Bezpieczny taniec

Wolontariusze Monaru chcą namawiać do zabawy bez narkotyków

Anonim

Kategorie

Źródło

Rzeczpospolita
Michał Drelich

Odsłony

1832

Dwa lata temu podczas imprezy plenerowej na warszawskim Służewcu zmarł osiemnastolatek. Przedawkował narkotyk ecstasy, który w dodatku popił alkoholem. Pomoc przyszła za późno. By takie sytuacje się nie powtarzały, Monar uruchomił program AlternativeDance.

Specjalnie wyszkoleni terapeuci wkraczają do klubów muzycznych i na koncerty. Mają nieść pomoc medyczną i informować o zagrożeniach związanych z braniem narkotyków.

- Takie osoby nazywamy partyworkerami. Mają od 21 do 26 lat i są przeszkolone w zakresie ratownictwa medycznego. Gdy ktoś przedawkuje, zemdleje lub dostanie zapaści, są na miejscu - mówi Adam Nyk z Rodzinnej Poradni Profilaktyki i Terapii Uzależnień Monar. - Na razie działamy tylko w trzech warszawskich klubach, ale chcemy rozszerzyć naszą akcję. Problem w tym, że w wielu lokalach nas nie chcą, bo to oznaczałoby, że pojawiają się w nich narkotyki.

Pierwszym klubem, w którym zaczęli działać partyworkerzy, jest Nowa Lokomotywa. Przedstawiciele Monaru mają tu nawet swoje stanowisko z ulotkami informacyjnymi w postaci pocztówek. - Nikt nie skarży się na ich obecność, a są na prawie każdej dużej imprezie - mówi Marek Nieprzecki, menedżer Nowej Lokomotywy.

W Monarze pracuje 10 partyworkerów. - W klubach jesteśmy co najmniej raz w tygodniu. Nie narzucamy się, czekamy, aż ktoś sam do nas podejdzie. Są osoby, które po rozmowach z nami zdecydowały się podjąć terapię - mówi Mariola Jaczewska, partyworker. - Oprócz rozmowy zajmujemy się również rozdawaniem prezerwatyw, cukierków witaminizowanych, czasem wody, a nawet zatyczek do uszu.

Michał Drelich

Załoga Rodzinnej Poradni Profilaktyki i Terapii Uzależnień Monar przy ul. Hożej 57 udziela informacji i porad codziennie w godz. od 9 do 21 pod nr tel. 621 13 59 oraz na miejscu.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Inne
  • Inne
  • Pierwszy raz

Sam w domu, TR pisany z pierwszego użycia. Wrzucane na średnio zapełniony żołądek, nie najedzony i nie pusty. Chęć przetestowania tej rzeczy. Wrzucane na niewyspaną głowę po nocce w pracy.

Timetable

[10:44 => T=0min] Start. Szykuje sobie ~100mg dziambe, dziele na dwie części i wciągam ~50mg.

[T=04min] Zauważalne znieczulenie nosa.

[T=05min] Tłumienie apetytu, lekka mentalna stymulacja, poprawa nastroju.

[T=07min] Dorzutka pozostałych ~50mg tą samą drogą podania.

[T=09min] Mocniejsze znieczulenie razem z górną szczęką, lekkie znieczulenie w gardle,  widoczna mentalna stymulacja i wkręta w muzykę.

[T=10min] Chęć słuchania muzyki, cisza mnie nudzi.

[T=11min] Lekki dyskomfort w brzuchu.

  • Efedryna

Siema!

  • Szałwia Wieszcza

własny pokój, godzina wieczorna, spontaniczna decyzja „spalę dzisiaj resztę tego ekstraktu i niech się dzieje, co chce”.

11.11.2008

Do tej pory nie miałem do czynienia z Salvią Divinorum, chociaż sądziłem, że mam wystarczającą wiedzę teoretyczną, by sprawdzić na własnym ciele i umyśle jak działa ta roślina. Parę dni temu znalazłem korzystną dla siebie ofertę 20g suszu, który zamierzałem zamówić jak tylko mój portfel przestanie świecić pustkami, jednak życie jak zwykle potoczyło się swoim torem, jakże odmiennym od moich planów i w piątek moją własnością stał się ekstrakt x6.

  • Grzyby halucynogenne
  • Inne
  • Marihuana
  • Tripraport

Na wstępie pragnę zaznaczyć, że nie był to mój pierwszy kontakt z psylocybina. Rok temu testowałem na sobie kołpaczki. Prawda jest, że mają śladowe ilości psylo, ale w większej ilości dają bardzo ciekawe efekty, ale do rzeczy...

W miniony weekend postanowiłem sprawdzić, jak działają Holenderskie magiczne trufle. Te, które przyjąłem w swoje ciało nosiły nazwę „Atlantis".
15 gram trufli, które to swoim wyglądem przypominają rodzynki w czekoladzie, a smakiem orzechy.