień.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Radio Gdańsk

Odsłony

1263

- Palę marihuanę, uwielbiam ją. Sprawia mi przyjemność, mówił w wywiadzie dla gazeta.pl Robert Biedroń. - To niebezpieczne. Młodzi ludzie uważają, że jeśli ktoś, kto dla nich jest wzorem pali i wszystko jest w porządku, to im się też nic nie stanie, ostrzega specjalista od uzależnień. W wywiadzie dla portalu prezydent Słupska Robert Biedroń przyznał, że od czasu do czasu zdarza mu się palić marihuanę. - Nie jestem uzależniony, nienawidzę alkoholu i innych używek. Marihuana sprawia mi przyjemność, uważam że należy, także ze względów medycznych, ją zalegalizować, mówił Biedroń.

- To bardzo niebezpieczne, kiedy młodzi ludzie słyszą takie rzeczy od osoby, która może być dla nich autorytetem, uważa Radosław Nowak, kierownik działu profilaktyki w Gdańskim Centrum Profilaktyki Uzależnień. - Dyskusja o legalizacji marihuany to sprawa państwa i polityków oraz specjalistów, którzy o tym decydują. Natomiast kiedy osoby uważane za autorytety o tym opowiadają, jest to niebezpieczne, bo młodzi ludzie dosyć łatwo sobie tłumaczą ryzykowne zachowania, mówi reporterce Radia Gdańsk. Różnica między działaniem marihuany na organizm dorosłego a nastolatka jest jednak zasadnicza. Na dorosłą osobę środek ten może oddziaływać mniej intensywnie. - Można się spodziewać, że ma już jakieś poukładane życie, swoje plany i określone cele. Jest większa szansa, że nic złego się nie zdarzy i że marihuana nie zaszkodzi mu w życiu, co zresztą widać po panie prezydencie Biedroniu.

Natomiast młody człowiek, który często nie ma sprecyzowanych życiowych planów i wykształconych umiejętności społecznych na tyle, żeby móc się opierać różnym pokusom, może ponieść dużą szkodę. Każdy środek psychoaktywny, także marihuana, ma wpływ zarówno na jego rozwój psychiczny, biologiczny jak i społeczny. - Problemem młodych ludzi palących marihuanę może być na przykład syndrom amotywacyjny, który polega na tym, że się nic nie chce. Traci się chęć do podejmowania wyzwań, wyjaśnia specjalista.

Dla części młodych ludzi palenie marihuany może być wstępem do doświadczeń z mocniejszymi narkotykami. - Jest to duże zagrożenie, ponieważ jeśli nie mają dostępu do marihuany, mogą sięgnąć po zamienniki, na przykład dopalacze. Niestety obecnie na rynku jest bardzo dużo także syntetycznej marihuany, która z tą normalną ma niewiele wspólnego, jest o wiele bardziej uzależniająca, przestrzega Radosław Nowak.

***

O ocenę wypowiedzi Roberta Biedronia dziennikarz Radia Gdańsk poprosił słupskich radnych. Anna Mrowińska z Prawa i Sprawiedliwości uważa, że jest skandaliczna. - Jeśli pali marihuanę, to jego prywatna sprawa, nie powinien o tym mówić. Musi pamiętać, że jest prezydentem Słupska i słuchają go młodzi ludzie. Jaki daje przykład młodzieży?, pyta radna.

Z kolei związany z lewicą niezależny radny Paweł Szewczyk broni prezydenta Słupska.- Na pewno jest to kontrowersyjna wypowiedź, nie wiem czy potrzebna. Robert Biedroń jest po prostu sobą. Przybył do Słupska jak kometa Halleya i myślę, że to nie jest jego ostatnie słowo. Nie raz nas jeszcze zaskoczy.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

