Bezprawne obwąchiwanie

Polityka wątpi w podstawy prawne ostatnich akcji z cyklu *pies w szkole*

Anonim

Kategorie

Źródło

Polityka
Aleksander Chećko

Odsłony

2386

Bezprawne obwąchiwanie 

Po raz kolejny funkcjonariusze z psem tropiącym narkotyki przeszukali szkołę oraz uczniów. Jedni rodzice przyklasnęli (wreszcie wzięto się poważnie za najgroźniejszą z plag), inni protestowali (nie będzie pies obwąchiwał bez powodu mojego dziecka). Rozumiejąc dobre intencje dyrektorów szkół, zwróćmy uwagę na wątpliwą podstawę prawną takich działań (podobnie jak z akcją "Małolat"). Czym innym bowiem jest legalne sprawdzanie bagażu na granicy lub zgodne z procedurą karną dokonanie przeszukania (za zgodą prokuratora) w razie podejrzewania przestępstwa, czym innym zaś - prewencyjne i grupowe rewidowanie ubrań i tornistrów. Węszyć więc można i należy, ale stojąc czterema łapami na gruncie procedury. 

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

LaIk (niezweryfikowany)
A co tam moze niedlugo panstwo w celu "ochrony obywateli " zacznie robic lapanki na ulicach i masowe przeszukiwania, swietnie kpijcie sobie z wolnosci i demokracji, kpijcie...
halohalo... (niezweryfikowany)
ZOMO is back <br>is back motherfucker!!!
Zajawki z NeuroGroove
  • 5-MeO-MiPT
  • Pozytywne przeżycie

Trip zupełnie nieplanowany, wynikł spontanicznie. Od kilku godzin byłam lekko rozbawiona, małe odbicie od złego humoru ostatnich dni. W mieszkaniu ja i siostra, większą część tripa spędziłam w moim pokoju.

Po pierwsze – to nie jest historia o tym, jak chciałam zaszaleć i na pierwszy raz zażyć mega dawkę 5-MeO-MiPT. Moim zamiarem było około 10 mg. Z tego, co w różnych źródłach czytałam, wywnioskowałam, że ta tryptamina jest wyjątkowo kapryśna i mściwa i lubi „karać” uzytkowników za niesubordynację.
Po drugie – cała ta akcja nie była planowana, wyszła całkowicie spontanicznie.
Po trzecie – nie byłam pewna, czy zakwalifikować tę opowieść do kategorii „Pozytywnych przeżyć”, ale mimo wszystko naprawdę przeżyłam coś cudownego.

  • Amfetamina
  • Fentanyl

Set & Setting: Najpierw akademik, następnie park "cytadela".

Wiek: 22

Doświadczenie: DXM, ketamina, kodeina, tramadol, fentanyl, morfina, diazepam, benzydamina, amfetamina, mdma, mefedron, metkatynon, LSD, LSA, 2C-e, grzyby, marihuana

Zupełnie jak z czarnej głębi stanęła przede mną wielka pompka-piątka. Panika. Strach. Nie, uciekam, za dużo. Czy ja tego właściwie chcę? Zostać starym ćpunem z trzęsącymi się rękoma z manią na punkcie podawania sobie wszystkich substancji i.v. cz i.m. Cofam się parę kroków.

  • Szałwia Wieszcza


Salvia Divinorum

Poziom doświadczenia: pogranicze 5 i 6.

Sposób zażycia: palenie

Dawka: zioło wzmocnione 10x, jeden mały buch.



Jestem raczej doświadczonym użytkownikiem.

Praktykuję różne metody pracy z umysłem, szamanizm, etc. więc intencją moich podróży z SD było badanie świadmości.

Poprzednie moje doświadczenie z Szałwią było na poziomie 3 i było bardzo przyjemne.

A to był hardcore z którym NIC, żadna inna substancja, nie może się równać...


  • Katastrofa
  • LSD-25

Chciałem wykorzystać wyjazd do klubu jako odskocznię od wrednej rzeczywistości, byłem w kompletnej rozsypce psychicznej. Przestałem się przejmować konsekwencjami i tym jak dużo biorę. Liczyło się jak największe oderwanie od bólu i zapomnienie o problemach natury egzystencjalnej. Otoczenie do takiego doświadczenia wybrałem bardzo źle, ale też przez to, że nie widziałem z czym przyjdzie mi się zmierzyć.

Trip był w okresie, kiedy codziennie marzyłem o tym, żeby się zabić.

Mniej więcej było to tak, że zabrałem się ze swoimi kolegami na imprezę. Tym razem miało być inaczej, bardziej grubo. Na odwagę zaczęło się tradycyjnie od trawy w niewielkich ilościach. Trochę zmuliło ale wprowadziło też w odmienny nastrój. Potem leci feta. Niestety diler dał ciała i nie był to produkt pierwszej klasy, nie klepał.