Awaryjne lądowanie. Powodem śmierć pasażera, który przedawkował

Według "The Sun" mężczyzna próbował przemycić kokainę na Ibizę, ale wystraszył się, że jego zamiary odkryła załoga samolotu. Z tego powodu postanowił połknąć narkotyki.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Interia

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. A że źródło powołuje sie na "The Sun", opisana historia mogła, ale nie musiała koniecznie się wydarzyć ;)

Odsłony

340

Samolot z Manchesteru na Ibizę musiał awaryjnie lądować w Tuluzie po tym, jak jeden z pasażerów zmarł w czasie lotu. Według brytyjskich mediów mężczyzna w czasie lotu przedawkował kokainę.

Według "The Sun" mężczyzna próbował przemycić kokainę na Ibizę, ale wystraszył się, że jego zamiary odkryła załoga samolotu. Z tego powodu postanowił połknąć narkotyki.

"Wpadł w histerię, że personel pokładowy nakryje go na przemycie kokainy. Nie chciał zostać przyłapany, dlatego połknął narkotyki" - gazeta "The Sun" cytuje jednego z pasażerów.

"Rozmawiałem z para, która siedziała blisko niego. Powiedzieli, że co chwilę nerwowo zrywał się z fotel. Usłyszeli też, że połknął narkotyki, ale nie widzieli, by zażył kokainę" - dodał świadek.

Reanimacja nieprzytomnego pasażera nie przyniosła skutku. Samolot awaryjnie wylądował we francuskiej Tuluzie, gdzie mężczyzna został przewieziony do szpitala. Niestety nie udało się go uratować.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • MDMA (Ecstasy)


W życiu czegoś takiego nie doświadczyłem.




zarzuciłem pół czerwonej mitsu




po około 15min grawitacja się zmniejszyła

polubiłem ludzi

miałem niesamowite natchnienie, potrafiłem mówić elokwentnie i ciekawie jak

profesor

poszedłem ze znajomymi na dyskotekę (też wzieli, w podobnych dawkach)

jazda całkiem niezła




za godzinę prezent od dila




pół białej pigóły z wyrytym minusem



  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Piękne

Puk puk! Kto tam? Znowu ja!

Tylko nowe konto... ale to samo ego! Wymyślanie hasła wtedy na kwasie nie było dobrym pomysłem. No nic, konieczność to konieczność- zakładam nowe.

Specjalnie po to, by gdzieś wrzucić te uczucia... znaki... myśli... słowa.

Przed państwem moje stare zapiski o PH mniejszym niż 1. Poprawione i ułożone we względnie nielogiczną całość.

  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Przyjemne Spokojne słoneczne popołudnie.

Yo!

  • 4-HO-MIPT
  • Pierwszy raz

set: stres, że działanie potrwa dłużej niż bym chciała, strach przed powrotem do domu "po", zaciekawienie, lekkie/średnie upojenie alkoholowe, jednoczesne zirytowanie i podekscytowanie settings: park w pobliżu domu, znajomy którego bardzo lubię, bardzo ciepła, letnia noc

Moja pierwsza tryptamina miała być zarzucana tydzień przed opisywaną podróżą, aczkolwiek wiele niefortunnych zdarzeń wpłynęło na to, iż trip przesunął się oraz zmienił zupełnie koncepcję - z większego grona i opuszczonego domku rano na park w czasie gorącej, sierpniowej nocy, w towarzystwie tylko jednego znajomego, którego bardzo lubię (na potrzeby raportu - C). Usłyszawszy, że tryptaminy są o wiele przyjemniejsze od "kwasu", ucieszyłam się, bo podróż po nbomach mogę uznać bardziej za zmaganie z własnym "ja" niż trip, z którego można wyciągnać jakieś wnioski.