Egofidelis (niezweryfikowany)
"to sprawa państwa i polityków oraz specjalistów, którzy o tym decydują" Gówno prawda, to tylko i wyłącznie moja sprawa!
dade6996
Jak widzę ten ciemnogród w polityce to mam chęć wziąć kałacha i ich wszystkich rozstrzelać...
Dobre jointy (niezweryfikowany)
Pan "specjalista" to chyba zdobył tytuł specjalisty w latach 70, kiedy to społeczeństwo nie widziało różnicy pomiędzy suszem konopnym a heroina. Teoria przejścia od marihuany do innych używek jest teorią wielokrotnie obalona, ale z tekstu wynika że "wasz" specjalista jeszcze o tym nie wie. Idąc waszym tokiem rozumowania jeśli Robert powie że piwo jest dobre i czasem je pija, to oznacza że dzieciaki zaczną pić piwo ? Niech "wasz" specjalista opowie ilu ludziom marihuana zrujnowała życie (i nie mam tu na myśli gdy zamykają dzieciaka za grama - to nie marihuana rujnuje życie, a przepisy jakimi marihuana jest obłożona) Robert zrobił bardzo dobrze, tak powinni zachowywać się politycy, pokazywać i mówić o tym - MARIHUANA nikogo na świecie nie zabiła - co lepsze jest lekiem na wiele dolegliwości jak i przetworzone konopie można wykorzystywać w każdej gałęzi przemysłu. Dlaczego ludzie którzy nie mieli w życiu styczności z marihuana zabierają głos w tej sprawie? W Polsce mamy najbardziej głupie prawo traktujące nawet korzenie i łodygę jako narkotyk ! (sic) Strach ludzi przed marihuana spowodowany jest niewiedzą, dlatego zachęcam do własnych poszukiwań informacji , w internecie znajdziecie odpowiedzi na wiele pytań. I nie potrzeba do tego pseudo specjalisty. W sieci można znaleźć wiele dokumentalnych filmów gdzie marihuana ratuje życie najmłodszym. Zapoznajcie się z historią z Polski o Maksie Gudańcu który jest leczony medyczną marihuaną.
virrr (niezweryfikowany)
"Musi pamiętać, że jest prezydentem Słupska i słuchają go młodzi ludzie. Jaki daje przykład młodzieży?, pyta radna ". Pan Biedroń daje PRAWDZIWY PRZYKŁAD !!! I życiowy- opowiada o tym, co zna, z czym ma do czynienia osobiście, co testował na sobie. To uwiarygadnia Jego poglądy, bo on wie o czym mówi. Wystarczy zresztą spojrzeć co konopie z nim zrobiły, Ale, jak zwykle, PRAWDA nie jest istotna. Istotna jest ideologia, jedyne słuszne stanowisko, paradygmat. A paradygmaty z definicji mają do siebie to, że prawdą nie są nigdy. Są jedynie założeniem na którym bez dowodów budujemy sobie swój obraz niewyjaśnionych naukowo oblicz świata. I człowiek rozumiejący to pojęcie nie powinien o tym zapominać. Biedroń pokazuje swój życiowy przykład. Mówi prawdę, którą każdy może zweryfikować( wystarczy spojrzeć na jego losy). I co się dzieje??? Wielki Okłamywacz Dzieci (ale pasję sobie wybrał...) dalej swoje !!! Niestety tak wrósł w świadomość społeczną, że jak za pomocą czapki niewidki znika z naszych horyzontów. Słyszymy jego głos i wydaje nam się, że to głos prawdy (czyjś być musi...). Bezrefleksyjnie przyjmujemy go za wyrocznię. Nie dajmy się ogłupić- Okłamywacz Dzieci działa. I ma się dobrze. ALE MY NIE JESTEŚMY DZIEĆMI !!!. MYŚL NIEZALEŻNIE. KWESTIONUJ AUTORYTETY. WSZYSTKIE. Przypomnę jeszcze słowa T. Leary-ego : "Think for yourself Question authority Throughout human history, as our species has faced the frightening, terrorizing fact that we do not know who we are, or where we are going in this ocean of chaos, it has been the authorities, the political, the religious, the educational authorities who attempted to comfort us by giving us order, rules, regulations, informing, forming in our minds their view of reality. To think for yourself you must question authority and learn how to put yourself in a state of vulnerable, open-mindedness; chaotic, confused, vulnerability to inform yourself. Think for yourself. Question authority. " No tylko trzeba myśleć.....
randomness