Areszt dla fałszywego policjanta z pistoletem na kulki i marihuaną

...którą oferował prawdziwym w ramach łapówki ;)

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Policja Podkarpacka

Odsłony

258

34-letni mieszkaniec Rzeszowa, odpowie między innymi za podszywanie się za policjanta, groźby i posiadanie narkotyków. Mężczyzna usłyszał łącznie siedem zarzutów. Decyzją sądu najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.

Po raz pierwszy policjanci z Leska zatrzymali 34-letniego rzeszowianina 30 sierpnia br. Tuż przed północą, w Solinie - Jawor, zauważyli samochód jadący drogą, na której obowiązywał zakaz ruchu. Jak się okazało, kierujący był pod wpływem środków odurzających i miał przy sobie marihuanę oraz przedmioty służące do jej zażywania. Podczas kontroli drogowej mężczyzna posłużył się podrobionym prawem jazdy, które okazał policjantom. 34-latek w zamian za odstąpienie od czynności służbowych, zaproponował funkcjonariuszom pieniądze i marihuanę. Policjanci pod nadzorem leskiej prokuratury prowadzili w tej sprawie postępowanie.

Niespełna miesiąc później, ten sam mężczyzna, przyjechał na jedną z prywatnych posesji w Polańczyku. Podając się za policjanta, przeszukał zaparkowany tam samochód i zdemontował z niego tablice rejestracyjne. Policjanci, którzy zajmowali się tą sprawą ustalili, że poprzedniej nocy, 34-latek także podszywając się za policjanta, zatrzymał kierowcę tego pojazdu. Grożąc mu przedmiotem przypominającym broń, zażądał jego prawa jazdy twierdząc, że zwróci je, gdy otrzyma 500 zł.

Funkcjonariusze zabezpieczyli przedmiot, którym groził napastnik. Okazało się, że to metalowy pistolet na kulki.

Mieszkaniec Rzeszowa usłyszał łącznie siedem zarzutów. Sąd zadecydował, że najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.

Oceń treść:

Average: 5 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Powój hawajski
  • Powoje

Set & Setting - pokój kumpla, ogród, piwnica do zgromadzeń towarzysko-narkotycznych, mój balkon, mój pokój. Pogoda - słoneczny dzień, ciepła noc. Nastawienie - znakomite, w końcu to początek 6 miesięcznych wakacji.

Substancja: LSA - 10g Morning Glory dopalane ociupinką trawy, Smart Shivą i Konkretem (tak wiem, dla co poniektórych z was to profanacja, ale to mój trip, nie wasz)

Wiek: 19 lat.

  • Bad trip
  • Grzyby halucynogenne

Spróbuję opisać teraz swoje drugie spotkanie z grzybami, które miało miejsce dzień przed napisaniem tego tekstu. Mając w pamięci pierwszą, bardzo intensywną i nieprzyjemną podróż (około 10 g), postanowiłem przyjąć mniej, czyli 3,8 g ususzonych cubensisów, co w teorii miało zapewnić mocny trip, nie powodujący utraty świadomości.  Zmieliłem grzyby, zalałem sokiem z cytryny i odstawiłem na je na 7h (polecam taki sposób przygotowania osobom, które szczególnie nie tolerują smaku grzybów). Do konsumpcji przystąpiłem przed godziną 23.00.

  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Byłem otwarty na nowe doświadczenie, z lekkimi obawami. Podróż miała miejsce w drewnianej chatce w górach, pod lasem z dala od cywilizacji. Moi dwaj towarzysze, doświadczeni w przyjmowaniu tej substancji, otaczający ciepłem, i dający poczucie bezpieczeństwa. Muzyka pozytywna, snująca się powoli. Album solowy "Fever Ray", którego już nigdy nie zapomnę.

 

Doświadczenie nadchodziło bardzo wolno, jak na palcach po jakiejś godzinie od wzięcia pierwszej dawki. Zaczęło się od dziwnego kojarzenia rzeczy znajdujących się w pomieszczeniu. Tylko gra wyobraźni i skojarzeń. Majtki na sznurku miały coś wspólnego z twarzą, albo napis na butelce Sprite bardzo domagał się przeczytania. Brzmiał on „DUŻO, DUŻO”. Potem zobaczyłem, że łóżka nie są do siebie równolegle. To wszystko można określić jako niesamowite wyostrzenie uwagi na szczegóły z otoczenia.

  • Marihuana
  • MDMA
  • Pozytywne przeżycie

Jak wszystko w tym TR imiona i ksywki wymyślone 12:00