Andaluzyjski przekręt. Wpadł gang działający w branży turystycznej

Hiszpańska policja rozbiła gang handlujący narkotykami na dużą skalę, który ukrywał swój proceder pod pozorami działalności turystycznej. Dziewięciu członków grupy trafiło do aresztu. Zatrzymani dysponowali 26 nieruchomościami, z których część wynajmowano turystom.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

tvn24bis/PAP

Odsłony

43

Hiszpańska policja rozbiła gang handlujący narkotykami na dużą skalę, który ukrywał swój proceder pod działalnością turystyczną. Dziewięciu członków grupy trafiło do aresztu. Zatrzymani dysponowali 26 nieruchomościami, z których część wynajmowano turystom.

W poniedziałek sąd w Kadyksie aresztował członków gangu. Są oni także podejrzani o pranie pieniędzy pochodzących ze sprzedaży narkotyków za pośrednictwem spółek świadczących usługi hotelarskie i gastronomiczne.

Narkotykowy biznes

Jak poinformowała policja, pochodzące ze sprzedaży narkotyków środki trafiały na zakup nieruchomości na terenie Andaluzji w południowej części Hiszpanii. Ich łączną wartość oszacowano na ponad 2 mln euro.

"Łącznie zatrzymani dysponowali 26 nieruchomościami, z których część wynajmowano turystom, a inne były restauracjami" - ujawniła policja.

W trakcie zatrzymań, które miały miejsce w piątek na terenie Kadyksu i w jego okolicach, funkcjonariusze zabezpieczyli około 100 kg narkotyków. Połowa ładunku znajdowała się w furgonetce z podwójnym dnem. Zablokowano też konta bankowe dilerów.

Śledztwo przeciwko gangowi ruszyło kilkanaście miesięcy temu po odkryciu "nieuzasadnionego i szybkiego wzbogacenia się" przez jednego z andaluzyjskich dilerów narkotykowych. W krótkim czasie stał się on posiadaczem kilku firm turystycznych oraz spółek zarządzających obiektami hotelowymi.

Kompleks hotelowy

W trakcie dochodzenia inspektorzy ustalili m.in., że za pośrednictwem swojej emerytowanej matki, figurującej jako szefowa jednej ze spółek, buduje on luksusowy kompleks hotelowy w okolicach Kadyksu.

Z ustaleń śledczych wynika, że andaluzyjski gang rozprowadzał narkotyki na terenie całej Hiszpanii.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Katastrofa
  • Mieszanki "ziołowe"

Tak naprawdę to była moja pierwsza substancja psychoaktywna jaką w życiu zażyłem..Szczerze to nastawienie miałem na śmiechawę itp, a nie wiedziałem nawet ile ta substancja trzyma, jaki ma skład i co powoduje..

Bardzo długo się namyślałem czy opisać ten trip, a wydarzył się on bardzo bardzo dawno, widać po doświadczeniu... Dodam że mało z tego pamiętam, ale i tak zostanie to ze mną do końca życia.

Południe: Ja, kumpel B, kumpel M. Załatwiłem 13zł i chciałem skonsumować pierwszego dopalacza i mieć pierwszą porządną fazę... Kumpel M mówił, że poskładam się tym w uj bo przedtem paliłem tylko siejkę i w ogóle nie mam expa. Nie słuchałem go, ale on miał 18 lat, więc kupił nam owy dopalacz ,,konkret'' i dał radę, żebyśmy nie palili tego od razu na dwóch, bo źle może się stać..

  • Alprazolam
  • Fluoksetyna
  • Użycie medyczne

Leczenie psychiatryczne.

W wyniku ciągłego stresu związanego przede wszystkim z chorą ambicją i całym procesem edukacji, a także w wyniku przykrych doświadczeń z dzieciństwa (przez które popadłem w depresję), w pewnym momencie życia zdecydowałem się na terapię. Nie byłem pewien czy od razu chcę udać się do psychiatry. Na początek wybrałem psychologa. Niestety - albo miałem pecha przy wyborze albo po prostu to nie jest dla mnie. Od jednego z psychologów usłyszałem, że mogę być opętany....Dlatego właśnie zrezygnowałem z tego hmmm...'leczenia'. Udałem się do psychiatry.

  • Bad trip
  • LSD-25
  • Marihuana

Odczuwałem podniecenie i ekscytację, w pewnym stopniu lęk przed nieznanym, gdyż było to moje drugie doświadczenie psychodeliczne w życiu. Akcja była spontaniczna, zażyłem kartonik 3 godziny po rzuceniu mi propozycji zarzucenia i do samego końca nie byłem pewny czy chcę to zrobić, jednak ciekawość i perspektywa zrobienia czegoś szalonego wygrała. Podróż odbyłem z kolegą (D.), na początku akcja toczyła się w moim pokoju, później w niewielkim parku w centrum miasta.

Witam serdecznie wszystkich czytelników Neurogroove. Po długim czasie czytania raportów o wszelakich substancjach postanowiłem podzielić się moją historią. Jest to mój pierwszy trip raport, nie tylko publikowany ale i napisany w ogóle. Zapraszam do przeczytania :)

  • Inne
  • Inne
  • Pozytywne przeżycie

Letni wieczór, mieszkanie i blokowisko.

ETH-LAD to dziwna substancja. Lizergamid, ale tworzący specyficzne dla siebie nastroje i odczucia, w dużym stopniu różne od LSD. Siadający na głowie mocno, ale i pozostawiający w miarę trzeźwy ogląd rzeczywistości. Mniej wizalny, a bardziej szatkujący na kawałki poczucie upływu czasu i powiązań przyczynowych. W pewnym stopniu też mocniej dysocjujący od LSD. Oczywiście to tylko mój subiektywny odbiór tego doświadczenia, da się jednak wyczuć charakterystyczny emocjonalny „znak rozpoznawczy”.